fot. ESL/Adela Sznajder

G2 ogrywa TYLOO i pozostaje na Majorze, Azjaci wracają do domu

Po pięciu meczach trudno powiedzieć, by G2 Esports nas do siebie przekonało. Francuska formacja w żadnym wypadku nie prezentowała się dobrze, ale wystarczyło to, by awansować do kolejnej fazy Intel Extreme Masters Katowice 2019. Tak naprawdę dopiero dziś, w tym najważniejszym momencie, gracze znad Sekwany pokazali pazur i ograli TYLOO, gromiąc rywala na dwóch z trzech rozegranych map.

G2 Esports 2 : 1 TYLOO

(IEM Katowice 2019 – 5. runda)
12 10 Mirage 5 16
2 11
16 13 Dust2 2 2
3 0
16 13 Cache 2 7
3 5

TYLOO zanotowało mocny start, zdobywając pierwszą pistoletówkę z zaledwie jedną stratą na koncie. Azjaci zgarnęli również drugą rundę, ale już po chwili zostali zdominowani przez G2 Esports, które zdołało wreszcie uzbierać odpowiednie fundusze. Francuzi wygrali aż siedem potyczek z rzędu i chociaż potem nie szło im już tak dobrze, to na przerwę schodzili z dość bezpiecznym prowadzeniem w stosunku 10:5. Najwyraźniej jednak niewystarczająco bezpiecznym, bo w drugiej połowie role całkowicie się odwróciły i nagle to azjatycka piątka odjęła władanie nad serwerem. I to objęła w sposób zdecydowany, bo w kolejnych minutach G2 tylko pięciokrotnie podłożyło bombę, dwukrotnie doprowadzając do jej eksplozji. W pozostałych przypadkach podopieczni Ivana „Johnty” Shevtsova skutecznie odbijali swoje bombsite’y i nie tylko odrobili wszelkie straty, ale sami ostatecznie zatriumfowali wynikiem 16:12!

Dla formacji znad Sekwany był to bolesny cios, chociaż światełkiem w tunelu pozostawał fakt, że o wyrównanie stanu meczu będzie mogła powalczyć na wybranym przez siebie Duscie2. Nic zresztą dziwnego, że Richard „shox” Papillon i spółka zdecydowali się na właśnie tę mapę, bo mimo dość niemrawego początku szybko zepchnęli swoich rywali z Dalekiego Wschodu na daleki margines. W efekcie spotkanie stało się niezwykle jednostronne, bo G2 wygrało aż dwanaście rund z rzędu, zgarniając po drodze również drugą pietoletówkę. Momentami aż przykro było patrzeć na TYLOO, które wobec zmasowanego naporu oponentów ze Starego Kontynentu mogło tylko bezradnie patrzeć, kolejne oczka trafiają do koszyka drużyny przeciwnej – i tak aż do momentu, gdy tablica wyników wskazała 16:2 na korzyść Francuzów.

O wszystkim przesądzić miał więc Cache, jednak rozegrana tam pierwsze połowa żywcem przypominała tę, którą kilkadziesiąt minut wcześniej oglądaliśmy na Duscie2. Nadal to shox wraz z kolegami byli stroną dominującą i to dominującą w stopniu znacznym, bo jeszcze raz pozwolili przeciwnikom na zgarnięcie zaledwie dwóch oczek, niemniej dokonując tego tym razem po stronie broniącej. Dopiero druga część starcia przyniosła nam delikatną zmianę scenariusza, bo TYLOO wreszcie wzięło się do roboty i spróbowało jeszcze powalczyć o comeback, chociaż był to cel niesamowicie odległy, a później okazało się nawet, że nierealny. Azjaci zgarnęli bowiem kilka punktów, by ostatecznie i tak polec w stosunku 7:16. Tym samym ich przygoda z Majorem dobiegła już końca, G2 natomiast gra nadal.


Już za chwilę ostatni mecz 5. rundy – Cloud9 podejmie Winstrike Team. Wybrane pojedynki wraz z polskim komentarzem oglądać będzie można w ESL.TV Polska. Angielska transmisja prowadzona będzie natomiast tutaj. Po więcej informacji na temat Intel Extreme Masters Katowice 2019 CS:GO Major zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Zmiana w Illuminar Gaming! Raven żegna się z miejscem w składzie

Powiedzieć, że sytuacja Illuminar Gaming w Ultralidze nie wygląda różowo, to nic nie powiedzieć. Obrońca tytułu po czterech kolejkach najbardziej pres...