STS
fot. Riot Games/David Lee

(Nie)szczęścia chodzą parami. Ale mogą też solo. Najlepsze akcje 7. tygodnia LEC

Już dziś rozpocznie się ostatni tydzień fazy zasadniczej League of Legends European Championship. Nie byle jaki tydzień – to super tydzień, czyli aż trzy dni zmagań przed nami. A wraz z ich zakończeniem poznamy kompletną drabinkę pucharową. Na rozgrzewkę więc mamy dla Was standardowo najlepsze akcje minionego tygodnia, a w niej między innymi base-race w […]

Już dziś rozpocznie się ostatni tydzień fazy zasadniczej League of Legends European Championship. Nie byle jaki tydzień – to super tydzień, czyli aż trzy dni zmagań przed nami. A wraz z ich zakończeniem poznamy kompletną drabinkę pucharową. Na rozgrzewkę więc mamy dla Was standardowo najlepsze akcje minionego tygodnia, a w niej między innymi base-race w meczu Fnatic z EXCEL ESPORTS oraz piękna akcja dwójkowa w wykonaniu Rogue.

4. Jak nie drzwiami, to oknem

Na czwartym miejscu (a pewnie, jak zaczynać, to od razu od remisu) Labros „Labrov” Papoutsakis i jego Alistar. W 29. minucie meczu z SK Gaming wspierający Teamu Vitality popisał się inicjacją, która w ostatecznym rozrachunku dała jego drużynie kolejne zwycięstwo. Po trwającym oblężeniu na niebieską bazę sytuację próbował odwrócić Janik „Jenax” Bartels swoją teleportacją, ale szybko sam został wyeliminowany, a wkrótce po tym do głosu doszły już Pszczoły. Nieudana inicjacja Mathiasa „Szygendy” Jensena dała jeszcze nadzieję SK na rychłą ewakuację, ale ich szanse na dobre pogrzebał wspomniany Labrov. Kilka sekund później Vitality unicestwiło oponentów, a następnie już bez jakichkolwiek przeszkód na swojej drodze dopełniło dzieła zniszczenia.

4. Wystarczy ułamek sekundy

Ex aequo z tym zagraniem nasza redakcja wybrała również akcję G2 z 17. minuty meczu z Misfits Gaming. Wtedy to w górnej części mapy rozgorzała bitwa o drugiego Herolda w grze i przez pewien czas wydawało się, że to Króliki wyjdą z niej zwycięsko. To jednak zmieniło się, gdy Mihael „Mikyx” Mehle trafił swoją kotwicą Vincenta „Vetheo” Berrié – kompani Słoweńca nie czekali ani chwili, by wejść w wir walki i zaatakować wrogiego midlanera, natychmiast wymazując go z mapy. Wkrótce po tym padło również dwóch innych graczy Misfits, co pozwoliło G2 otworzyć środkową linię oraz osłabić wieżę wewnętrzną na tej samej alei.

3. Reckless Rekkles

Zostajemy w klimatach meczu G2 z MSF, ale wskakujemy do wirtualnego wehikułu czasu i przenosimy się kwadrans do przodu. W tym momencie gry przewaga Samurajów była już bardzo wyraźna – a w szczególności obu prowadzących tego zespołu. Do tego stopnia, że Martin „Rekkles” Larsson w zgodzie ze swoim pseudonimem ruszył prosto na wrogiego marksmana, nie patrząc na obecność innych przeciwników na swojej drodze. I wcale nie musiał, bo Kasper „Kobbe” Kobberup z życiem pożegnał się w mgnieniu oka, a Rekkles miał jeszcze do dyspozycji swój Błysk… oraz Martina „Wundera” Hansena, który poratował go tarczą na wszelki wypadek.

2. Najpierw bronić, później atakować

Na drugiej lokacie uplasowała się dawna drużyna Szweda, czyli Fnatic, i końcówka meczu z EXCEL ESPORTS. Choć Pomarańczo-Czarni prowadzili wyraźnie w złocie oraz na mapie, to ekipa Pawła „Czekolada” Szczepanika postawiła wszystko na jedną kartę i podjęła próbę zniszczenia wrogiego Nexusa pod nieobecność rywali. Ci jednak czuli się bardzo komfortowo, nacierając górną linię rywali. Wyścig do Nexusów trwał raptem kilkanaście sekund, nim EXCEL zorientowało się, że nic z tego nie wyjdzie. A to za sprawą świetnie użytej umiejętności ostatecznej Gangplanka przez Gabriëla „Bwipo” Rau, która pozbawiła życia całą falę minionów na midzie. Na tym jednak problemy EXCEL się nie skończyły, bo gdy zespół ten zdecydował się jednak powrócić czym prędzej do bazy, swoim ultimatem dysponowała również Senna Eliasa „Upseta” Lippa, a jego użycie dało jeszcze kilka cennych sekund graczom Fnatic. I tych kilka sekund było na wagę wygranej, bo w tym czasie FNC zdążyło zniszczyć obie wieże przy Nexusie oraz samo serce niebieskiej bazy.

1. #GoRogue

Na szczycie tym razem Rogue, którego swoją drogą w zestawieniach najlepszych zagrań nie widzimy tak często. W każdym razie nasza redakcja była jednogłośna, że złoto należy się akcji Andreia „Odoamne” Pascu i Emila „Larssena” Larssona w meczu z MAD Lions. Jako pierwszy do ataku ruszył Rumun, który nie zamierzał dłużej czekać na rozwój wydarzeń przy Nashorze, ale gdy Lwy skupiły się na nim, jego pozycja stała się nieciekawa. Raz jeszcze jednak byliśmy świadkami, na co stać Aatroxa nawet w katastrofalnej wydawałoby się sytuacji. Do tego doszła Fala Uderzeniowa ze strony Larssena, która ściągnęła aż czterech rywali i wszyscy z nich w przeciągu kolejnych kilku sekund pożegnali się z życiem.


Siódmy tydzień LEC 2021 Spring Split rozpocznie się dziś o 18:00. Więcej o tym, co czeka nas dziś, przeczytacie pod tym adresem. Pełny harmonogram wiosennej rundy i więcej informacji jej dotyczących znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Nivera na dłużej wyląduje na ławce rezerwowych Vitality? *

AKTUALIZACJA: W oficjalnym komunikacie Team Vitality potwierdził, że Nivera wylądował na ławce rezerwowych, co ma związek z przepisami nieobejmującymi...