fot. BLAST/Joe Brady

Niepokonane Vitality, słabiutkie FaZe – co przyniosła grupa B na BLAST Premier Fall?

Choć cały BLAST Premier Fall anonsowany był jako pierwsza od dawna okazja do konfrontacji Europy z Ameryką, to w grupie B oglądaliśmy w akcji i tak tylko drużyny ze Starego Kontynentu, a przynajmniej, jak w przypadku Complexity Gaming, od dawna stacjonujące i rozgrywające swoje mecze na europejskich serwerach. Niemniej nie zabrało nam to całej frajdy z rywalizacji, bo walka o bezpośrednie przepustki na jesienne finały rozgrywek była zażarta. Finalnie najwięcej powodów do radości po trzydniowej batalii mają gracze Teamu Vitality oraz BIG.

Ci pierwsi przeszli przez cały turniej jak burza. Dość powiedzieć, że kwalifikację do dalszego etapu rozgrywek przypieczętowali już w piątek, a wczoraj potwierdzili tylko swoją dominację, triumfując w meczu o pierwszej miejsce w grupie. Tam rywalem Pszczół było wspomniane wyżej BIG i był to swoisty rewanż za mecz z dnia poprzedniego. I chociaż i tym razem niemiecko-turecka formacja schodziła z serwera pokonana, to swoje zadanie wykonała – w trakcie zmagań odprawiła z kwitkiem i FaZe Clan, i Complexity, dzięki czemu zgarnęła drugi bilet do kolejnego etapu BLAST Premier, unikając jednocześnie konieczności walki w BLAST Showdown.

CZYTAJ TEŻ:
Kuzyni Kovač w jednej drużynie. NiKo dołącza do G2 Esports!

Kilka linijek warto też poświęcić nie tyle samemu sukcesowi Vitality, ale przede wszystkim osobom, które za nim stały. A było ich wyjątkowo sporo jak na standardy CS:GO. I choć składy liczące sześciu graczy raczej nikogo w obecnych realiach nie dziwią, tak zmiana w trakcie spotkania była dotąd czymś niespotykanym. A tak się złożyło, że po wygranej pierwszej mapie w inauguracyjnym boju Kévin „misutaaa” Rabier opuścił plac gry, a w jego miejsce pojawił się Nabil „Nivera” Benrliton, lecz ten nie pomógł drużynie domknąć spotkania, więc na decydującą batalię znów wrócił na ławkę. Francuz i Belg dzielili się czasem na serwerze także w dwóch kolejnych pojedynkach i jak widać, całe zamieszanie przyniosło wymierne korzyści.

Na przeciwnym biegunie wylądowały dwie naszpikowane gwiazdami formacje. FaZe, które na czas turnieju wspomagał powracający do drużyny Olof „olofmeister” Kajbjer Gustafsson, odpadło ze zmagań po dwóch porażkach, a sam Szwed w obu grach był najsłabszym pod względem ratingu zawodnikiem na serwerze. Udanego debiutu w nowych barwach nie miał także Justin „jks” Savage. Doświadczony Australijczyk wypadł wprawdzie lepiej niż wspominany olof i z każdym meczem coraz bardziej się rozkręcał, ale nie wystarczyło to, by w drabince przegranych pokonać BIG, przez co coL będzie musiało ponownie zawalczyć o udział w jesiennych finałach rozgrywek organizowanych przez BLASTA.

Tak prezentuje się drabinka grupy B:

Półfinał UB Finał UB Wielki finał
Team Vitality 2
Complexity Gaming 1
Team Vitality 2
BIG 0
BIG 2 Team Vitality 2
FaZe Clan 1 BIG 1
1. runda LB Finał LB
BIG 2
Complexity Gaming 0
Complexity Gaming 2
FaZe Clan 0

Spotkania w grupie C rozpoczną się dopiero jutro. Wszystkie mecze wraz z angielskim komentarzem oglądać będzie można na oficjalnym kanale BLAST Premier na Twitchu. Po więcej informacji zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Illuminar z nożem na gardle walczy o IEM-a, Wisła podejmie dziś Virtus.pro

Pierwsza niedziela listopada przebiegnie raczej spokojnie. Nie będzie żadnego wysypu spotkań czy też zasypanego po brzegi terminarza – ale nie oznacza...