STS
fot. ESL/Bart Oerbekke

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Izako Boars się o tym przekonało

Izako Boars było dziś naprawdę bliskie sprawienia sensacji. Słowo „sensacja” nie zostało tu użyte na wyrost, wszak ewentualne zwycięstwo Dzików z ENCE trzeba by nazwać właśnie w ten sposób. Mecz mógł się skończyć już po dwóch mapach, jednak ostatecznie międzynarodowy kolektyw uciekł spod topora. Tym samym w finale Malta Vibes Knockout Series #1 będziemy mieć […]

Izako Boars było dziś naprawdę bliskie sprawienia sensacji. Słowo „sensacja” nie zostało tu użyte na wyrost, wszak ewentualne zwycięstwo Dzików z ENCE trzeba by nazwać właśnie w ten sposób. Mecz mógł się skończyć już po dwóch mapach, jednak ostatecznie międzynarodowy kolektyw uciekł spod topora. Tym samym w finale Malta Vibes Knockout Series #1 będziemy mieć dwóch Polaków.

ENCE 2:1 Izako Boars
Ancient 14:16 Vertigo 16:14 Nuke 16:9

Potyczka zaczęła się na Ancient, mapie wybranej przez ENCE. Reprezentanci IB zaprezentowali nam bardzo szczelną obronę bombsite’ów w pierwszej połówce, co zaowocowało ich prowadzeniem 10:5. Początek drugiej części starcia ułożył się natomiast po myśli ekipy Pawła „Dychy” Dychy. Ta ekspresowo doprowadziła do wyrównania, a później objęła także prowadzenie. Zimny prysznic przyniósł przebudzenie Izako Boars w końcówce. Rodzima piątka na finiszu przejęła inicjatywę, domykając starcie wynikiem 16:14.

Izako Boars o krok od triumfu

To, co działo się na początku Vertigo, było jeszcze bardziej szokujące. Tak mocnego startu IB chyba nikt się nie spodziewał. Podopieczni Bartosza „Hypera” Wolnego niemalże całkowicie zdominowali ENCE swoimi atakami. Gracze fińskiej organizacji w pierwszej części zdołali ugrać tylko cztery rundy. Gdy Dziki zgarnęły również trzy pierwsze rundy po zmianie stron, wydawało się, że sprawa zwycięstwa jest przesądzona. No właśnie, wydawało się. Nagle ENCE wzięło się bowiem w garść i zaczęło odrabiać straty, a Izako Boars stali się wyłącznie tłem tego, co działo się na serwerze. Międzynarodowy kolektyw dzielnie brnął po zwycięstwo i ostatecznie je osiągnął. Wygrywając 16:14, doprowadził do remisu.

By rozstrzygnąć półfinał Malta Vibes Knockout Series #1 potrzebna była więc mapa numer trzy. ENCE i Izako Boars spotkały się na Nuke’u, a po teoretycznie łatwiejszej stronie zaczął polski zespół CS:GO. Gra w CT nie sprzyjała jednak formacji Pawła „byaliego” Bielińskiego, wszak ta nie potrafiła sobie poradzić z ofensywą oponenta. ENCE było bezlitosne i po piętnastu rundach miało siedem oczek przewagi. Zawodnicy fińskiej organizacji do decydujących starć mogli więc podchodzić z pewnym luzem. Formacja Olka „hadesa” Miśkiewicza do końca spotkania zachowała spokój, dzięki czemu wygrała 16:9, a całą serię 2:1.

Finał Malta Vibes knockout Series #1 odbędzie się w czwartek. Rywalem ENCE będzie zwycięzca z pary Entropiq vs Copenhagen Flames. Triumfator rozgrywek CS:GO zdobędzie 16 000 dolarów.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
North MSL

Było North, czas więc na South. Znamy skład nowej drużyny MSL-a

Mathias "MSL" Lauridsen już jakiś czas temu zapowiadał, że buduje nowy zespół, wraz z którym zamierza wrócić na międzynarodowe salony. Niemniej dopier...