STS
Imperial Esports, PGL Major Antwerp 2022
fot. PGL/Joao Ferreira

Pogrom po brazylijsku. Imperial miażdży forZe i zamyka listę uczestników fazy legend Majora

Ostatni mecz w ramach fazy pretendentów PGL Major Antwerp 2022 dobiegł końca. O ostatnią wolną przepustkę do kolejnego etapu powalczyły Imperial Esports oraz forZe. O jakkolwiek wyrównanym spotkaniu nie było tu mowy – Brazylijczycy nie pozostawili na swoich dzisiejszych rywalach suchej nitki, pozwalając im ugrać zaledwie dziesięć punktów na przestrzeni obu rozegranych map.

Imperial Esports 2 : 0 forZe
Overpass 16:5 Mirage 16:5 Inferno

Początek pojedynku na Overpassie bez większej historii. Siedem pierwszych rund trafiło na konto Imperial, a forZe podczas tego okresu częściej decydowało się zachować bronie, niż podjąć walkę o odbicie bombsite’u. Dopiero w ósmej rundzie Aleksandr „KENSI” Gurkin i spółka znaleźli przełamanie, w znaczącej mierze właśnie dzięki 20-latkowi, który ustrzelał trzech oponentów. KENSI zresztą przez większość spotkania był głównym, a w zasadzie jedynym zagrożeniem ze strony forZe – jego strzały z Desert Eagle’a również dawały się we znaki. To jednak było za mało, aby liczyć na zwycięstwo na tej mapie, bo choć pod koniec podopieczni Аrtema „Fierce’a” Ivanova zgarnęli trzy oczka, to po zamianie stron do głosu znów doszło Imperial. W ataku forZe zdołało ugrać jeszcze tylko jedną rundę, co zakończyło się ogólną porażką w stosunku 5:16.

Pierwsze minuty Mirage’a również toczyły się pod dyktando Imperial, aczkolwiek tym razem rywale znaleźli przełamanie wcześniej, bo już w czwartej wymianie. Mało tego, seria trzech wygranych z rzędu pozwoliła forZe złapać kontakt z rywalem i choć remis wisiał w powietrzu, to nic z tego nie wyszło. Na finiszu pierwszej części gry Imperial zapunktowało cztery razy z rzędu, uciekając ostatecznie na odległość pięciu oczek. Powrót teoretycznie był w zasięgu forZe, ale po porażce w pistoletówce i stracie łącznie trzech pierwszych rund sprawy przybrały znacznie mniej przyjemny obrót. Zwłaszcza że nawet w krytycznym momencie zimną krew zachowali Lincoln „fnx” Lau i Gabrien „FalleN” Toledo, dając swojej drużynie czternasty punkt. forZe z tak ogromnego dołka nie było w stanie już się wygrzebać i do samego końca nie ugrało już ani punktu, przegrywając ostatecznie po raz drugi z rzędu 5:16.

Tak prezentuje się kompletna lista uczestników fazy legend PGL Major:

Bad News Eagles BIG Cloud9 Copenhagen Flames
ENCE FaZe Clan FURIA Esports G2 Esports
Heroic Imperial Esports Natus Vincere Ninjas in Pyjamas
Outsiders Team Liquid Team Spirit Team Vitality

Przed nami jeden dzień przerwy, nim rozpocznie się faza legend. W niej zobaczymy między innymi ENCE Pawła „dychy” Dychy i Olka „hadesa” Miśkiewicza, które awans zapewniło sobie już wczoraj. Do walki przystąpią natomiast takie drużyny, jak Cloud9, FaZe Clan, Natus Vincere czy też Ninjas in Pyjamas. Pary pierwszej rundy drugiego etapu oraz więcej informacji dotyczących PGL Major Antwerp 2022 znajdziecie w naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Wiatr Stachulec PFS

Fenomenalna końcówka wyścigu o Grand Prix Bahrajnu w Polish F1 Series!

Na PlayStation klasycznie – spory chaos W kwalifikacjach do Grand Prix Monako bez zaskoczenia ponownie najszybszy okazał się lider klasyfikacji gener...