fot. Riot Games

G2 i MAD Lions otworzą nowy sezon. Dziś inauguracja LEC 2021 Spring

League of Legends European Championship wraca już dzisiaj. Po czterech wygranych splitach G2 Esports wzmocnione przez Martina „Rekklesa” Larssona będzie starało się triumfować po raz piąty z rzędu i po raz dziewiąty w historii. Wydaje się, że nikt nie będzie w stanie tej ekipy powstrzymać, jednakże Fnatic po trzech przegranych finałach z rzędu będzie chciało się zemścić na Samurajach. Do gry o czołowe lokaty na pewno włączy się także Rogue, które po wymianie m.in. toplanera wydaje się jeszcze silniejsze.

G2 Esports vs MAD Lions
18:00

Rozgrywki rozpoczniemy od starcia G2 Esports z MAD Lions. W obu drużynach doszło do zmian, więc na razie nie wiemy czego się spodziewać po tych formacjach. Gdyby ktoś przespał okienko transferowe, to tylko przypomnę: do G2 w miejsce Luki „Perkza” Perkovicia dołączył Martin „Rekkles” Larsson, natomiast toplaner MAD Lions to İrfan Berk „Armut” Tükek, a dżunglerem jest Javier „Elyoya” Prades. Eksperci twierdzą, że w przypadku Samurajów jest to znaczne wzmocnienie, gdyż Chorwacki zawodnik pod koniec tamtego roku nie prezentował fenomenalnej formy na pozycji strzelca. Rekkles za to nie miał z tym żadnych problemów i był uznawany za jednego z najlepszych AD Carry całych mistrzostw świata. W przypadku MAD Lions jednak nadal nie jesteśmy pewni, czy zmiany, które zaszły, są wzmocnieniem. O tym przekonamy się przez kilka najbliższych tygodni.

CZYTAJ TEŻ:
Weekend pod znakiem debiutów. Na kogo zwrócić uwagę w pierwszym tygodniu LEC?
Astralis vs SK Gaming
19:00

Astralis, które pod taką postacią pojawia się w LEC po raz pierwszy, zdecydowało się na skład, który na papierze nie jest najmocniejszy. W zasadzie na każdej pozycji oprócz dżunglera mamy do czynienia z zawodnikami, którzy albo nie przebili się podczas swojego epizodu w LEC czy EU LCS, albo nie prezentują najwyższego poziomu przez ostatnie kilka splitów. W zasadzie jedyną nową twarzą jest Nikolay „Zanzarah” Akatov, czyli triumfator European Masters. Czy będzie on w stanie tchnąć w weteranów nowe życie? Przekonamy się już dziś, bo naprzeciwko stanie formacja, która może być bezpośrednim rywalem Astralis w walce o czołową szóstkę. W tym składzie również doszło do znacznych zmian, jednakże SK Gaming zdecydowało się postawić na młodych graczy. Która filozofia okaże się lepsza? Dzisiaj ostatecznej odpowiedzi nie dostaniemy, lecz na pewno będzie to pierwszy sprawdzian dla obu ekip.

Rogue
vs EXCEL ESPORTS
20:00

Dla Łotrzyków jest to split, w którym mogą osiągnąć naprawdę wiele. Andrei „Odoamne” Pascu oraz Adrian „Trymbi” Trybus są moim zdaniem sporym wzmocnieniem, a główny rywal Rogue w walce o drugą lokatę, czyli Fnatic, raczej przegrał okienko transferowe. Z tego powodu przed Trymbim i spółką stoi szansa na pierwszy występ w finale topowych europejskich rozgrywek League of Legends. Aby jednak osiągnąć tak wysoką lokatę, trzeba dobrze zaprezentować się przez cały split, a pierwszą przeszkodą będzie EXCEL z Pawłem „Czekoladem” Szczepanikiem na czele. Jeżeli chodzi o skład to na papierze jest to znacznie mniejszy kaliber niż ekipa Rogue, jednakże na początku splitu mogą wydarzyć się różne anomalie, przez co nie należy w tym starciu skreślać drużyny polskiego midlanera.

Team Vitality vs FC Schalke 04
21:00

FC Schalke 04 podczas tego offsezonu zmieniło toplanera i wspierającego, jednakże nie nazwałbym tego wzmocnieniem. Jeżeli chodzi o górną alejkę, to moim zdaniem Sergen „Broken Blade” Çelik nie jest lepszym zawodnikiem niż Odoamne. A przypomnijmy, że przez znaczną część roku reprezentanci klubu sportowego mieli ogromne problemy z wygrywaniem gier. Wszyscy pamiętamy tę formację z miracle runa, jednak mało kto zdaje sobie sprawę, jak tragicznie wyglądała ta formacja wcześniej. Jeżeli uda jej się wrócić do formy z końcówki splitu, to może powalczyć o wyższe lokaty, ale w kuluarach mówi się o tym, że ekipa ta nie radzi sobie zbyt dobrze. Team Vitality jednak również nie posiada składu, który mógłby walczyć o czołowe lokaty. Na górnej alejce Pszczółki reprezentował będzie Mathias „Szygenda” Jensen, którego znamy z występów w AGO ROGUE. Nie jestem jednak przekonany, czy jego formację będzie stać na regularne zwycięstwa.

CZYTAJ TEŻ:
Prawdziwi weterani europejskiej sceny. Kto rozegrał najwięcej meczów w EU LCS i LEC?
Misfits Gaming vs Fnatic
22:00

Na koniec dzisiejszych zmagań po raz kolejny będziemy świadkami pojedynku Polaka z Polakiem, a nawet Oskara z Oskarem, gdyż Oskar „Selfmade” Boderek stanie naprzeciwko Oskara „Vandera” Bogdana. Ten drugi do Misfits przeniósł się z Rogue, gdzie zastąpił go Trymbi. Na ten moment Króliki są stawiane w środku stawki, a pomarańczowo-czarni ewidentnie chcą powalczyć o czołową dwójkę, jeżeli nie o mistrzostwo. Z tego powodu dobrym prognostykiem dla Fnatic będzie pewny triumf w tym spotkaniu. Podczas tego splitu najważniejszym punktem wicemistrzów Europy będzie polski dżungler, który już w tamtym splicie był uznawany za najlepszego w Europie. Teraz jednak przed nim jeszcze trudniejsze zadanie, gdyż na papierze skład po odejściu Rekklesa jest po prostu słabszy.

Wszystkie dzisiejsze pojedynki oglądać będzie można wraz z polskim komentarzem na oficjalnym kanale Polsat Games. Więcej szczegółowych informacji na temat wiosennej odsłony LEC znaleźć można w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Czekolad, AGO ROGUE

Weekend pod znakiem debiutów. Na kogo zwrócić uwagę w pierwszym tygodniu LEC?

Chyba nawet najstarsi górale nie pamiętają tak pasjonującego okienka transferowego jak to, które odbyło się kilka tygodni temu na scenie League of Leg...