fot. Riot Games/David Lee

JD Gaming na kolanach! Suning w półfinale Worlds 2020

Po wczorajszej jednostronnej serii pomiędzy DAMWON Gaming a DRX w pierwszym ćwierćfinale Worlds 2020, fani League of Legends liczyli dzisiaj na bardzo wyrównane starcie. Co było finalnie bardzo możliwe, jako że JD Gaming i Suning prezentowały do tej pory podobny poziom i trudno było wskazać bezpośredniego faworyta.

Suning 3:1 JD Gaming

SN
0:1 JDG
Bin
Gangplank
Zoom
Renekton
SofM
Graves
Kanavi
Lillia
Angel
Galio
Yagao
Zoe
huanfeng
Miss Fortune
LokeN
Jhin
SwordArt
Bard
LvMao
Leona

Pierwsza krew padła dosyć późno jak na starcie dwóch chińskich zespołów, bo dopiero w 9. minucie. To wtedy doszło do większej potyczki w górnej rzece, w której siła Renektona w early game okazała się kluczowa, jako że to Zhang „Zoom” Xing-Ran zadał największe obrażenia. Co więcej, w wyniku tej potyczki JDG rozpoczęło snowball, zbierając na swoje konto pierwszego Herolda oraz Górzystego Smoka. Jednak przemyślane kontrolowanie mapy ze strony Suning nie pozwoliło ekipie Zooma uciec z przewagą w złocie. Kolejna, dosyć chaotyczna bójka zdarzyła się dopiero po przekroczeniu 20. minuty. Lê „SofM” Quang Duy i spółka próbowali zgładzić Nashora po wyłapaniu dwóch rywali, jednakże w tym ponownie przeszkodził Renekton wraz z Jhinem. Obaj niestety przypłacili życiem, w wyniku czego Suning wyszło na prowadzenie.

W 29. minucie wypracowana przewaga runęła jak domek z kart, wszak świetny poke ze strony ‎Zenga „Yagao” Qi wyeliminował leśnika rywali. Bez niego, Suning nie mogło po raz drugi dokończyć Barona, przez co zostało wciągnięte w wir walki, tym razem zainicjowanej przez JDG. Po raz pierwszy to wicemistrzowie Chin wyszli z niej zwycięsko, zgarniając dodatkowo błogosławieństwo Barona. Na zakończenie rozgrywki musieliśmy jednak odrobinę poczekać, wszak Suning postawiło stelarną defensywę. Trzecia reprezentacja Państwa Środka nie dała rady jednak bronić się wiecznie, zwłaszcza kiedy JDG zdobyło oceaniczną duszę i kolejnego Nashora.

SN
1:0 JDG
Bin
Gangplank
Zoom
Renekton
SofM
Graves
Kanavi
Lillia
Angel
Zoe
Yagao
Galio
huanfeng
Jhin
LokeN
Miss Fortune
SwordArt
Leona
LvMao
Sett

W początkowych minutach obie drużyny nie stroniły tak bardzo od walki jak w pierwszej grze. Tym razem jednak epicentrum pojedynków była dolna alejka, na której przelała się pierwsza krew, wszak Suning zdołało wyeliminować Zuo „LvMao” Ming-Hao. JD Gaming dotrzymywało jednak tempa w agresji i już po kilku minutach przewodziło w tabeli zabójstw. Po każdej potyczce zgodnie ze stylem League of Legends Pro League dochodziło jednak do kolejnej, dlatego też wspomniana przewaga nie utrzymywała się długo, a w złocie żadna z drużyn nie wychodziła znacząco na prowadzenie.

Mapa otworzyła się na dobre w 16. minucie, kiedy Suning świetnym zgraniem wyeliminowało całą piątkę przeciwników w górnej rzece, pomimo tego, że początek tej walki zapowiadał inaczej. Jednakże połączenie Gravesa SofM-a i Jhina Tanga „huanfenga” Huan-Fenga umożliwiło prędkie zbicie health barów graczy JDG. W wyniku tej walki Chen „Bin” Ze-Bin i spółka zaczęli rozdawać karty, wszak posiadali przewagę w złocie i w neutralnych objective’ach, mając na koncie dwa smoki i Herolda.

Kiedy doszło do kolejnego teamfightu, wydawało się, że wszystko jest już przesądzone. Świetna flanka głównych carry Suning wyeliminowała trzon rywali, przez co trzeci smok wpadł na konto ekipy huanfenga. Co jednak ważniejsze, ich przewaga sukcesywnie rosła, dochodząc do dziesięciu tysięcy w złocie. Posiadając znacząco lepsze uzbrojenie, kolejna drużynowa walka była jedynie formalnością. Suning bez żadnych strat dopięła swego i wyrównała serię.

JDG
0:1 SN
Zoom
Volibear
Bin
Gangplank
Kanavi
Lillia
SofM
Kindred
Yagao
Twisted Fate
Angel
Galio
LokeN
Ezreal
huanfeng
Jhin
LvMao
Pantheon
Bin
Bard

Suning wrzuciło piąty bieg w trzeciej rozgrywce, zdobywając dwie eliminacje w już pierwszej minucie! Co więcej, obie wpadły na konto Bina, który dzięki temu rozpoczął grę z Blaskiem. SofM i koledzy nie podążyli jednak specjalnie za ciosem w kierunku dalszego przelewania krwi. Przeistoczyli wyrobioną wcześnie przewagę w kontrolę mapy. To zapewniło im dwa pierwsze smoki i pierwsze zdobyte fortyfikacje na Summoner’s Rifcie.

Tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich rozgrywek, JD Gaming nie potrafiło znaleźć żadnej odpowiedzi na agresję rywali. Przed przekroczeniem 20. minuty, różnica w złocie wynosiła aż osiem tysięcy, co teoretycznie skreślało szanse zespołu LvMao na wygraną. No właśnie, „teoretycznie” to ryzykowne sformułowanie na Mistrzostwach Świata. Beznadziejna inicjacja Suning na środkowej alejce, która praktycznie okazała się wejściem w pułapkę, pozwoliła wicemistrzom Chin na odbicie się od dna i zyskanie błogosławieństwa Nashora.

Za kierownicą wciąż siedzieli zawodnicy w białych trykotach, którzy odpowiedzieli zyskaniem duszy powietrznego smoka. Stronili oni jednak od podejmowania otwartej walki z oponentami, jakby nauczeni po poprzedniej wpadce. Dlatego Suning poczekało, aż na Rifcie pojawił się Elder Dragon, którego odrodzenie idealnie złożyło się z odrodzeniem Barona. Bin i spółka zgładzili obie bestie, a następnie zniszczyli nexusa JDG, które bez dodatkowych buffów było za bardzo w tyle, żeby postawić jakąkolwiek obronę.

JDG
0:1 SN
Zoom
Renekton
Bin
Volibear
Kanavi
Graves
SofM
Kindred
Yagao
Twisted Fate
Angel
Zoe
LokeN
Ashe
huanfeng
Jhin
LvMao
Blitzcrank
SwordArt
Thresh

Z nożem na gardle, JD Gaming zdecydowało się na duet w postaci Ashe/Blitzcrank na dolnej alejce, który do tej pory rzadko pojawiał się na Worlds 2020. W świetle akcji znajdowała się jednak górna linia, gdzie na konto Seo „Kanaviego” Jin-hyeoka wpadła pierwsza krew po udanym dive na przeciwnym toplanerze. Następna potyczka miała miejsce przed jamą smoka, gdzie świetne pozycjonowanie LokeNa i szybkie zejście Zooma pozwoliły JDG na wyjście na prowadzenie.

Problemem wicemistrzów Chin była Zoe Xianga „Angela” Tao, która zadawała ogromne obrażenia w potyczkach, a jednocześnie za każdym razem była trudna do złapania przez Blitzcranka. W 15. minucie jako jedyna po stronie Suning posiadała ona 100% Kill Participation. Kluczową, obracającą losy spotkania walką było starcie obu drużyn o trzeciego smoka. Renekton Zooma oraz Ashe LokeNa zbiły paski zdrowia rywali do minimum, jednakże superumiejętność Kindred pozwoliła im przetrwać. Dzięki temu jak i sprytnemu pozycjonowaniu Suning zdołało wyjść z teamfightu zwycięsko, lecz wciąż pozostawało w tyle jeżeli chodzi o różnicę w złocie.

JD Gaming próbowało zabronić rywalom wzięcia oceanicznej duszy, poprzez wyeliminowanie Bina. Chińczyk jednakże przeżył na wystarczająco długo, żeby dołączyła do niego reszta formacji, która obróciła kolejną walkę na ich konto. Dzięki temu Suning mogło cieszyć się nie tylko z czwartego smoka, a także z Nashora, którego zgładziło chwilę później. Trzecia reprezentacja Chin nie dawała oponentom chwili na oddech. Od razu przyłożyła się ona do ataku nexusa, którego zdobyła po zaciekłej walce.

Już jutro Fnatic zmierzy się z Top Esports w trzecim ćwierćfinale Worlds 2020. Po pełen harmonogram zapraszamy do naszej relacji.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Sergio Agüero zakłada organizację esportową

Gareth Bale, César Azpilicueta czy David Beckham – to tylko kilka osób związanych z piłką nożną, które w ostatnich latach postanowiły zainwestować w e...