STS
fot. GG League/Maciej Kołek

Miało być starcie kolejki, było dość szybkie KO. Anonymo wskakuje na szczyt tabeli ESL MP

Pierwsza i trzecia drużyna w tabeli ESL Mistrzostw Polski. Starcie dosłownie na szczycie. A emocji w tym dwumeczu… nie za wiele. Zamiast zaciętego starcia pomiędzy Anonymo Esports i x-kom AGO byliśmy świadkami jednostronnego widowiska, zakończonego zwycięstwem drużyny z okiem w logo. Tym samym Anonimowi obejmują prowadzenie w tabeli, aczkolwiek jeszcze przed końcem szóstego tygodnia rywalizacji mogą zostać zepchnięci przez Izako Boars, które swój dwumecz rozegra jutro.

Anonymo Esports 16 : 7 x-kom AGO

(ESL Mistrzostwa Polski – 6. kolejka)
16 11 Nuke 4 7
5 3

Świetny start w wykonaniu Pawła „innocenta” Mocka dał pierwszą rundę Anonymo, a to pociągnęło za sobą również drugą wygraną. Gdy x-kom AGO miało już pełne wyposażenie wymiany były bardziej zacięte, ale kolejne punkty trafiały na konto zespołu Janusza „snaxa” Pogorzelskiego. Jastrzębie wreszcie przełamały niemoc w piątej rundzie i na tym nie poprzestały, szybko łapiąc kontakt z rywalem. O wyrównaniu jednak musiały zapomnieć, bo Anonymo w samą porę się przebudziło i na nowo zaczęło dyktować tempo gry – tym razem na znacznie dłużej. Minuta po minucie różnica punktowa rosła, w przeciwieństwie do szans AGO na jakiekolwiek punkty w tym spotkaniu. Dopiero w ostatniej rundzie pierwszej połowy Damian „Furlan” Kisłowski i koledzy dopisali do swojego dorobku kolejne oczko – w znaczącej mierze dzięki dyspozycji 26-latka. Mimo to siedem punktów straty to zdecydowanie nie był wynik, jaki po kilku pierwszych minutach gracze x-kom AGO braliby w ciemno.

Po przegranej przez Jastrzębi pistoletówce wydawało się, że trzynasty punkt po stronie Anonymo jest tylko kwestią czasu. A jednak – AGO postawiło wszystko na jedną kartę i zagrało force’a, a po kuriozalnej sytuacji na dolnym bombsicie i rozbrojeniu bomby przez Macieja „F1KU” Miklasa zdobyło piąte oczko. W tym momencie w szeregach Anonimowych pojawiły się pewne problemy i rywale zaczęli przybliżać się w kierunku wyrównania, ale w samą porę udało się przełamać impas. Po trzech wygranych ANO było już pewne, że snax i spółka zakończą to spotkanie co najmniej z jednym punktem, ale szybko okazało się, że na ich kontro trafi pełna pula. Anonymo 16 wygranych rund, x-kom AGO – tylko siedem.

x-kom AGO 8 : 16 Anonymo Esports

(ESL Mistrzostwa Polski – 6. kolejka)
8 4 Vertigo 11 16
4 5

x-kom AGO musiało szybko wziąć się w garść i pokazać się ze znacznie lepszej strony na Vertigo, jeśli chciało wrócić na fotel lidera rozgrywek. Trudno jednak myśleć o wygranej, jeśli przegrywa się w pistoletówce bez zgarnięcia choć jednego fraga. To oznaczało spore problemy z funduszami i Anonymo szybko wysunęło się na prowadzenie 3:0. Podobnie jak na Nuke’u, z pełnym ekwipunkiem AGO było już w stanie otworzyć swój dorobek, ale na tym „sielanka” się skończyła. Anonimowi błyskawicznie wrócili na zwycięską ścieżkę i na nowo zaczęli powiększać swoją przewagę, aż wreszcie na ich koncie pojawiła się dwucyfrówka. Dopiero w tym momencie x-kom AGO zaczęło grać odważniej i – co ważniejsze – skuteczniej. W efekcie zmniejszyło dystans do „tylko” sześciu oczek i choć ostatnia runda trafiła na konto ANO, to sytuacja Jastrzębi nie wyglądała aż tak katastrofalnie, jak jeszcze kilka minut wcześniej.

Tym bardziej że to one rozpoczęły lepiej tuż po zamianie stron, wygrywając zarówno pistoletówkę, jak i dwie kolejne rundy. Czwarta wymiana padła już łupem Anonymo Esports, ale rozpędzające się x-kom AGO nie chciało się tak łatwo zepchnąć na margines. Jednak nawet mimo wyraźnej przewagi w ekwipunku poniosło trzynastą porażkę na tej mapie, która wyczerpała graczy zarówno z pieniędzy, jak i resztek sił. Ostatnia próba powrotu do gry zakończyła się fiaskiem, gdy innocent po wygranym clutchu i rozbrojeniu bomby dosłownie w ostatnich setnych sekundy przypieczętował swojej drużynie piętnasty punkt, a następnie razem z kolegami gładko postawił kropkę nad i.


Jeszcze dziś zostanie rozegrany dwumecz HONORIS z Pompa Teamem, czyli dwóch drużyn znajdujących się jak na razie w środku tabeli. Sporą przewagę punktową ma jednak zespół Filipa „NEO” Kubskiego, który tylko w przypadku dwóch porażek da się wyprzedzić Pompie w tabeli. Czy faktycznie tak będzie – tego dowiecie się, oglądając sam mecz, a transmisja z niego będzie dostępna w ESL.TV Polska. Po więcej informacji dotyczących ESL Mistrzostw Polski Wiosna 2021 zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

"To będzie cenne doświadczenie i pamiątka na długie lata". pasha zaprasza na swój obóz esportowo-sportowy

Snujecie już plany na lato? Pewnie nie, bo w dobie pandemii koronawirusa, wobec stale zmieniającej się sytuacji, organizowanie życia w perspektywie dł...