STS
Czajek PDW
fot. Ultraliga/Radosław Makuch

PDW górą w starciu z PENTĄ. Mistrzowie Polski z drugim zwycięstwem w EUM

Przed chwilą zakończył się kolejny mecz w grupie B European Masters, w którym PDW podjęło zawodników PENTA 1860. Mistrzowie Polski świetnie poradzili sobie wczoraj z Tricked Esport, więc dziś też byli brani pod uwagę w kwestii kolejnego sukcesu. Nie inaczej było i na Summoner’s Rifcie, gdzie zespół Sebastiana „Colora” Czyżyka pokazał pazur i zdobył kolejne […]

Przed chwilą zakończył się kolejny mecz w grupie B European Masters, w którym PDW podjęło zawodników PENTA 1860. Mistrzowie Polski świetnie poradzili sobie wczoraj z Tricked Esport, więc dziś też byli brani pod uwagę w kwestii kolejnego sukcesu. Nie inaczej było i na Summoner’s Rifcie, gdzie zespół Sebastiana „Colora” Czyżyka pokazał pazur i zdobył kolejne punkty w klasyfikacji.

PDW 1:0 PENTA 1860
Color
Camille
Scarface
Gangplank
Bruness
Lee Sin
Rulfchen
Trundle
Czajek
LeBlanc
Phantomles
Orianna
Odi11
Ziggs
FUN k3y
Ezreal
kubYD
Nautilus
Leon
Rakan

Wczesny etap rozgrywki przebiegał dość spokojnie, a obydwie drużyny raczej stroniły od jakichkolwiek wymian. W efekcie przez pierwsze 13 minut było nam dane oglądać wyłącznie farmienie zawodników formacji, w którym i tak sytuacja była względnie remisowa. Jedyną różnicą było to, że dżungler PENTY w międzyczasie podebrał smoka, a PDW rozbiło wieżę na dolnej alejce. Dopiero po zniszczeniu struktury mistrzowie naszego kraju wysunęli się na delikatną przewagę, choć ta była bardzo znikoma.

Długo, długo nic, aż w końcu jest! Pierwsze zabójstwo, które padło dopiero w okolicach 22. minuty. Color z pomocą dwójki sojuszników posłał do grobu przeciwnego toplanera. Chwilę później Mateusz „Czajek” Czajka dołożył eliminację na Ezrealu i różnica w złocie gwałtownie się powiększyła. Jak przez tyle czasu musieliśmy czekać na jakąkolwiek akcję, tak teraz otrzymaliśmy ich sporą dawkę. PDW po świetnym zagraniu Bruna „Brunessa” Freunda było w stanie wykluczyć czwórkę rywali i zniszczyć kolejne budowle na Summoner’s Rifcie.

Marzenia o drugim zwycięstwie podczas swojego debiutu na EU Masters były coraz bardziej możliwe do spełnienia. Podopieczni Adriana „Zeturala” Dziadkowca jeszcze przed wybiciem trzydziestej minuty na zegarze zgromadzili pięć tysięcy funduszy więcej niż oponenci. Gwoździem do trumny kolektywu występującego w Prime League była walka o Smoka Oceanicznego, która zakończyła się katastrofą. Tam prawdziwy pokaz talentu zaprezentował środkowy PDW i to dzięki niemu nadwiślański zespół przypieczętował ostatecznie drugie zwycięstwo.

Już za moment na Summoner’s Rifcie pojawią się reprezentanci Macko Esports oraz Karmine Corp. Po więcej informacji dotyczących tej edycji European Masters zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Fracture VALORANT

VALORANT z nową mapą. Zobaczcie, jak wygląda Fracture

VALORANT dotychczas oferował rywalizację na sześciu mapach. To niebawem się jednak zmieni, bo twórcy gry oficjalnie zapowiedzieli dodanie  lokacji num...