fot. ESL/Adela Sznajder

ASTRALIS!

Wielki final Intel Extreme Masters Katowice 2019 dla Astralis! Duńska formacja, która jako obrońca tytułu od początku uchodziła za głównego faworyta polskiego Majora, nie dała w decydującym meczu żadnych szans ENCE eSports, kończąc tym samym fantastyczną przygodę Finów. W ostatnim spotkaniu obejrzeliśmy zaledwie dwie mapy i o ile na pierwszej z nich pretendenci walczyli dzielnie, tak na drugiej zostali oni już kompletnie rozgromieni.

ENCE eSports 0 : 2 Astralis

(IEM Katowice 2019 – wielki finał)
11 4 Train 11 16
7 5
4 1 Inferno 14 16
3 2
 Overpass 

Nie da się ukryć, że zdecydowana większość publiki zgromadzonej w katowickim Spodku opowiadała się dziś za ENCE. Radość kibiców, gdy to właśnie Finowie wygrali pierwszą pistoletówkę, była więc ogromna. Bardzo szybko okazało się jednak, że był to tylko jednorazowy wypadek, bo w kolejnych minutach panowanie nad serwerem objęło Astralis. Obrońcy tytułu mieli co prawda momentami problemy z tym, by poradzić sobie z dzielnymi rywalami, ale wtedy do akcji wkraczał Andreas „Xyp9x” Højsleth, który był zdecydowanie najlepszym graczem na mapie. To w dużej mierze dzięki postawie 23-latka duński skład schodził na przerwę ze spokojnym prowadzeniem 11:4! Problemy zaczęły się jednak po zmianie stron, bo okazało się, że niemrawe w ataku ENCE znalazło sposób, by choć częściowo zastopować przeciwnika. Podopieczni Slaavy „Twisty” Räsänena robili wszystko, by powalczyć o comeback i zanotowali nawet po dwie serie, w trakcie których wygrali po trzy rundy z rzędu. Wówczas można było odnieść wrażenie, że powrót faktycznie jest możliwy i może faktycznie doszedłby do skutku, gdyby nie… Xyp9x. Duńczyk w sytuacji 1v2 zdołał podłożyć bombę na otwartym bombsicie i ukrył się na tyle sprawnie, że wyeliminował obu oponentów nim ci zdali sobie sprawę, co ich trafiło. Wygrana Astralis wynikiem 16:11 stała się faktem.

Po chwili obie drużyny przeniosły się na Inferno. Mapa ta została jeszcze przed meczem wybrana przez duńskich zawodników, nic więc dziwnego, że to właśnie oni wystartowali z wysokiego C. Zresztą, na samym starcie się nie skończyło, bo triumfatorzy ostatniego Majora wraz z upływem minut wcale nie spuszczali z tonu i zdominowali ENCE na tyle, że Finowie pierwszy punkt zdobyli dopiero w jedenastej rundzie. Co więcej, bardziej sobie tym zaszkodzili niż pomogli, bo Astralis od razu powróciło na zwycięską ścieżkę, fundując swoim rywalom reset ekonomiczny. Nic więc dziwnego, że do przerwy Aleksi „allu” Jalli wraz z kolegami nie powiększyli już swojego marnego dorobku i kończyli grę po stronie broniącej z aż trzynastopunktową stratą! Po przejściu do ataku piątka z Europy Północnej nie miała już nic do stracenia i rozpaczliwie próbowała się ratować, ale przedłużyło to tylko jej agonię, która zakończyła się gdy tablica wyników wskazała 16:4 na korzyść panujących mistrzów.

Końcowa klasyfikacja Intel Extreme Masters Katowice 2019 CS:GO Major oraz dokładny podział puli nagród prezentują się następująco:

1. Astralis 500 000 $
2. ENCE eSports 150 000 $
3-4. MIBR, Natus Vincere 70 000 $
5-8. FaZe Clan, Team Liquid, Ninjas in Pyjamas, Renegades 35 000 $
9-11. AVANGAR, Cloud9, Team Vitality 8 750 $
12-14. compLexity Gaming, G2 Esports, HellRaisers 8 750 $
15-16. BIG, NRG Esports 8 750 $
17-19. TYLOO, ViCi Gaming, Winstrike Team
20-22. Fnatic, FURIA eSports, Vega Squadron
23-24. Grayhound Gaming, Team Spirit

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
FaZe Clan cromen

RUBINO stworzy skład z cromenem i TENZKIM?

Czyżby w Skandynawii miał powstać nowy super team CS:GO? Tak twierdzi Jarek "DeKay" Lewis, który dotarł do informacji sugerujących, że budowę autorski...