STS
MICHU Polska Liga Esportowa
fot. Polska Liga Esportowa/Julia Szałapska

Problemy zdrowotne MICHA. „To nie był najłatwiejszy poranek”

Ostatnie dwa lata zdecydowanie nie należą do najlepszych w karierze Michała „MICHA” Müllera. Polak zaliczył kilka nieudanych epizodów zagranicznych i chociaż nadal jest związany umową z MAD Lions, to wraz z całym składem pozostaje na ławce rezerwowych.

Występ w pokazowym meczu w stolicy

Mimo to 25-latek bynajmniej nie jest bezczynny. W miniony weekend obecny był wszak w Warszawie, gdzie miał miejsce PLE.GG Gaming Weekend. I Müller pojawił się tam nie bez powodu – został on bowiem włączony do składu gwiazd, w którym poza nim znaleźli się również Jacek „MINISE” Jeziak, Michalina „Młoda” Chudzińska, Karol „Blowek” Gązwa oraz Wojtek „Łozo” Łozowski. Tak sformowana piątka zmierzyła się z drużyną gwiazd PGE Dywizji Mistrzowskiej PLE, która wyłoniona została na podstawie głosowania kibiców. Ostatecznie ekipa MICHA uległa na Duście2 (a raczej wersji będącej lustrzanym odbiciem klasycznej mapy) wynikiem 8:13, ale sam gracz MAD Lions zdobył 18 fragów i pod tym względem ustępował jedynie MINISE’OWI, który zgarnął jedną eliminację więcej.

Problemy z okiem

Okazuje się jednak, że w najbliższym czasie mógł to być ostatni mecz, w którym dane nam było oglądać Müllera. Ten bowiem opublikował dziś w mediach społecznościowych post, w którym poinformował o swoich problemach zdrowotnych. Problemach typowych w przypadku esportowców, bo związanych z okiem. Otóż jak przyznał sam zainteresowany na jednej z jego rogówek pojawiło się owrzodzenie z przymgleniem wokół. Do tego doszło również silne podrażnienie spojówek. A to oznacza, że 25-latek będzie musiał odpocząć przez kilka tygodni od ekranu, by dojść do pełni sił. A warto wspomnieć, że w przypadku ewentualnych powikłań po owrzodzeniu konieczna może być nawet interwencja chirurgiczna.

MICHU Instagram
fot. instagram.com/michu

Swego czasu MICHU uważany był za największy talent na rodzimej scenie i w pełni sobie na ten tytuł zapracował dzięki udanym występom w Teamie Kinguin. To zresztą zaowocowało transferem do Virtus.pro, gdzie na początku 2018 roku zastąpił Wiktora „TaZa” Wojtasa. Polski strzelec z rosyjską organizacją współpracował przez kolejne dwa lata, ale gdy ta zrezygnowała ze składu z Polski, zdecydował się na wyjazd za granicę i związał się z Teamem Envy. Potem grał również w Evil Geniuses i wspomnianym już MAD Lions, nigdy jednak nie było mu dane osiągnąć oczekiwanych sukcesów, na co złożyło się wiele czynników i forma Müllera bynajmniej nie była jednym z nich.

Tagi: ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Pompa Team powróci na esportową mapę Polski?

Ban dla Nitra i pożegnanie Znaczenie podczas decyzji o rozwiązaniu Pompy miała sytuacja Szergiusza „Nitrozyniaka” Górskiego. Przypomnijmy, że Nitro o...