fot. Riot Games

Odwieczny bój po raz pierwszy o taką stawkę. EU kontra NA w walce o mistrzostwo MSI 2019

Gdyby przed rozpoczęciem Mid-Season Invitational 2019 ktoś powiedział, że w finale zobaczymy starcie drużyn dwóch największych zachodnich regionów, to prawdopodobnie zostałby wyśmiany. Jak się jednak okazało, Team Liquid po sensacyjnym triumfie nad Invictus Gaming awansowało do meczu o najwyższą stawkę. Naprzeciwko reprezentantów Ameryki stanie europejskie G2 Esports, które poradziło sobie z SK telecom T1.

Team Liquid vs G2 Esports
9:00 (BO5)

Przewidywany skład

Przewidywany skład

Jung „Impact” Eon-yeong Martin „Wunder” Hansen
Jake „Xmithie” Puchero Marcin „Jankos” Jankowski
Nicolaj „Jensen” Jensen Rasmus „Caps” Winther
Yiliang „Doublelift” Peng Luka „Perkz” Perković
Jo „CoreJJ” Yong-in Miky „Mikyx” Mehle

Faza grupowa turnieju była dla Teamu Liquid walką o przetrwanie. Po niezbyt dobrych pierwszych czterech dniach reprezentanci LCS dopiero po wygranej w swoim ostatnim meczu podczas fazy grupowej zapewnili sobie miejsce w play-offach turnieju. Bardzo dobry mecz rozegrał wtedy Jensen, który był w stanie kilka razy samodzielnie zabić Capsa. W półfinale z iG Liquid było stawiane na straconej pozycji. Mało kto mógł przypuszczać, że mistrz Ameryki Północnej w ogóle urwie jedną rozgrywkę reprezentantom LPL. Tymczasem Doublelift i spółka po walce na każdej z czterech map wygrali 3:1.

G2 Esports na samym początku fazy grupowej umiejscowiło się na całkiem pewnej, drugiej lokacie. Dwa zwycięstwa z SK telecom T1 bardzo przybliżyły reprezentantów Europy do obrony tej pozycji do samego końca pierwszego etapu zmagań. Piąty dzień w ich wykonaniu był jednak fatalny, przez co Jankos i spółka spadli na trzecią lokatę. Jako że Invictus wybrało sobie za rywala Team Liquid, to G2 miało mierzyło się z SKT. Po wyczerpującym, pięciogodzinnym pojedynku i bardzo ryzykownym drafcie w ostatniej grze Europejczycy ostatecznie triumfowali i zapewnili sobie miejsce w wielkim finale.

Pojedynki

Statystyki uwzględniają tylko fazę grupową turnieju głównego MSI 2019

Impact
Wunder
Bohaterowie
2,3 KDA 2,3
51,8% KP 57,7%
+226 GD@15 +20

Nie bójmy się tego głośno powiedzieć – Wunder jest najlepszym toplanerem tegorocznego MSI. To, co ten człowiek wyprawia na takich postaciach jak Neeko czy chociażby Pyke przechodzi ludzkie pojęcie. Jego pula bohaterów jest ogromna, a dodatkowo łączy się z pulą bohaterów Capsa, a także Perkza. Z tego powodu G2 może tak łatwo zamieniać się postaciami pomiędzy poszczególnymi liniami.

Impact przez wielu był uznawany za najlepszego zawodnika Teamu Liquid podczas fazy grupowej. Podczas piątkowego półfinału nie grał on jednak pierwszych skrzypiec. TheShy okazał się dużo mocniejszy na linii w trzech z czterech gier. Hansen wydaje się być z tego powodu ogromnym faworytem tej linii.

Xmithie Jankos
Bohaterowie
2,9 KDA 3,1
78,6% KP 73,7%
-278 GD@15 -210

Xmithie nie jest najlepszym leśnikiem na tym turnieju. Nie można jednak powiedzieć, że jest bezużyteczny, bo zdarzają mu się fenomenalne gry. To on w czwartej, decydującej potyczce z Invictus Gaming wybrał Skarnera i zagwarantował swoim kompanom pierwszą krew, a potem powiększał przewagę. Mimo to takie osobowości jak Clid, Ning czy Jankos wydają się być poziom wyżej od niego.

Jeszcze w piątek pisałem, że Jankowski zasiał w moim umyśle ziarno niepewności przez kilka ostatnich meczów fazy grupowej. Jak się jednak okazało, wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane podczas starcia z SKT T1, w którym Jankos wspaniale radził sobie z Clidem, czyli według niektórych najlepszym dżunglerem świata. Koreańczyk wymknął się spod kontroli tylko w jednej z pięciu gier, a w pozostałych to Polak dyktował tempo w lesie. Jeżeli w niedzielnym spotkaniu zagra równie dobrze, to powinien poradzić sobie z Xmithim.

Jensen Caps
Bohaterowie
2,9 KDA 2,7
60,4% KP 67,9%
-255 GD@15 -50

Przed półfinałem z Invictus Gaming plasowałem Jensena poziom niżej od „wielkiej trójki”, czyli Capsa, Rookiego i Fakera. W tamtej serii udowodnił on jednak, że jest w stanie pokonać nawet najlepszych. Nie można też zapomnieć o decydującym o być albo nie być dla Liquid starciu z G2 Esports, kiedy Winther kompletnie nie poradził sobie grając Corkim przeciwko LeBlanc Jensena.

Mimo wszystko reprezentanta G2 można i tak uznać za ogólnie lepszego od 24-latka. Co ciekawe, Caps nie zdobywa dużej przewagi podczas wczesnej fazy gry. Duńczyk powoli się rozkręca i kiedy zbuduje już pierwsze przedmioty na Akali, Ryzie czy Sylasie to rozpoczyna swoje przedstawienie. Doskonale mogliśmy to zaobserwować w półfinałowym pojedynku z SKT T1, w którym Winther rozstrzygnął losy rozgrywki poprzez niesamowite indywidualne zagrania.

Doublelift
Perkz
Bohaterowie
4,8 KDA 2,8
67% KP 60,6%
-346 GD@15 -10

Doublelift po raz pierwszy od ośmiu lat znalazł się w play-offach międzynarodowego turnieju organizowanego przez Riot i od razu awansował do finału. Mimo wszystko nie należy się oszukiwać – Amerykanin nie jest czołową postacią swojej drużyny. Owszem, gra solidnie i za to należą mu się pochwały, natomiast wątpię czy to wystarczy na G2 Esports.

Aby porównać Perkza oraz Doublelifta, można przytoczyć statystykę, że Amerykanowi dojście do finału MSI zajęło osiem lat, natomiast Chorwatowi po zmianie pozycji na ad carry wystarczyło tylko pięć miesięcy. Oczywiście jest to porównanie nieco na wyrost, ale na takim turnieju nie ma słabych botlanerów. Sam fakt, że Perkz tu jest i sobie radzi świadczy o tym, że adaptację do nowej roli można uznać za kompletną. Aby udowodnić wszystkim, że gra na absolutnie najwyższym poziomie, będzie chciał za wszelką cenę zaprezentować się lepiej od Doublelifta w tej serii.

CoreJJ Mikyx
Bohaterowie
2,7 KDA 2
61,9% KP 58,4%
-91 GD@15 +10

CoreJJ wydaje się być najsilniejszym punktem całego Teamu Liquid. Bardzo często decyduje się na postacie, które umożliwiają mu niesamowicie szybkie rotacje po mapie. Z tego powodu jest on w stanie nakładać presję nie tylko na swoją linię, ale także na środek. Najwięcej razy na tym turnieju wybrał Tahm Kencha, którego lubi także Mikyx.

Słoweniec ma swoje lepsze oraz gorsze momenty. Nie jest on aż tak solidny i aż tak wyróżniający się jak jego finałowy rywal, jednakże nadal znajduje się on w czołówce wspierających na świecie. Mimo wszystko, obawiam się nieco o jego starcie z CoreJJem, który ma w takich meczach dużo większe doświadczenie.

Przewidywania redakcji

Dawid „Dawer” Pątko Daniel Kasprzycki
0:3 3:0
Sebastian „Hakushi” Radziwonik Jarek „JaroThe3rd” Piłat
3:2 1:3

Tak różnych typów z naszej strony dawno nie było. Ja zdecydowałem się na 3:0 dla G2, ponieważ moim zdaniem praktycznie wszyscy zawodnicy reprezentantów LEC są znacznie lepsi indywidualnie od swoich rywali. Sebastian Radziwonik oraz Jarek Piłat postawili na nieco bardziej wyrównane spotkania, natomiast Daniel Kasprzycki uważa, że Liquid zdominuje rywala. Jednego możemy być pewni – w tym spotkaniu nic nie jest pewne.

Wielki pojedynek o triumf w MSI rozpocznie się w niedzielę o godzinie 9:00. Zawody możecie oglądać z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games na YouTubeTwitchu oraz w telewizji. Więcej informacji dotyczących europejskich rozgrywek znajdziecie w naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

mousesports i G2 zamykają listę półfinalistów DreamHack Open Tours 2019

A jednak – mimo wczorajszych problemów mousesports i G2 Esports dziś dopięły swego. Obie drużyny, które uchodzą wszak za faworytów francuskiej imprezy...