STS
fot. Riot Games

Esportowe podsumowanie roku 2021 – czerwiec

Docieramy do półmetka naszego esportowego podsumowania roku 2021. Dziś mamy dla Was najważniejsze wydarzenia z czerwca, gdzie po raz kolejny doszło do kilku znaczących wydarzeń na scenach Counter-Strike’a: Global Offensive oraz League of Legends, ale nie tylko. Były ważne transfery, były rozstania, były niespodziewane przenosiny na ławkę, były też turnieje… oraz problemy z ich organizacją. […]

Docieramy do półmetka naszego esportowego podsumowania roku 2021. Dziś mamy dla Was najważniejsze wydarzenia z czerwca, gdzie po raz kolejny doszło do kilku znaczących wydarzeń na scenach Counter-Strike’a: Global Offensive oraz League of Legends, ale nie tylko. Były ważne transfery, były rozstania, były niespodziewane przenosiny na ławkę, były też turnieje… oraz problemy z ich organizacją.


W maju Valve dodało do oficjalnej puli nową mapę, Ancient. Niemniej na pierwszy rozegrany na niej oficjalny mecz przyszło nam czekać kolejny miesiąc. Na początku czerwca jednak arena została wreszcie wykorzystana przy okazji meczu ESEA Premier, w którym naprzeciwko siebie stanęli Turcy z Sangal Esports oraz Polacy z Anonymo Esports. Co więcej, to Ancient miało przesądzić o tym, kto wygra to spotkanie. Ostatecznie do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było aż trzydzieści rund, po których to gracze znad Bosforu zatriumfowali 16:14.

W świecie esport sytuacje, gdzie zawodnik został wykupiony za kwotę wynoszącą przeszło milion dolarów, nie są szczególnie częste. To jednak mogło mieć miejsce w przypadku Tysona „TenZa” Ngo, który, według źródeł Kevina Hitta z The Esports Observer, został wykupiony z Cloud9 za właśnie siedmiocyfrową kwotę. Początkowy był on sprowadzony do Sentinels na mocy wypożyczenia po tym, jak Riot Games nałożył bana na Jaya „sinatrę” Wona.

Gdy G2 Esports budowało swój pierwszy skład VALORANTA, postawiło m.in. na Patryka „paTiTka” Fabrowskiego. Do tego kilka miesięcy później dołączył też inny gracz z Polski, Aleksander „zeek” Zygmunt. Niemniej po serii słabych występów, których zwieńczeniem był brak awansu na finały drugiego etapu VALORANT Champions Tour, zdecydowano się na kadrową rewolucję. A jej ofiarami okazali się właśnie paTiTek, zeek, a także pochodzący z Łotwy Ardis „ardiis” Svarenieks. Niemniej z całej tej trójki tylko Zygmunt wylądował ostatecznie na cztery łapy.

Nie we wszystkich regionach eliminacje do Majora przebiegały spokojnie. W Europie Wschodniej ogromne kontrowersje wybuchły w związku z występem anonimowej dla wielu Akumy, która w czasie EPIC CIS League pokonała m.in. Natus Vincere i Virtus.pro. Szybko pojawiły się wątpliwości co do tego, czy Ukraińcy grali do końca czysto. A sama sprawa była na tyle poważna, że czternastu z szesnastu uczestników turnieju wystosowało list otwarty do Valve, prosząc o interwencję m.in. z uwagi na niewystarczające zabezpieczenia antycheaterskie.

Pod koniec 2018 roku Valve zaskoczyło wszystkich i zmieniło model finansowy CS:GO, przechodząc na system free to play. Niemniej dwa i pół roku później gra na powrót stała się „płatna”. Dlaczego używamy cudzysłowu? Cóż, posiadacze bezpłatnej wersji Counter-Strike’a, tzw. Non-Prime, nadal mogli rozgrywać mecze uproszczone i nierankingowe. Niemniej, aby móc zdobywać rangi, punkty doświadczenia oraz przedmioty, trzeba było nabyć przepustkę Prime, która wyceniona została na ok. 56 zł.

Team Secret nieustannie uważany jest za jeden z najlepszych składów na europejskiej scenie Doty 2. Tym większym zaskoczeniem była eliminacja z rozgrywanego w Kijowie Majora już w pierwszej jego fazie, gdzie zespół Michała „Nishy” Jankowskiego nie wygrał ani jednego meczu. Rywale nie należeli do najłatwiejszych, bo w etapie Wildcard na Secret czekały m.in. ViCi Gaming, Invictus Gaming oraz Team Nigma (obecnie już Nigma Galaxy), ale zero wygranych na koncie z pewnością było nie w smak fanom zespołu Polaka. Ostatecznie po zwycięstwo w zawodach sięgnęło PSG.LGD, które w finale pokonało Evil Geniuses.

Po świetnym starcie w sezon 2021 w wykonaniu Teamu Liquid wydawało się, że nie dojdzie do żadnych roszad personalnych. Jednak tuż po starcie letniego splitu Liquid zdecydowało się na zmianę na górnej alei i wprowadzenie Thomasa „Jenkinsa” Trana w miejsce Barneya „Alphariego” Morrisa. – Cała ta kwestia ma wiele kontekstów, które mogą być trudne do zrozumienia dla kogoś z zewnątrz. Niemniej wydaje mi się, że niesprawiedliwe byłoby dzielenie się nimi publicznie – mówił wówczas Joshua „Jatt” Leesman, główny trener zespołu.

Wycieki kodu to jeden z koszmarów deweloperów. A właśnie z tego typu problemem w czerwcu musiało się mierzyć EA Sports i całe Electronic Arts w ogóle. To właśnie wtedy bowiem w sieci znalazło się aż 780 gigabajtów danych, w których znalazły się kod źródłowy FIFY 21, a także silnika Forstbite, na którym tworzone są największe hity od EA, takie jak Battlefield, Mass Effect czy też Dragon Age. Co oczywiste, sprawą zajęły się odpowiednie służby, a samo EA szybko wprowadziło poprawki w systemach bezpieczeństwa.

Wkrótce po zakończeniu WePlay AniMajor poznaliśmy oficjalnie dwanaście drużyn, które skumulowały największą liczbę punktów Dota Pro Circuit, decydujących o miejscu na najważniejszym turnieju w roku – The International. Wśród nich znalazł się również Team Secret i to mimo rozczarowującej dyspozycji w obu Majorach – szczególnie w tym drugim. Co ciekawe, wówczas zabrakło miejsca dla OG oraz Teamu Liquid, które musiały koniec końców powalczyć europejskich w eliminacjach.

W maju Olek „hades” Miśkiewicz został awaryjnie ściągnięty przez ENCE, by zastąpić zmagającego się z prywatnymi problemami Aleksiego „allu” Jalliego. Wówczas nikt nie spodziewał się, że doświadczony Fin już do składu rodzimej formacji nie wróci. A jednak! Polski snajper po zasileniu szeregów Ośmiornic spisywał się fantastycznie, a wspomagany przez niego zespół zatriumfował w LOOT.BET/CS Season 9. W związku z tym stało się to, na co liczyli wszyscy polscy kibice, a hades w połowie czerwca został pełnoprawnym członkiem ENCE.

Prowadzone na początku 2020 roku testy w Izako Boars pomogły w odkryciu Kamila „siuhego” Szkaradka i Huberta „Szejna” Światłego. Dwaj młodzi gracze potrzebowali tylko półtora roku, by zwrócić na siebie uwagę możniejszych organizacji. Ostatecznie kolejnym krokiem w ich karierze okazało się legendarne mousesports, które zaangażowało naszych rodaków w swojej nowo powstałej akademii CS:GO. W trakcie kolejnych sześciu miesięcy Szejn i siuhy dwukrotnie triumfowali z nią m.in. w WePlay Academy League.

Większość skinów w CS:GO sprzedawana i kupowana jest za pośrednictwem wewnętrznego rynku Steam. Ten jednak ma swoje ograniczenia, toteż te największe transakcje dzieją się z pominięciem systemu Valve. Tak było też w wypadku karabinu snajperskiego AWP Dragon Lore w wersji Suwenir oraz karabinu szturmowego AK-47 Case Hardened ze StatTrakiem. Obie bronie ozdobione były czterema naklejkami holograficznymi z logiem Titan, które pochodziły z ESL Major Series One Katowice 2014 i ostatecznie zostały nabyte przez jednego z chińskich kolekcjonerów za równowartość prawie 3 milionów złotych.

Po kilku miesiącach występowania w szeregach Izako Boars jako zmiennik Paweł „byali” Bieliński oficjalnie zasilił szeregi Dzików w drugiej połowie czerwca. Wcześniej walczył on pod banderą AVEZ Esport oraz StylDunów. Na tym jednak zmiany w IB miały się nie skończyć, bo do wypełnienia pozostał wówczas jeszcze jeden wakat. Wcześniej bowiem z Dzikami pożegnali się Kamil „siuhy” Szkaradek i Hubert „Szejn” Światły, którzy dołączyli do akademii MOUZ (wówczas jeszcze mousesports).

Wydawało się, że mimo panującej sytuacji związanej z epidemią ostatecznie uda się zorganizować The International 2021 w Szwecji. W drugiej połowie czerwca jednak świat obiegła informacja, że pojawiły się spore problemy, bo szwedzka federacja sportowa zagłosowała przeciwko przyjęciu esportu w swoje struktury, a wniosek Valve o nadanie TI statusu elitarnego wydarzenia sportowego został odrzucony. Ostatecznie organizatorzy musieli znaleźć inne miejsce do organizacji corocznego święta Doty 2 i znaleźli je w stolicy Rumunii.

Początkowo były to tylko krążące po internecie plotki, później głos zabrał sam klub, potwierdzając doniesienia, ale uspokajając fanów, że jeszcze nic nie jest przesądzone. Dopiero pod koniec czerwca wszystko stało się klarowne – FC Schalke 04 podjęło ostateczną decyzję o sprzedaży swojego miejsca w League of Legends European Championship na rzecz Teamu BDS. Powodem było ratowanie głównej, piłkarskiej dywizji klubu z Gelsenkirchen. Tym samym letni split LEC był dla S04 ostatnim w czołowych europejskich rozgrywkach LoL-a i od przyszłego sezonu będziemy w nich oglądać już podopiecznych szwajcarskiej organizacji.

Czerwcowe podsumowanie kończymy przykrą informacją. To właśnie pod koniec pierwszej połowy tego roku Markus „Kjaerbye” Kjærbye ogłosił odwieszenie klawiatury i myszki na kołek. Powodem były osobiste odczucia oraz swego rodzaju wypalenie. – Obecnie nie czuję już głodu zwycięstw i determinacji, które są potrzebne, by móc rywalizować na najwyższym poziomie – pisał w pożegnalnym poście Duńczyk. Podczas swojej kilkuletniej kariery Kjaerbye wziął udział w wielu Majorach, a jeden z nich zakończył się triumfem jego zespołu – dokładnie ten rozgrywany w Atlancie w roku 2017.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Dwóch nowych graczy w ESCA. Zespół prezentuje skład na przyszły sezon Ultraligi

Kolejny zespół z Ultraligi prezentuje swój skład na przyszły sezon rywalizacji. W tym wypadku mowa o Teamie ESCA Gaming, który w zeszłym splicie okaza...