STS
fot. Riot Games/Michał Konkol, Wojciech Wandzel

Kto tym razem zostanie królem dżungli? Oto najlepsi leśnicy na Worlds 2021!

Na początku tego artykułu ośmielę się postawić tezę, że na przestrzeni całej historii profesjonalnego League of Legends rola dżunglera była spośród wszystkich klas postaci najistotniejsza. Rokroczne zmiany systemowe i próby zbalansowania roli leśników przez Riot Games chyba najlepiej o tym świadczą. Przez lata rywalizacji na najwyższym światowym poziomie mieliśmy okazję oglądać wielu niesamowitych zawodników – […]

Na początku tego artykułu ośmielę się postawić tezę, że na przestrzeni całej historii profesjonalnego League of Legends rola dżunglera była spośród wszystkich klas postaci najistotniejsza. Rokroczne zmiany systemowe i próby zbalansowania roli leśników przez Riot Games chyba najlepiej o tym świadczą. Przez lata rywalizacji na najwyższym światowym poziomie mieliśmy okazję oglądać wielu niesamowitych zawodników – część z nich charakteryzowała się niesłychanym zmysłem strategicznym, który pozwalał im ogrywać rywali nieprzewidywalnymi ścieżkami, inni stawiali na umiejętności mechaniczne i niepohamowaną agresję. A jak wygląda sytuacja w lesie w 2021 roku? Zapraszam na top 5 dżunglerów tegorocznych Worldsów!

5. Inspired

fot. Rogue

Listę zaczynamy od trochę kontrowersyjnego wyboru. Kacper „Inspired” Słoma, złote dziecko polskiej sceny LoL-a, ląduje na miejscu numer pięć. Inspired ma za sobą naprawdę świetny rok, choć fatalna końcówka letniego splitu przesłania niektórym osobom wcześniejsze sukcesy reprezentanta Rogue. Na wiosnę wielki finał League of Legends European Championship i pamiętny reverse sweep od MAD Lions, latem pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym – to najważniejsze momenty roku 2021 w karierze polskiego dżunglera.

Na tle rywali Kacper Słoma imponował stabilnością formy i doskonałą adaptacją do zmieniającej się mety. Już pod koniec zeszłego roku Inspired rządził na postaciach typu carry, później świetnie odnalazł się pod rządami Udyra i Hecarima, a końcówkę sezonu zwieńczył przepięknym pentakillem na Viego. Czy to farmiący, czy aktywny styl prowadzenia rozgrywki – dżungla zdaje się nie mieć przed nim żadnych tajemnic.

Szkoda jedynie, że po raz kolejny przygoda Polaka na Mistrzostwach Świata może zakończyć się na etapie fazy grupowej. DWG KIA i FPX to zespoły, z którymi niezwykle trudno będzie walczyć o awans, a i Cloud9, które prawdopodobnie trafi do grupy A, nie może być niedocenione. Na plus bezpośrednie konfrontacje w lesie, bo na myśl o starciu Słomy z Kimem „Canyonem” Geon-bu i Gao „Tianem” Tian-Liang można zacierać ręce.

4. Elyoya

fot. Riot Games/Michał Konkol

Nieco wyżej od Inspireda uplasował się kolejny reprezentant LEC. Dwukrotny mistrz Europy, Javier „Elyoya” Batalla byłby skrzywdzony, gdyby nie znalazł się w naszej topce. Zarówno Hiszpan, jak i wyżej wymieniony Inspired, to najlepszy przykład na to, jak ogromny potencjał drzemie w zawodnikach z Europejskich Lig Regionalnych, którzy tylko czekają na odpowiednią szansę. Przypomnę tylko, że dla Elyoyi był to debiutancki sezon, co tylko pokazuje, jak bardzo zdominować może on Europę w najbliższych latach, jeśli utrzyma aktualne tempo rozwoju.

Elyoya to nie tylko utalentowany zawodnik, ale też bardzo wartościowy gracz pod względem charakteru. Patrząc na wiecznie uśmiechniętego Hiszpana trudno nie odnieść wrażenia, że świetna chemia w ekipie Lwów to w dużej mierze jego zasługa. A ten słynny „team spirit” wyniósł hiszpańską organizację na sam szczyt regionu. Nieustępliwość i wola walki naznaczyła najważniejsze potyczki w wykonaniu MAD w ostatnich miesiącach, mam więc nadzieję, że i na Worldsach zobaczymy to samo oblicze ekipy Batalli.

3. Wei

fot. Riot Games/Colin Young-Wolff

Jeden z najbardziej utalentowanych graczy LoL-a na świecie. Zaledwie osiemnastoletni Yan „Wei” Yang-Wei już w tym momencie może się poszczycić mistrzostwem League of Legends Pro League i wygraniem Mid-Season Invitational. I choć druga połowa bieżącego roku nie była już dla RNG aż tak udana, to chińska organizacja wciąż pozostaje jednym z największych faworytów do zajęcia czołowych lokat na Worldsach 2021.

Sam Wei mimo młodego wieku jest zawodnikiem bardzo dobrze ułożonym. Nie dość, że mechanicznie i pod względem podejmowanych decyzji w grze radzi sobie świetnie, to jeszcze bardzo dużo dokłada w komunikacji drużynowej i doskonale potrafi zorganizować grę wokół silnych stron drużyny.

Wei najlepiej odnajduje się na aktywnych postaciach, które lubią grać przy solowych liniach i stopniowo rozpędzają rozgrywkę. Jego Xin Zhao, Lee Sin czy Olaf sieją postrach na Summoner’s Rift, dzięki czemu Li „Xiaohu” Yuan-Hao i Yuan „Cryin” Cheng-Wei mogą pozwolić sobie na agresywne prowadzenie fazy linii. To w dużej mierze właśnie dzięki współpracy między tą trójką RNG odnosiło sukcesy, liczę więc na to, że po raz kolejny panowie dadzą nam pokaz swoich możliwości. Miejmy tylko nadzieję, że nie kosztem ich grupowego rywala, Fnatic.

2. Tarzan

fot. Riot Games/Lance Skundrich

Od czasów gry w koreańskim Griffin, Lee „Tarzan” Seung-yong to jeden z moich ulubionych zawodników. Worldsy 2019 i oba ówczesne splity w League of Legends Champions Korea to najlepsze czasy Tarzana, a przynajmniej takie, w których notował najwięcej sukcesów. Warto tu wspomnieć, że po części była to zasługa mety, w której dużo czasu poświęcano na wczesne ganki i rozpędzanie swoich linii, a taki styl wydaje się być idealnie pod Tarzana skrojony.

Nie bez powodu rok 2020, w którym diametralnie zmienił się sposób gry w dżungli, Tarzanowi nie wyszedł najlepiej. Najpierw fatalna wiosna w Griffin, a potem półroczna przerwa – mało kto spodziewał się, że Koreańczyk tak szybko powróci na salony.

Transfer do LNG okazał się jednak zbawienny dla Lee Seung-yonga, który w wypchanym talentem LPL-u zyskał drugą młodość. W szczególności w splicie letnim, który jego ekipa zakończyła niesamowitym play-offowym runem, eliminując po drodze takie marki jak Suning czy Top Esports. Swoją jakość Tarzan udowodnił w fazie play-in Worldsów, rozstawiając po kontach rywalizujących z nim dżunglerów. Nam pozostaje czekać na fazę główną i starcia z ekipami z grupy D.

1. Canyon

fot. Riot Games/Colin Young-Wolff

Praktycznie nigdy nie zdarza się tak, żeby dżungler będący najlepszym w jednym roku nadal dzierżył palmę pierwszeństwa dwanaście miesięcy później. W przypadku Kima „Canyona” Geon-bu niemożliwe stało się możliwe, bo aktualny mistrz świata mimo upływu czasu imponuje formą. Od września 2020 DWG pod przewodnictwem Canyona wygrywa praktycznie każde rozgrywki, w których bierze udział (z wyłączeniem MSI, w którym od triumfu dzieliła DWG jedna mapa) – a takie wyniki chyba nie wymagają komentarza.

Nieważne, czym w danym momencie gra się w dżungli i jakie prawidła nią rządzą – Canyon odnajduje się w każdych warunkach po mistrzowsku. Czy to Lee Sin, Graves, Nidalee czy nawet Morgana – praktycznie każda postać to w rękach Canyona śmiercionośna broń. Czym zaskoczy nas Geon-bu w tym roku? Osobiście liczę na Qiyanę, Talona czy Zeda, którzy na solokolejce stali się niezwykle prominentnymi bohaterami. Najlepszy dżungler świata na wysoce mechanicznych postaciach z potencjałem na przejęcie pełnej kontroli nad grą? Istna mieszanka wybuchowa, ja to kupuję!

Najbliższe starcia tegorocznych mistrzostw świata w League of Legends rozpoczną się jutro o 13:00. Wszystkie mecze będziecie mogli obejrzeć na kanałach Polsat Games w serwisie YouTube oraz w telewizji. Po więcej szczegółowych informacji na temat Worlds 2021 zapraszamy do naszej relacji tekstowej, do której przejdziecie po kliknięciu poniższego baneru.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Nomanz, Unicorns of Love, UOL, Worlds 2021

Sensacyjna wygrana z C9, ale na więcej zabrakło sił. Unicorns of Love żegnają się z Worlds

Unicorns of Love mimo katastrofalnej sytuacji po dwóch pierwszych dniach Worlds 2021 podnieśli się z kolan i w ostatnim zaplanowanym na dziś meczu sen...