Vander Rogue, LEC 2019 Summer Split Week 1
fot. Riot Games

180 stopni w pół sekundy. Najlepsze akcje pierwszego tygodnia LEC

Czy wiecie, czym jest Chinook? Nie? Nie googlujcie, już śpieszę z odpowiedzią, nim posypią się rasistowskie żarty sugerujące podział słowa „chinook” wzdłuż obu „o”. Chinook to „ciepły, suchy i porywisty wiatr typu fenowego, wiejący ze wschodnich stoków Gór Skalistych na równiny” (zawsze modnie zacytować Wikipedię). W każdym razie wiatr ten może zmienić temperaturę powietrza nawet o kilkanaście stopni w przeciągu kilku godzin!

W porównaniu z League of Legends European Championship to jednak nic. Tu sytuacja w przeciągu niespełna sekundy może zmienić się o 180 stopni. I to płynnie przenosi nas do dzisiejszego rankingu najlepszych zagrań minionej kolejki LEC 2019 Summer Split, w którym zaprezentujemy najlepsze akcje, a jednocześnie – najlepsze zwroty akcji. A więc jakby to powiedział pilot Chinooka (tym razem chodzi o Boeinga CH-47 Chinook, ot taki plot twist na rozgrzewkę) – LECimy!

5. Kradzież Barona w wykonaniu Bwipo

Zestawienie otwiera jedno z najbardziej emocjonujących zagrań, które są nieodłączną częścią League of Legends – kradzież epickiej bestii. Choć przez długi czas Fnatic i Misfits walczyły jak równy z równym, to w 28. minucie wydawało się, że to Króliki wyjdą na prowadzenie dzięki zabiciu Barona. Gabriel „Bwipo” Rau miał jednak zgoła inne plany i zadając ostatni cios fioletowej bestii w dużej mierze przyczynił się do ostatecznej wygranej swojego zespołu.

4. Vander wyłapuje trzech rywali

Na ogół wspierający raczej nie ma szans na zostanie gwiazdą meczu. Potencjalny triple kill zdobyty przez supporta świadczy co najwyżej o niebywałym szczęściu lub życzliwości jego kompanów, a w walce 1v1 powinien ratować się gdzie może. Ale nie wolno przechodzić obojętnie wobec niektórych inicjacji ze strony supportów, między innymi takiej, jaka miała miejsce w meczu EXCEL z Rogue podczas drugiego dnia zmagań.

Oskar „Vander” Bogdan, wspierający amerykańskiej organizacji znalazł idealny moment do wejścia w trzech niespodziewających się tego rywali, wystawiając ich kolegom niczym na tacy. Ten teamfight umożliwił Rogue podjęcie Nashora, a w ostatecznym rozrachunku był pierwszym krokiem do zwycięstwa w tym meczu.

3. SK Gaming miażdży rywali w teamfighcie

Stara jak świat prawda – „it’s not over ’til it’s over” – znalazła odzwierciedlenie w meczu SK Gaming z Schalke 04. Pięć tysięcy złota straty? No trudno. Nafeedowana Vayne w kompozycji rywali? Meh. Wrogowie nacierający ze wzmocnieniem Nashora? Wzruszające. Żaden z tych atutów nie miał znaczenia w obliczu niesamowicie rozegranego teamfightu w wykonaniu SK, w którym kluczowe było ulti użyte przez Oskara „Selfmade’a” Boderka oraz świetny teleport Toniego „Sacre” Sabalicia za plecy oponentów.

2. Błyskawiczne zabójstwo i ucieczka Patrika

Gdy Patrik „Patrik” Jírů grał jeszcze pod pseudonimem Sheriff, przyznam szczerze, nie widziałem w nim materiału na marksmana. Tym samym gdy Origen ogłosiło go jako swojego głównego strzelca na LEC pomyślałem, że coś nie jest tak z zarządem hiszpańskiej organizacji. Czech na przestrzeni ostatnich miesięcy raz po raz wyprowadzał mnie z błędu, a podczas pierwszej kolejki letniego splitu sprawił, że jestem gotów wprowadzić go do osobistej czołówki europejskich marksmanów.

Wystarczy tylko spojrzeć na poniższą akcję, gdzie w ułamek sekundy wyeliminował Rasmusa „Capsa” Winthera i uciekł za ścianę jak gdyby nigdy nic. Co prawda Patrik jako jedyny w dzisiejszym zestawieniu musiał uznać wyższość rywala w prezentowanym meczu, ale biorąc pod uwagę, że było nim G2 Esports, i tak może być zadowolony ze swojej postawy.

1. Caps obraca sytuację o 180 stopni

Czy ja wspomniałem coś o G2 Esports? Czy ja wspomniałem coś o Capsie? Czyż nie jest błędem, że żadnego nie było póki co w rankingu? Już to nadrabiam. A w zasadzie nie ja, a sam 19-latek swoimi wprawiającymi w osłupienie zdolnościami. Okej, G2 Esports mogło zakończyć potyczkę ze Splyce w bardziej… konwencjonalny sposób. Ale wtedy Caps nie miałby okazji do zaprezentowania siły swojego Sylasa, który – z drobną pomocą Neeko granej przez Martina „Wundera” Hansena – w mgnieniu oka rozprawił się z rywalami nawet mimo ich przewagi liczebnej.


Kolejne mecze w ramach LEC 2019 Summer czekają nas już w najbliższy piątek. Na brak ciekawych zagrań znowu nie powinniśmy narzekać, tym bardziej, że w ramach drugiego tygodnia swoje miecze skrzyżują między innymi Fnatic oraz Origen. Pełny harmonogram nadchodzących kolejek, aktualną klasyfikację oraz inne informacje dotyczące LEC 2019 Summer Split znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Znamy wszystkich uczestników Minora CIS. Winstrike i Vega poza turniejem!

Vega Squadron i Winstrike Team to dwa zespoły, których obecność na Majorze stała się swego rodzaju normalnością. W najbliższym czasie będziemy jednak...