STS
MSI 2021, puchar
fot. Riot Games

Sensacji zabrakło, emocji zdecydowanie nie. Trzeci dzień MSI 2021 za nami

Trzeci dzień fazy grupowej Mid-Season Invitational 2021 zakończony, a razem z nim dobiegła końca pierwsza połowa tego etapu zmagań. Dziś nie byliśmy świadkami w zasadzie ani jednej niespodzianki, co nie oznacza, że zabrakło emocji. Patrząc tylko na rezultaty poszczególnych meczów można odnieść wrażenie, że wszystko przebiegło zgodnie z oczekiwaniami. Mając jednak w pamięci starcia z udziałem DWG KIA i MAD Lions, ten dzień MSI bez dwóch zdań był bardzo ekscytujący.

RNG wciąż deklasuje, Unicorns of Love zawodzą

Zacznijmy jednak od grupy A, w której tak wielu emocji nie doświadczyliśmy. O awans z niej walczą Royal Never Give Up, Unicorns of Love oraz Pentanet.GG, aczkolwiek po pierwszej serii pojedynków można śmiało stwierdzić, że RNG w tej walce już nie uczestniczy. Na cztery dotychczas rozegrane spotkania mistrzowie LoL Pro League wygrali wszystkie cztery, dzięki czemu są już niemal pewni wyjścia z grupy i to z pierwszego miejsca. Dziś Royal Never Give Up ponownie zwyciężyło UOL, raz jeszcze w bardzo przekonującym stylu. Więcej o przebiegu tego meczu przeczytacie poniżej.

CZYTAJ TEŻ:
Pierwsze miejsce coraz pewniejsze. RNG ponownie deklasuje UOL na MSI

Jednorożce natomiast powodów do zadowolenia nie mają. Choć po pierwszym dniu byli na równi z RNG, to dziś ponieśli nie jedną, lecz aż dwie porażki, bo ich plany pokrzyżowali również gracze Pentanet.GG. Tym samym na półmetku fazy grupowej ekipy ze Wspólnoty Niepodległych Państw oraz Australii i Oceanii mają taki sam bilans i czeka ich jeszcze bardziej zażarta walka o awans. Kto ją wygra – tego dowiemy się już jutro.

Japonia o włos od sensacyjnej wygranej, C9 z pierwszym punktem na MSI

Następnie akcja przeniosła się do grupy C, gdzie najpierw zmierzyły się DWG KIA oraz DetonatioN FocusMe. Przed startem tego meczu chyba nikt nie pokusiłby się o nazwanie reprezentantów Japonii faworytem do zwycięstwa. A jednak – przez większość tego spotkania to zespół Shunsuke „Eviego” Murase był na prowadzeniu i naprawdę blisko sprawienia chyba największej niespodzianki w tym roku na profesjonalnej scenie LoL-a w ogóle. Porażka w ostatnim teamfighcie przekreśliła jednak szansę na sukces i kilkanaście sekund później gracze DFM mogli już tylko rozpaczać nad niewykorzystaną okazją – być może jedną na milion.

Radość natomiast na pewno może panować w obozie Cloud9 – a jeśli nie radość, to przynajmniej względne zadowolenie. Choć do awansu do kolejnego etapu wciąż daleka droga, to reprezentanci League of Legends Championship Series wykonali pierwszy krok w tym kierunku. Mimo problemów w meczu z Gillette Infinity koniec końców to Luka „Perkz” Perković i spółka odnieśli zwycięstwo, w którym spory wkład miał właśnie chorwacki midlaner. Jego Tristana zakończyła mecz z K/D/A na poziomie 7/0/2, ale z pewnością ważniejszy jest triumf drużynowy C9 – tym bardziej że to pierwszy sukces tej formacji na MSI 2021.

MAD Lions ratują się z opresji, PSG broni drugiego miejsca

O sensacji, aczkolwiek na nieco mniejszą skalę, mogło również dojść w przedostatnim dzisiejszym meczu, w którym zobaczyliśmy MAD Lions. Reprezentanci Starego Kontynentu podjęli dziś paiN Gaming i choć z początku zanosiło się na błyskawiczne i bardzo przekonujące zwycięstwo Lwów, to z czasem tracili oni grunt pod nogami ku uciesze fanów z Brazylii. Ci nie dość, że wykradli Barona, to jako pierwsi zniszczyli inhibitor pod nieobecność rywali zajętych Smokiem Oceanicznym. Równo pięć minut później (warto tę liczbę mieć na uwadze) po tańcu dookoła Nashora spróbowali backdoora raz jeszcze, ale nie dość, że zostali wymazani już pod Nexusem, to w tym samym czasie odrodził się inhibitor. Anihilacja paiN dała kilkanaście sekund później zwycięstwo MAD Lions. Więcej o tym szalonym spotkaniu możecie przeczytać poniżej.

CZYTAJ TEŻ:
Łatwo nie przyszła, ale jest – trzecia wygrana na koncie MAD Lions podczas MSI 2021

Ostatnie dzisiejsze spotkanie już bez jakiejkolwiek niespodzianki, jak również bez większych emocji. PSG Talon szybko wysunęło się na prowadzenie i nie wytraciło go z rąk do samego końca. Kluczowa okazała się walka w trzynastej minucie, podczas której PSG unicestwiło fastPay Wildcats kosztem tylko życia swojego marksmana. Od tego momentu turecka piątka nie miała praktycznie nic do powiedzenia, szczególnie patrząc na siłę wrogiego Rumble’a i Sylasa. W 23. minucie PSG zgarnęło Barona i chwilę później otworzyło górną linię, a pięć minut później po ostatniej walce w górnej części czerwonej bazy dopełniło dzieła zniszczenia.

Wyniki wszystkich dzisiejszych meczów MSI 2021:

8 maja
15:00 Royal Never Give Up 1:0 Unicorns of Love BO1
16:00 Unicorns of Love 0:1 Pentanet.GG BO1
17:00 DWG KIA 1:0 DetonatioN FocusMe BO1
18:00 Cloud9 1:0 Gillete Infinity BO1
19:00 MAD Lions 1:0 paiN Gaming BO1
20:00 PSG Talon 1:0 fastPay Wildcats BO1

Przed nami jeszcze trzy dni rywalizacji w ramach tego etapu, aczkolwiek teraz jednego dnia czekają nas mecze tylko wewnątrz danej grupy. Jutro do walki przystąpią formacje z grupy A, gdzie walka na dobrą sprawę toczy się tylko o drugą lokatę, bowiem pierwszą niemal na pewno zajmie Royal Never Give Up. Po więcej informacji dotyczących MSI 2021 zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Zespół matty'ego i n0tice'a z mistrzostwem Beneluksu. Teraz czas na walkę o IEM-a

Organizowane przez ESL mistrzostwa Beneluksu okazują się być bardzo szczęśliwe dla polskich graczy. W maju ubiegłego roku po tytuł wraz z Tenerife Tit...