fot. ESL/Adela Sznajder

Problemy ENCE. Aerial z powodów zdrowotnych ustępuje ze składu

Kilka dni temu przygoda ENCE z trzecim turniejem RMR, DreamHack Open Fall, zakończyła się już na fazie grupowej, co w negatywny sposób wpłynęło na pozycję Finów w przedmajorowym rankingu. Ale na tym nie koniec problemu, bo dziś ze składu ustąpił jeden z graczy.

Mowa tutaj o Janim „Aerialu” Jussili, ten bowiem dołączył do długiej listy zawodników, którzy w 2020 roku postanowili z przyczyn zdrowotnych tymczasowo zrezygnować z gry, by móc poświęcić czas na dojście do pełni sprawności. Decyzja 27-latka była niespodziewana i zmusiła włodarzy ENCE do wycofania się ze startującego już za trzy dni Elisa Invitational Fall 2020. Podczas tej imprezy fiński skład miał powalczyć o awans na BLAST Premier Fall 2020 Showdown, niemniej dziś wiemy już, że takiej próby nie podejmie. Co gorsza, nie ma pewności, kiedy ekipa znowu będzie mogła grać w komplecie, niewykluczone więc, że konieczne będzie zaangażowanie zmiennika.

Od pewnego czasu odczuwam problemy z moim samopoczuciem, które ostatecznie utrudniały mi rywalizację na tym poziomie – przyznał Aerial w opublikowanym przez organizację oświadczeniu. – Naprawdę trudno było mi podjąć tę decyzję i zajęło mi trochę czasu nim ją podjąłem. Teraz jednak czas, bym skupił się na sobie oraz na swoim samopoczuciu bardziej niż na innych rzeczach. Z tego miejsca chciałbym podziękować moim kolegom za zrozumienie, naszym kibicom za ich wsparcie, a także wszystkim w ENCE za pomoc. Nie jestem jeszcze pewny, kiedy będę w stanie ponownie grać. Teraz muszę skupić się na sobie – dodał.

W tej sytuacji skład ENCE prezentuje się następująco:

  • Aleksi „allu” Jalli
  • Jere „sergej” Salo
  • Miikka „suNny” Kemppi
  • Elias „Jamppi” Olkkonen
  • Jani „Aerial” Jussila – rezerwowy
Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Illuminar i Gaminate dopisują po trzy punkty na start ósmej ESL Mistrzostw Polski

Inauguracja ósmej kolejki ESL Mistrzostw Polski Jesień 2020 przypadła na czwartek i w ramach dzisiejszych zmagań oglądaliśmy tylko jeden dwumecz. W ni...