STS
fot. MAD Lions

„Uda nam się zwyciężyć 3:2”. Elyoya komentuje zbliżający się finał LEC

Ostatni weekend play-offowych zmagań League of Legends European Championship zbliża się ogromnymi krokami. Czas więc też zajrzeć co słychać w programie EUphoria Daniela Drakosa i Marca Roberta „Caedrela” Lamonta. W tym tygodniu gośćmi tej dwójki byli Sergen „Broken Blade” Çelik – gracz Schalke 04 – oraz Javier „Elyoya” Prades Batalla, czyli leśnik MAD Lions.

„Fnatic nie przygotowało się dobrze do ostatniej serii”

Jako pierwszy w podcaście znalazł się toplaner Królewsko-Niebieskich. Prowadzący razem z nim cofnęli się do serii przeciwko Fnatic. – Wydaje mi się, że Fnatic nie przygotowało się zbyt dobrze do tego pojedynku, a my wręcz przeciwnie. Wiedzieliśmy, w jaki sposób będzie chciało rozgrywać mecz i byliśmy w stanie skontrować jego playstyle, co poskutkowało szybkim 3:0 na naszą korzyść – mówi Broken Blade. Nie sposób jest się nie zgodzić ze słowami Niemca, wszak Schalke bez większych problemów uporało się z pomarańczowo-czarnymi.

Następnie Çelik wypowiedział się na temat usterek formacji w pojedynku z Łotrzykami oraz głównych celów, jakie założyli sobie jako drużyna przed starciem. – Rogue najczęściej skupia swoją uwagę na duet z dolnej alei, przez który starają się później snowballować gry. Naturalną koleją rzeczy była więc próba zneutralizowania ich botlane’u. Ciężko jest to jednak zrobić, kiedy po ośmiu minutach dochodzi do zmiany z graczem na górze, przez co nie jestem w stanie szukać przewagi w zestawieniu jeden na jednego, do czego byłem dotychczas przyzwyczajony. W zamianach linii są bardzo dobrzy i w tej serii zagrali to po prostu dużo lepiej niż my – komentuje Niemiec.

„Uważam, że G2 zagra w finale LEC przeciwko MAD Lions”

Na koniec rozmowy z członkiem Schalke 04 Drakos zapytał o jego przewidywania co do pozostałych pojedynków w play-offach wiosennej edycji LEC. – Według mnie zarówno Rogue jak i G2 są bardzo dobrymi drużynami. Trudno jest stwierdzić, który z tych zespołów pojawi się w finale, lecz wierząc z we wzmocnienie G2 poprzez spadek do dolnej drabinki, uważam, że to właśnie Samuraje zagrają przeciwko MAD Lions ostatecznym starciu. Co do zwycięzcy spotkania finałowego, bardzo bym chciał, aby rozgrywki wygrał Armut. Byłoby świetnie gdyby Turek zdobył puchar LEC – powiedział Broken Blade, który sam przecież ma tureckie obywatelstwo.

CZYTAJ TEŻ:
Larssen nie boi się Samurajów. „G2 nie jest już takie mocne”

W drugiej części programu pojawił się Elyoya i już na wstępie podzielił się wrażeniami z bycia finalistą rozgrywek w jego pierwszym splicie. – Osobiście nie czuję w sobie aż tak ogromnej ekscytacji, jaką przykładowo czuje Humanoid. Nie oznacza to, że wcale nie jestem podekscytowany faktem bycia w finale, ale w porównaniu do niego, ja jestem tutaj po zaledwie jednym sezonie, a Marek walczył już o finał od dłuższego czasu. – mówi leśnik MAD Lions. Młody Hiszpan w zawrotnym tempie awansował z gry w ligach regionalnych do bycia o krok od mistrzostwa europejskich zmagań. – Nie spodziewałem się, że tak szybko znajdę się w tym miejscu. Nie jestem jeszcze też do końca świadomy tego co się wydarzyło i prawdopodobnie doszłoby to do mnie dopiero w momencie ewentualnej porażki – dodaje 21-latek.

„Uda nam się zwyciężyć, ale gry będą bardzo wyrównane”

Elyoya zapytany o to jak się czuje po pokonaniu takich zawodników jak Marcin „Jankos” Jankowski czy Kacper „Inspired” Słoma, odpowiada, że na ten moment nie uważa, że dokonał czegoś ważnego, a ponadto twierdzi, że różnica między Starym Kontynentem a Koreą czy Chinami jest ogromna, w szczególności w dżungli. – Mimo że w Europie byłem w stanie postawić się każdemu z leśników, to według mnie gdyby którykolwiek z europejskich dżunglerów zmierzył się chociażby z Canyonem czy SofM’em na międzynarodowym wydarzeniu, to każdy z nas by poległ – przyznaje Prades Batalla. Wracając jednak do meczu wieńczącego wiosenny sezon rozgrywek reprezentant Lwów oczekuje kolejnego starcia z G2 Esports, lecz tym razem spodziewa się pięciomapowej batalii. – Myślę, że uda nam się zwyciężyć spotkanie finałowe 3:2, ale gry będą bardzo wyrównane – komentuje na koniec Hiszpan.

Już w najbliższy weekend dowiemy się kto zostanie mistrzem aktualnej edycji zmagań LEC. Mecz pomiędzy G2 Esports a Rogue już w sobotę o godzinie 17:00. Więcej informacji na temat europejskich zmagań możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej, klikając w poniższy baner.

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Najlepsze ekipy fazy grupowej zaczynają zmagania w play-offach ESL Pro League

Po krótkiej przerwie wraca 13. sezon ESL Pro League w CS:GO. I to wraca z przytupem, bo chociaż play-offy rozpoczęły się już jakiś czas temu, to dopie...