STS
fot. Jeremi Śpiewak; Anonymo Esports/Maciej Kołek; x-kom AGO

Transferowa karuzela nad Wisłą – wrzesień 2021

Wakacje, także te dla studentów, dobiegły końca. Można by więc pomyśleć, że skończył się także okres największych transferowych szaleństw. A to błąd! Transferowa karuzela w naszym kraju kręci się nieustannie i bynajmniej nie ma zamiaru zwolnić. Co więcej, w końcowych miesiącach 2021 roku, gdy już skończą się ESL Mistrzostwa Polski i Polska Liga Esportowa, pewnie jeszcze przyspieszy. Ale i teraz dzieje się sporo, z punktu widzenia tej serii jest stanem korzystnym – bo w końcu mamy o czym pisać i przelew za wierszówkę się zgadza. Ale czy ta ciągła niepewność i brak stabilizacji to na pewno odpowiednia sytuacja dla rodzimej sceny jako całości? Cóż, tutaj można mieć już wątpliwości.

Anonymo Esports

Obecny skład

Janusz „Snax” Pogorzelski
Kacper „Kylar” Walukiewicz
Paweł „innocent” Mocek
Patryk „Demho” Tomaszewski
                                                                                                         
Adrian „IMD” Pieper (trener)

Przyszli

Odeszli

Piotr „blacktear5” Kasiński

Okazuje się, że okres przejściowy w Anonymo Esports trwa. Co prawda kilka tygodni temu organizacja zaangażowała Piotra „blackteara5” Kasińskiego i Patryka „Demho” Tomaszewskiego, którzy zastąpili Kamila „KEia” Pietkuna i Wiktora „mynia” Kruka. Okazało się jednak, że duet nowych nabytków bynajmniej nie otrzymał stałego angażu. Zamiast tego młodzi gracze trafili do ekipy tylko w ramach testów – i to testów, które trwać będą tylko w przypadku jednego z nich. W grze pozostaje Demho, podczas gdy kontrakt blackteara5 wygasł wraz z ostatnim dniem września i ostatecznie nie został przedłużony. A to oznacza, że Anonymo musi znowu szukać. I szukać będzie.

Co ciekawe, jednym ze sprawdzanych jest nie kto inny, a Patryk „paTiTek” Fabrowski. Ten przez ostatnie półtora roku rywalizował na scenie VALORANTA, ale m.in. dzięki decyzji Valve o zdjęciu VAC bana może mieć szansę, by na nowo zaistnieć w CS-ie. Oczywiście o ile w ogóle znajdzie w Anonymo zatrudnienie. – Jest to więc kwestia tego, ile realnie potrzebuje on czasu, by wrócić z VALORANTA do CS-a. Nie grał on w CS-a na wysokim poziomie od półtora roku i trzeba wziąć pod uwagę, że ominęło go bardzo dużo zmian i dużo roboczogodzin treningowychprzyznał Mateusz „Sówek” Kowalczyk. Jednocześnie założyciel Anonymo zapewnił, że organizacja testować będzie nie tylko Fabrowskiego, bo ma na swojej liście około pięciu nazwisk.

Creative AVEZ

Obecny skład

Dawid „SaMey” Stańczak
Dawid „pendzelek” Ryczko
Dominik „fanatyk” Barkiet
Kacper „gRuChA” Gruszeczka
                                                                                                         
Adrian „AlcesT” Chyziak (trener)

Przyszli

Odeszli

Artur „LeS” Leszczyński Rafał „sNx” Snope
Artur „LeS” Leszczyński

A skoro o okresach przejściowych mowa. Można odnieść wrażenie, że ten od początku roku trwa w Creative AVEZ – wszak przez drzwi organizacji przewinęło się już ponad dziesięciu zawodników i końca na razie nie widać. Ba, nawet nowy skład, który zaangażowano w marcu, został niemal w całości wymieniony. Niemal, bo swoje miejsce zachował Dawid „SaMey” Stańczak, ale pozostali nie mieli tyle szczęścia. We wrześniu z formacją pożegnał się przecież Rafał „sNx” Snopek, w którego miejsce zaangażowano Artura „LeSa” Leszczyńskiego. Ten bynajmniej nie był w AVEZ osobą anonimową, bo do niedawna reprezentował drugi zespół, Creative KRAKEN. Wydawało się więc, że przynajmniej na jakiś czas o Ośmiornicach w kontekście roszad słyszeć już nie będziemy.

Ale stało się inaczej, bo oficjalny pobyt LeSa w AVEZ trwał… dziewięć dni. – Z przyczyn mi nieznanych skończyła się moja przygoda z chłopakami z Creative AVEZ Dziękuję organizacji za wsparcie i pomoc w dotychczasowym rozwoju. Praca z tą organizacją to była sama przyjemność. Szkoda, że tak to się wszystko potoczyło. Życzę powodzenia i samych sukcesów – nie krył zaskoczenia sam zawodnik. Jeżeli zaś chodzi o podopiecznych Adriana „AlcesTa” Chyziaka, to w ostatnich meczach wspierał ich znany m.in. z PRIDE, Pompa Teamu czy też piratesports Łukasz „splawik” Jahns, aczkolwiek nie potwierdzono, czy zostanie on w zespole na stałe.

Creative KRAKEN

Obecny skład


Przyszli

Odeszli

Piotr „pk” Kania GVC
Dominik „Murlok” Balawender GVC
Maciej „FPS” Trypuć GVC
Artur „turas” Pabjan GVC
aniel „marcinek08pl” Król GVC

Zostajemy przy AVEZ, bo przecież organizacja od pewnego czasu mogła pochwalić się posiadaniem dwóch składów CS:GO. Drugi nosił majestatyczną nazwę Creative KRAKEN i, co istotne, bynajmniej nie miał być akademią – zamiast tego włodarze chcieli, by funkcjonował on na podobnych prawach, jak dotychczasowy pierwszy zespół. Początkowo pomysł wydawał się nawet niezły, bo przecież ekipa jeszcze pod banderą Gloria Victoribus Clan prezentowała się obiecująco i zdołała nawet zapewnić sobie awans do ESEA Main, czyli na czwarty poziom rozgrywkowy. Niemniej z czasem szybko okazało się, że posiadanie dwóch drużyn nastręcza też wielu problemów, które mogą blokować rozwój samych zawodników.

– Widzę, że niektórzy nie rozumieją decyzji, to może pokrótce wyjaśnię. Kapitan KRAKENÓW również był za tym, aby odejść z AVEZ, bo teraz chłopacy nie będą w żaden sposób blokowani, żeby brać udział w różnych kwalifikacjach/turniejach. Wiele organizatorów, zabrania wystawiania dwóch składów do tych samych kwalifikacji/turniejów. No i do chłopaków nic nie mamy, rozstaliśmy się w zgodzie i ta decyzja obu stronom wyjdzie na dobre – opowiadał o przyczynach rozstania Kamil Kozak, czyli menadżer dywizji CS:GO w AVEZ. I tym sposobem krótki okres istnienia dywizji o nazwie KRAKEN dobiegł końca, a gracze powrócili do używanego już wcześniej tagu GVC.

Team ESCA Gaming

Obecny skład

Bartosz „baljs” Mikołajewicz
Kacper „darko” Ściera
Maciej „Bielany” Biliński
Piotr „morelz” Taterka
Łukasz „azizz” Kałkowski
                                                                                                         
Piotr „p1ter” Kubiak (trener)

Przyszli

Odeszli

Maciej „Bielany” Biliński Denis „Grashog” Hristov
Piotr „morelz” Taterka Olivier „leaf” Jackson
Łukasz „azizz” Kałkowski Ryan „dox” Young

Team ESCA Gaming na scenę powrócił niedawno, bo nieco ponad miesiąc temu. Mimo to w formacji doszło już do wielu przetasowań, w których efekcie ta utraciła swój międzynarodowy charakter. Warto wszak przypomnieć, że gdy Kameleony przejmowały skład, znajdowali się w nim jeszcze dwaj Brytyjczycy, Olivier „leaf” Jackson i Ryan „dox” Young, a całości dopełniał też posiadający Bułgarskie obywatelstwo Denis „Grashog” Hristov. Całe to trio zdążyło nawet wystąpić w jesiennej odsłonie ESL Mistrzostw Polski, ale tuż przed startem nowego sezonu Polskiej Ligi Esportowej ESCA zaskoczyła i zaprezentowała nową wersję swojego zespołu – wersję w pełni polską.

Tak więc w ekipie na PLE nie znaleźli się ani leaf, ani dox, ani też Grashog. Zamiast tego zaangażowano m.in. powracającego z niebytu Piotra „morelza” Taterkę, który po krótkim okresie współpracy z Tarczyński Protein Teamem pozostawał bezrobotny. Pomocną dłoń wyciągnięto również do Macieja „Bielanego” Bilińskiego – ten nie nacieszył się zbyt długo angażem w MAD DOG’S PACT i w związku z zaskakująco szybkim powrotem Kamila „Sobola” Sobolewskiego został pożegnany po zaledwie miesiącu. Okazję, by wrócić do rywalizacji będzie miał również mistrz kraju, Łukasz „azizz” Kałkowski, który od lipca przebywał na ławce rezerwowych HONORIS.

Illuminar Gaming

Obecny skład

Oskar „oskarish” Stenborowski
Martin „maaryyy” Nakonieczny
Błażej „zaNNN” Bączkowski
Tomasz „tomiko” Uroda
                                                                                                         
Jędrzej „bogdan” Rokita (trener)

Przyszli

Odeszli

Łukasz „mwlky” Pachucki iHG (ławka)

Illuminar to kolejna organizacja, której obecności we wrześniowym raporcie transferowym raczej byśmy się nie spodziewali. Przecież zespół prowadzony przez Jędrzeja „bogdana” Rokitę dopiero co skompletował swój skład. Co więcej, owy skład zdążył już odnieść pierwszy sukces, jakim było wicemistrzostwo Superpucharu Polskiej Ligi Esportowej. Był to więc dobry początek w gruncie rzeczy młodej i niedoświadczonej drużyny, która dopiero miała nabierać doświadczenia, by z czasem poprawić swoją sytuację na krajowym podwórku. I cóż, być może faktycznie tak będzie, ale już bez udziału jednego z dotychczasowych reprezentantów iHG.

W połowie miesiąca na ławce niespodziewanie wylądował bowiem Łukasz „mwlky” Pachucki, co oznacza, że w drużynie wytrzymał on zaledwie dwa miesiące. – mwlky zostaje przesunięty na ławkę rezerwowych dywizji CS:GO. Drużyna będzie testować różne konfiguracje, aby wspólnie zastanawiać się nad wizją zespołu w przyszłości. Łukasz jest bardzo pracowitym graczem i jestem pewien, że będzie trzymał ciągle wysoką formę oraz przyglądał się rozgrywkom z dużym zaangażowaniem – przyznał w oficjalnym oświadczeniu Fryderyk „Veggie” Kozioł, Head of Esport w Illuminar. Co dalej? Tego nie wiemy, bo na razie zawodników na serwerze wspomaga… nominalny szkoleniowiec, wspomniany już bogdan.

PGE Turów Zgorzelec

Obecny skład

Karol „repo” Cybulski
Kamil „suonko” Węgrzynkiewicz
Piotr „Frontsiderr” Moś
Mikołaj „Miki” Szemraj
Adrian „SAYN” Łączyński

Przyszli

Odeszli

Mikołaj „Miki” Szemraj
Adrian „SAYN” Łączyński

Mieliśmy Pompa Team, mieliśmy Izako Boars, a obecnie do miana stałego bywalca transferowej karuzeli urósł PGE Turów Zgorzelec. Trudno zliczyć ile to już razy wspominaliśmy o podopiecznych dolnośląskiej organizacji, pisząc o kolejnych powitaniach i pożegnaniach. Cóż, słowo stabilizacja zdecydowanie w składzie Turowa wydaje się być określeniem obcym. Ale dość złośliwości, skupmy się na stanie faktycznym. A ten był taki, że w lipcu odszedł Piotr „blacktear5” Kasiński, zaś miesiąc później w podobnym kierunku podążył również Łukasz „splawik” Jahns. W efekcie w zespole powstały aż dwa wakaty, które trzeba było zapełnić. A zapełnianie wakatów to coś, czym skład CS:GO w Turowie zajmował się w ostatnich miesiącach równie często, jak strzelaniem headshotów.

Tak czy inaczej, w międzyczasie drużynę w roli zmienników zaczęli wspomagać Mikołaj „Miki” Szemraj i Adrian „SAYN” Łączyński, ale dopiero we wrześniu oficjalnie potwierdzono, że stali się oni pełnoprawnymi reprezentantami zgorzeleckiej formacji. Co ciekawe, dla SAYNA jest to powrót do PGE Turowa, bo warto przypomnieć, że 22-latek miał już okazję przywdziewać barwy popularnych Byków. Co więcej, miało to miejsce stosunkowo niedawno, bo jego pierwszy angaż nastąpił pod koniec marca. Niemniej zaledwie miesiąc później Łączyński odszedł, by związać się z M1 EDEN. Ostatecznie nie okazało się to zbyt dobrym dla jego kariery ruchem, toteż powrócił on do miejsca, które już zna.

x-kom AGO

Obecny skład

Damian „Furlan” Kisłowski
Maciej „F1KU” Miklas
Eryk „leman” Kocęba
Michał „snatchie” Rudzki
Karol „rallen” Rodowicz
                                                                                                         
Mikołaj „minirox” Michałków (trener)

Przyszli

Odeszli

Szymon „kRaSnaL” Mrozek

x-kom AGO w przeszłości próbowało już rozbudować swój skład CS:GO. Był zespół sześcioosobowy, potem siedmioosobowy, aż wreszcie powstała nawet akademia o nazwie AGO NEST. Wszystko to jednak nie przetrwało i podczas transferowej szufli, która miała miejsce na początku tego roku, Jastrzębie ponownie ograniczyły liczbę swoich zawodników. I tak drużynę Counter-Strike’a tworzyło sześciu strzelców, ale tylko do czasu, gdy doszedł Piotr „reatz” Jańczak. Wówczas AGO zaczęło przypominać każdą inną formację, na którą składa się pięciu strzelców oraz trener. Ale to nie było coś docelowego, bo warszawska organizacja już dawno wyraźnie pokazywała, że nie chce się sama ograniczać i woli mieć większe pole manewru.

Tak więc ponownie rozbudowano skład. I nie było to specjalnym zaskoczeniem, bo Szymon „kRaSnaL” Mrozek już od kilku tygodni obecny był w zespole zgłoszonym do rozgrywek ESEA, ale dopiero we wrześniu oficjalnie poinformowano, że stał się on pełnoprawnym Jastrzębiem. – Bardzo się cieszymy, że Szymon dołącza do naszej drużyny, jest to młody i bardzo ambitny zawodnik. Wierzymy, że poza umiejętnościami w samej grze wniesie dużo świeżej krwi – zapewnił menadżer dywizji CS:GO, Arek „Maden” Madeński. Na ten moment trudno przewidzieć, jak często 18-latek będzie otrzymywać szansę na grę, aczkolwiek na bazie jego postawy z czasów los kogutos możemy założyć, że z czasem coraz odważniej będzie on pukać do drzwi podstawowej piątki.


Wszystkie comiesięczne raporty transferowe z cyklu „Transferowa karuzela nad Wisłą” znaleźć można pod tym adresem.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

GODSENT zatrudniło 14-letniego gracza z Brazylii

GODSENT zatrudniło nowego zawodnika – tak rozpoczęty news nie wygląda na nic specjalnie zaskakującego. Ale co, jeżeli powiemy wam, że tenże zawodnik m...