fot. ESL

Co w szufli piszczy? Transferowe podsumowanie europejskiej ESL Pro League

Po wielu miesiącach wreszcie jest – ESL Pro League powraca wraz z dziesiątym, jubileuszowym sezonem. W europejskiej dywizji counter-strike’owej ekstraklasy ponownie zobaczymy szesnaście formacji, z których niektóre od zakończenia poprzedniej edycji EPL nie dokonały żadnych zmian kadrowych, inne natomiast rotowały aż chuczało, byleby tylko odnaleźć tę upragnioną piątkę, która zamiast walczyć o utrzymanie postara się wywalczyć bilet na światowe finały. Kto gdzie trafił, kto skąd odszedł? I dlaczego nie wszyscy dokonali słusznych wyborów? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w poniższym transferowym podsumowaniu.

Aristocracy

Obecny skład

Mikołaj „mouz” Karolewski
Karol „rallen” Rodowicz
Wiktor „TaZ” Wojtas
Jacek „MINISE” Jeziak
Paweł „dycha” Dycha
                                                                                                         
Mariusz „Loord” Cybulski (trener)

Pierwszy po awansie sezon w wykonaniu Aristocracy bez wątpienia możemy zaliczyć do udanych. Rodzima formacja nie tylko dotarła do drugiej fazy grupowej, unikając tym samym konieczności walki o utrzymanie, ale nawet realnie włączyła się do walki o awans na światowe finały! Całkiem nieźle jak na beniaminka, prawda? Ano nieźle, teoretycznie więc powinniśmy w nadchodzącej edycji Pro Ligi liczyć co najmniej na powtórkę, a może nawet na poprawienie osiągniętego wcześniej rezultatu. I liczyć możemy, ale prawda jest taka, że wszystkie znaki na niebie i ziemi tym razem wskazują, że Arcy to jeden z głównych kandydatów do zajęcia czterech ostatnich lokat.

Czerwiec, Wiktor „TaZ” Wojtas i spółka sięgali po triumf w ESL Mistrzostwach Polski oraz docierali do półfinału DreamHack Open Summer 2019, jest już tylko wspomnieniem. Od kilku miesięcy polska piątka pod banderą Aristocracy już nie zachwyca i daleko jej do formy w pierwszej połowy roku. Mimo to w składzie nie doszło do żadnych przetasowań i nadwiślański skład pozostał w niezmienionej formie. Czy to słyszny ruch? Czas pokaże, ale już teraz można zakładać, że podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego mają jedną z ostatnich szans, by pokazać sobie i innym, że obecna drużyna ma jeszcze perspektywy. W przeciwnym wypadku zmiany będą nieuniknione.

Astralis

Obecny skład

Nicolai „dev1ce” Reedtz
Peter „dupreeh” Rasmussen
Andreas „Xyp9x” Højsleth
Lukas „gla1ve” Rossander
Emil „Magisk” Reif
                                                                                                         
Danny „zonic” Sørensen (trener)

Omawiane wcześniej Aristocracy i omawiane teraz Astralis naprawdę dużo łączy. Nazwy obu ekip zaczynają się na „a”, obie składają się z graczy jednej narodowości i obie też w przerwie między jednym sezonem ESL Pro League a drugim nie dokonały ani jednej roszady kadrowej. Niemniej na tym podobieństwa się kończą. Trudno wszak było oczekiwać, po duńskiej formacji jakichkolwiek transferów, skoro ta dopiero co po raz trzeci z rzędu wygrała Majora, prawda? Ta sama piątka na serwerze, ten sam trener tuż za jej plecami. Teoretycznie możemy się więc spodziewać powtórki z dziewiątej edycji EPL, gdy skandynawski zespół gładko awansował na finały już w pierwszej fazie grupowej.

Nie bez powodu napisaliśmy „teoretycznie”. W praktyce Astralis nie jest już jednak tak mocne, jak jeszcze jakiś czas temu. Nie ma wszak przypadku w tym, że ekipa ta nie wygrała ani ESL One New York, ani też DreamHack Masters Malmö 2019. Nie ma tutaj mowy o żadnej dominacji, bo Duńczycy z bogów stali się ludźmi i chociaż nad innymi uczestnikami Pro Ligi będą mieć wyraźną przewagę zgrania, bo przecież grają ze sobą już ponad półtora roku, to nadal nie można wykluczyć, że znajdzie się ktoś, kto zapomni, że podopieczni zonica Danny’ego „zonica” Sørensena są tak poteżni i zwyczajnie ich pokona. Może np., ekhm,. nasi rodacy z Aristocracy?

BIG

Obecny skład

Johannes „tabseN” Wodarz
Tizian „tiziaN” Feldbusch
Ismailcan „XANTARES” Dörtkardeş
Owen „smooya” Butterfield
Nikola „LEGIJA” Ninić
                                                                                                         
Tobias „tow b” Herberhold (trener)

Przyszli

Odeszli

Owen „smooya” Butterfield BIG (rezerwa) Denis „denis” Howell Sprout
Nikola „LEGIJA” Ninić BIG (sztab) Fatih „gob b” Dayik BIG (menażer)
Tobias „tow b” Herberhold (t) Sprout Alexander „kakafu” Szymanczyk (t)

Był taki krótki okres, gdy BIG, co może dziś budzić śmiech, zaliczane było do ścisłej światowej czołówki. Występy na kolejnych Majorach, dwukrotnie wywlaczony status legendy, wicemistrzostwo ESL One Cologne, trochę tego było, niemniej dziś sukcesów tych nie pamiętają już nawet najstarsi górale. Wszystko dlatego, że w zespole naszych zachodnich sąsiadów doszło do wielu ruchów, których chyba nawet sami włodarze organizacji nie potrafiliby wytłumaczyć. Weźmy np. angaż Denisa „denisa” Howella, który jeszcze kilka lat temu w mousesports miał opinię gracza, od którego zaczyna się wyliczankę elementów składu do wymiany. A jednak ściągnięto go ze Sproutu, tylko po to, by po kompletnie nieudanym Minorze… z powrotem do tam oddać.

Na tym jednak zmiany się nie skończyły. Karierę zakończył bowiem weteran zarówno niemieckiej, jak i międzynarodowej sceny, Fatih „gob b” Dayik. Być może skłonił go do tego fakt, że bardzo podobny nick posiadał Tobias „tow b” Herberhold, czyli nowy trener BIG, który zajął miejsce Alexandra „kakafu” Szymanczyka. Przede wszystkim jednak do zespołu po wielu miesiącach na uboczu powrócił Owen „smooya” Butterfield, który jeszcze w lutym uważał, że potrzebuje nowych wyzwań, ale po półrocznym okresie grzania ławki, uznał najwyraźniej, że formacja z Niemiec jednak będzie w stanie zaspokoić jego ambicje. W zespole znalazł się również drugi dotychczasowy rezerwowy, Johannes „nex” Maget, ale akurat on leczy jeszcze kontuzję, przez co zastępuje go Nikola „LEGIJA” Ninić, którego awaryjne ściąnięto z emerytury.

FaZe Clan

Obecny skład

Håvard „rain” Nygaard
Nikola „NiKo” Kovač
Olof „olofmeister” Kajbjer
Marcelo „coldzera” David
Helvijs „broky” Saukants
                                                                                                         
Janko „YNk” Paunović (trener)

Przyszli

Odeszli

Marcelo „coldzera” David MIBR Filip „NEO” Kubski
Helvijs „broky” Saukants ex-Epsilon Ladislav „GuardiaN” Kovács Natus Vincere

Jeżeli kiedyś czułeś, że nie masz na siebie pomysłu, to nie martw się, nie jesteś jedyny. Spójrz na FaZe Clan – tam to dopiero nie wiedzieli! Po tym, jak pod koniec ubiegłego roku odsunięto na bocznicę dotychczasowego prowadzącego, Finna „karrigana” Andersena, zaczął się szereg dziwnych decyzji. Najpierw, zamiast zatrudnić nowego IGL-a, zatrudniono pozostającego na bezrobociu Daurena „AdreNa” Kystaubayeva, wobec czego dowodzeniem musiał zająć się Nikola „NiKo” Kovač. Potem Kazachowi podziękowano, a w jego miejsce zatrudniono Filipa „NEO” Kubskiego, który przez pół roku był poza grą i ponownie jak AdreN nie zbawił międzynarodowego składu.

Po kompletnie rozczarowującym występie na StarLadder Major Berlin 2019, gdy FaZe nie zdołało choćby obronić statusu legendy, rewolucja wydawała się więc nieunikniona. W kuluarach padały nazwiska Marclo „coldzery” Davida i Aleksiego „Aleksiegob” Virolainena, ale ostatecznie tylko ten pierwszy dołączył do zespołu, po raz pierwszy w karierze przenosząc się do Europy. Fin natomiast pozostał na ławce ENCE, wobec czego tymczasowo dokoptowano młodego i zdolnego Helvijsa „broky’ego” Saukantsa, co się chwali – trzeba wszak wspierać młodzież. Problem w tym, że znowu cała odpowiedzialność za prowadzenie spada na głowę NiKo, czyli największej gwiazdy drużyny, która dzięki nadmiarowi obowiązków zakończyła ESL One New York z ujemnym ratingiem – takie coś Bośniakowi nie zdarzyło się od blisko trzech lat!

Fnatic

Obecny skład

Freddy „KRIMZ” Johansson
Jesper „JW” Wecksell
Ludvig „Brollan” Brolin
Robin „flusha” Rönnquist
Maikil „Golden” Selim
                                                                                                         
Andreas „Samuelsson” Samuelsson (trener)

Przyszli

Odeszli

Andreas „Samuelsson” Samuelsson (t) Fnatic (menażer) Jimmy „Jumpy” Berndtsson (t)
Robin „flusha” Rönnquist Simon „twist” Eliasson NiP
Maikil „Golden” Selim Cloud9 Richard „Xizt” Landström Fnatic (rezerwa)

Nie wiemy, czy ktokolwiek z was oglądał Rejs, ale w filmie tym pada zdanie takiej treści: – Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Wypowiada je jeden z głównych bohaterów, inżynier Mamoń. A przywołujemy je nie bez powodu, bo wydaje nam się, że Fnatic pełne jest właśnie takich inżynierów Mamoniów, którzy najbardziej przepadają za tym, co już znają. Co prawda historyczny brak awansu na Majora skłonił ich do małej rewolucji, której ofiarami padło aż trzech z sześciu członków zespołu (włącznie z trenerem), ale to była taka rewolucja, że… ściągnięto dwóch zawodników, których rok wcześniej pożegnano. Mowa tutaj o Robinie „flushy” Rönnquiscie i Maikilu „Goldenie” Selimiem, którzy mają już za sobą nieudany epizod w Cloud9.

Na razie jednak wygląda na to, że postawienie na tę dwójkę to dobry wybór, a przynajmniej tak pozwala domniemywać występ Fnatic podczas DreamHack Masters Malmö 2019. Trudno wszak oczekiwać, by zespół pod wodzą dotychczasowego prowadzącego, którzy przebywał w składzie zbyt długo, czyli Richarda „Xizta” Landströma, osiągnął podobny wynik. Ale za ostatnie rozczarowania nie oberwał tylko Xizt – swoją drugą przygodę z organizacją zakończył też Simon „twist” Eliasson, który znalazł bezpieczną przystań w Ninjas in Pyjamas, a także pełniący obowiązki trenera Jimmy „Jumpy” Berndtsson, który prowadził drużynę przez ostatnie trzy lata.

G2 Esports

Obecny skład

Kenny „kennyS” Schrub
Audric „JaCkz” Jug
François „AmaNEk” Delaunay
Nemanja „huNter” Kovač
Nemanja „nexa” Isaković
                                                                                                         
Damien „maLeK” Marcel (trener)

Przyszli

Odeszli

Nemanja „huNter” Kovač CR4ZY Richard „shox” Papillon Vitality
Nemanja „nexa” Isaković CR4ZY Lucas „Lucky” Chastang G2 (rezerwa)

Trudno nie odnieść wrażenia, że gdy G2 Esports przejmowało w 2016 roku były skład Titan, to wszyscy liczyli na reztulaty o wiele lepsze niż to, czego doświadczyliśmy ostatecznie. Nie pomogła ani wymiana graczy z Teamem EnVyUs, która otrzymała miano wielkiej francuskiej szufli, ani też kolejne roszady kadrowe. Złożony z graczy znad Sekwany zespół miewał tylko przebłyski i nigdy tak naprawdę nie zadowmoił się na dobre w ścisłym światowym topie. Bardziej w nim bywał niż był. Toteż po trzech latach żąglowania francuskojęzycznymi zawodnikami włodarze organizacji postanowili zrobić wreszcie krok naprzód i zdecydowali się na format o wiele bardziej międzynarodowy.

Ofiarami tej zagranicznej rewolucji padli Richard „shox” Papillon i Lucas „Lucky” Chastang, o których odejściu i tak plotkowano już od wielu tygodni. W ich miejsce G2 pozyskało natomiast duet z jednej z rewelacji berlińskiego Majora, CR4ZY. O ile dla Nemanji „nexy” Isakovicia była to druga w karierze okazja, by związać się z bardziej rozpoznawalną formacją, bo w 2017 roku zaliczył on epizod w Renegades, tak Nemanja „huNter” Kovač wcześniej nie miał szansy na regularną rywalizację na wysokim poziomie. Dlatego też jeszcze do niedawna traktowany był tylko jako kuzyn Nikoli „NiKo” Kovača, ale już od jakiegoś czasu Bośniak pracuje na własny rachunek i teraz będzie kontynuować tę pracę właśnie w G2.

HellRaisers

Obecny skład

Kirill „ANGE1” Karasiow
Žygimantas „nukkye” Chmieliauskas
Vadim „Flarich” Karetin
Igor „crush” Shevchenko
Alexander „scoobyxie” Marynych

Przyszli

Odeszli

Vadim „Flarich” Karetin pro100 Issa „ISSAA” Murad HR (rezerwa)
Igor „crush” Shevchenko Vega Squadron Tomáš „oskar” Šťastný HR (rezerwa)
Alexander „scoobyxie” Marynych Vega Squadron Christian „loWel” Garcia Antoran HR (rezerwa)
Sergey „lmbt” Bezhanov (t)

Gdy jesienią 2018 roku HellRaisers zdobywało status legendy Majora, włodarze pewnie pękali z dumy. Któż mógł się spodziewać, że osiągnięcie to będzie potem przekleństwem zespołu, który nie będzie już w stanie nawiązać do tak dobrych wyników i zakończy jako potwór Frankensteina, pozszywany z kompletnie losowych elementów. Bo właśnie tak wyglądał ostatni skład HR – zbieranina zawodników, którym w większości gdzieś kiedyś nie wyszło oraz tych, którzy dopiero zbierali swoje lanowe doświadczenia. Na tym tle wyróżniał się tylko Kirill „ANGE1” Karasiow, który po przejściu na emeryturę Danyli „Zeusa” Teslenki stał się prawdopodobnie najlepszym prowadzącym w Europie Wschodniej. O ile nie był nim już wcześniej.

Tak czy inaczej, HellRaisers latem wróciło do korzeni. Na ławce rezerwowych wylądowało aż trzech członków zespołu – ostali się tylko wspomniany ANGE1 oraz Žygimantas „nukkye” Chmieliauskas. Do tej dwójki dokooptowano natomiast dwóch Ukraińców oraz Łotysza, dzięki czemu po raz pierwszy od kilku lat HR może bez wyrzutów sumienia określić się drużyną z regionu CIS. Niechciani w Vega Squadron Igor „crush” Shevchenko i Alexander „scoobyxie” Marynych, a także związany do niedawna z pro100 Vadim „Flarich” Karetin mają w kolejnych tygodniach pomóc drużynie w powrocie do czołówki. I chociaż na papierze skład nie urywa żadnych części ciała, to… może w tym szaleństwie jest metoda?

Heroic

Obecny skład

Patrick „es3tag” Hansen
Martin „stavn” Lund
Johannes „b0RUP” Borup
Marco „Snappi” Pfeiffer
TBA
                                                                                                         
Frederik „LOMME” Nielsen (trener)

Przyszli

Odeszli

Frederik „LOMME” Nielsen (t) Luis „peacemaker” Tadeu (t)
Johannes „b0RUP” Borup Tricked Niels Christian „NaToSaphiX” Sillassen
Marco „Snappi” Pfeiffer OpTic Adam „friberg” Friberg
Benjamin „blameF” Bremer Complexity

Jeżeli ktoś przez ostatni rok nie obserwował sceny CS:GO, to patrząc na skład Heroic może być w sporym szoku. Wystarczy wspomnieć, że spośród graczy, którzy 2019 zaczynali w barwach duńskiej formacji, swoje miejsce utrzymał tylko Patrick „es3tag” Hansen. Wszystko dlatego, że latem maszyna transferowa w formacji rozkręciła się tak bardzo, że zabierała kogo tylko się da, nie bacząc nawet na to, czy zespół będzie w stanie na czas znaleźć następcę. Dlatego dziś w drużynie jest tylko czterech zawodników, bo nie poznaliśmy jeszcze sukcesora sprzedanego do Complexity Gaming Benjamina „blame’aF” Bremera. Ale może będzie nim Casper „cadiaN” Møller, który od jakiegoś czasu wspiera swoich rodaków jako zmiennik?

Poza tym ponownie zrezygnowano z usług Luis „peacemaker’a” Tadeu, który prawdopodobnie ma w kontrakcie zapis, że nie może pracować nigdzie dłużej niż rok. Fotel szkoleniowca przejął wobec tego Frederik „LOMME” Nielsen, który miał trzyletnią przerwę od pracy trenerskiej. W Heroic nie zobaczymy już również Nielsa Christiana „NaToSaphiXa” Sillassena oraz przede wszystkim doświadczonego Adama „friberga” Friberga. Tego pierwszego zastąpił podebrany z Tricked Esport Johannes „b0RUP” Borup, drugiego natomiast Marco „Snappi” Pfeiffer, który po nieudanej przygodzie w OpTic Gaming postanowił powrócić pod skrzydła swojego byłego pracodawcy.

mousesports

Obecny skład

Chris „chrisJ” de Jong
Robin „ropz” Kool
Finn „karrigan” Andersen
Özgür „woxic” Eker
David „frozen” Čerňanský
                                                                                                         
Allan „Rejin” Petersen (trener)

Popularne Myszy to trzecia, ale nie ostatnia w tym zestawieniu drużyna, która w ostatnim czasie nie była aktywna na rynku transferowym. Problem mousesports polega jednak na tym, że drużynie tej pod tym względem bliżej do Aristocracy niż do Astralis (oczywiście przy zachowaniu wszystkich proporcji). O ile bowiem Duńczycy nie mają po prostu powodów, by zmieniać cokolwiek, tak Arcy na razie czeka na rozwój wypadków, świadome, że nie prezentuje się ostatnio najlepiej. Podobnie sprawa ma się z mouz, które króko po sformowaniu wydawało się na papierze poważnym kadndyatem do tego, by zamieszać w skostniałej nieco światowej czołówce.

A jak to wyszło w praktyce? Zwycięstwo w DreamHack Open Tours 2019, czołowa czwórka finałów ESL Pro League Season 9 oraz awans na Majora, a wszystko to w siedem miesięcy. I to na dobrą sprawę tyle jeśli chodzi o warte odnotowania rezultaty. No szału nie ma. Nie ulega więc wątpliwości, że w końcu, jeżeli oczywiście taka forma Myszy się utrzyma, zmiany będą konieczne, bo trudno też spodziewać się, by włodarze z Niemiec zadowolili się okazjonalnymi przełbyskami zanużonymi w basenie przeciętności i tylko przyzwoitej gry. Zobaczymy jak w tej sytuacji mousesports spisze się w Pro Lidze, zwłaszcza że grupę ma nawet ciekawą.

Natus Vincere

Obecny skład

Egor „flamie” Vasilyev
Oleksandr „s1mple” Kostyliev
Denis „electronic” Sharipov
Kirill „Boombl4” Mikhailov
Ladislav „GuardiaN” Kovács
                                                                                                         
Andrey „B1ad3” Gorodenskiy (trener)

Przyszli

Odeszli

Kirill „Boombl4” Mikhailov Winstrike Ioann „Edward” Sukhariev Na`Vi (rezerwa)
Ladislav „GuardiaN” Kovács FaZe Danylo „Zeus” Teslenko
Andrey „B1ad3” Gorodenskiy (t) Na`Vi (menażer) Mykhailo „Kane” Blagin (t)

Kiedy tego samego dnia żegnasz trenera i prowadzącego, to wiesz, że Twój zespół czeka prawdziwa taktyczna rewolucja. I właśnie świadkami takiej rewolucji byliśmy w Natus Vincere, które zdecydowanie nie zaliczy 2019 roku do udanych. Co prawda podczas katowickiego Majora zespół dotarł do półfinału, a kilka tygodni później mógł świętować triumf podczas StarSeries i-League Season 7, ale na tym dobre informacje się kończą. Nic więc dziwnego, że swoją przygodę z Na`Vi zakończyli zarówno szkoleniowiec Mykhailo „Kane” Blagin, jak i IGL Danylo „Zeus” Teslenko. A warto wspomnieć, że nieco wcześniej poza składem znalazł się też Ioann „Edward” Sukhariev, co oznacza, że w podstawowej piątce nie ma już żadnego z członków legendarnej drużyny z przełomu 2012 i 2013 roku.

Mimo wszystko organizacja była przygotowana na rychłe odejście Zeusa i już kilka miesięcy temu ściągnęła z Winstrike Teamu Kirilla „Boombl4” Mikhailova, który miał okazję nieco podskoczlić się przy bardziej doświadczonym koledze i teraz będzie pracować już na własny rachunek. Pomoże mu w tym Andrey „B1ad3” Gorodenskiy. Ukrainiec pożegnał się z wygodną posadą menadżera i po półrocznej przerwie wrócił na stołek trenerski. Ostatnim elementem układanki pod tytułem „nowe Na`Vi” jest natomiast Ladislav „GuardiaN” Kovács, który podobnie jak jego nowy pracodwaca ma za sobą fatalny rok i po kompletnie nieudanym końcowym okresie w FaZe Clanie spróbuje odbudować swoją nadszarpniętą reputację.

Ninjas in Pyjamas

Obecny skład

Patrik „f0rest” Lindberg
Fredrik „REZ” Sterner
Jonas „Lekr0” Olofsson
Nicolas „Plopski” Gonzalez Zamora
Simon „twist” Eliasson
                                                                                                         
Faruk „pita” Pita (trener)

Przyszli

Odeszli

Nicolas „Plopski” Gonzalez Zamora Ancient Dennis „dennis” Edman GamerLegion
Simon „twist” Eliasson Fnatic Christopher „GeT_RiGhT” Alesund

Kiedyś trudno było sobie wyobrazić Ninjas in Pyjamas bez czteroosobowego trzonu, który na początku ery CS:GO kompletnie zdominował scenę. Mijały jednak lata, a NiP coraz bardziej tracił na znaczeniu, przez co potrzebne były kolejne zmiany. I tak powoli wykruszali się – najpierw Adam „friberg” Friberg, potem Richard „Xizt” Landström. Wielu spodziewało się, że kolejny może być Christopher „GeT_RiGhT” Alesund, ale doświaczony Szwed wydawał się być wieczny. Ostatecznie i na niego przyszła pora, na co zanosiło się zresztą już od jakiegoś czasu. 29-latek ustąpił ze składu, chociaż jednocześnie zapewnił, iż nie ma zamiaru kończyć kariery, co oznacza, że być może jeszcze o nim usłyszymy.

Odejście popularnego Krzyśka postawiło Ninjas in Pyjamas w bardzo trudnej sytuacji, bo i czasu na znalezienie następcy nie było zbyt wiele, a i kandydaci nie wydawali się szczególnie atrakcyjni. Ostatecznie padło na Simona „twista” Eliassona, o którym niech świadczy fakt, że ostatnie tygodnie spędził na ławce rezerwowych Fnatic. O wiele większe nadzieje włodarze NiP-u wiążą z nastoletnim Nicolasem „Plopskim” Gonzalezem Zamorą, który dał już próbkę swoich umiejętności podczas ostatnich spotkań. Niewykluczone, że gdyby przepisy nie przeszkodziły mu w występie na ostatnim Majorze, to z nim w składzie ekipa dotarałaby przynajmniej nieco dalej.

North

Obecny skład

Philip „aizy” Aistrup
Valdemar „valde” Bjørn Vangså
Markus „Kjaerbye” Kjærbye
Nicklas „gade” Gade
Jakob „JUGi” Hansen
                                                                                                         
Torbjørn „mithR” Nyborg (trener)

Był taki okres, gdy wydawało się, że Counter-Strike może zostać zdominowany przez Danię. Na czele sceny mieliśmy przecież Astralis, ale gdzieś tam z tyłu czaiło się dzielne North, które raz po raz manifestowało swoje własne ambicje. Zapowiedzi i oczekiwania był ogromne, ale zakończyło się… tak naprawdę niczym. Dziś zarządzana przez FC Kopenhagę formacja jest kimś na wzór Heroic. Od czasu do czasu gdzieś zagra, czasami się nawet pokaże, ale trudno oczekiwać, by realnie włączyła się ona do walki o najwyższe cele. To jednak nie skłoniło włodarzy do kolejnej w tym roku roszady kadrowej. Ale kto wie, może za wcześnie to piszemy.

Najświeże plotki sugerują bowiem, że powoli swoje rzeczy pakuje Valdemar „valde” Bjørn Vangså, co bynajmniej nie jest spododowane słabą dyspozycją 24-latka. Ten miał bowiem znaleźć się na celowniku tworzącego zupełnie nowy skład OG i już niedługo powinien zmienić barwy klubowe. Jego miejsce miałby zająć powracający do North po półtorarocznej przerwie René „cajunb” Borg, co, jeżeli faktycznie się wydarzy, trudno nazwać jakimkolwiek postępem. Nie bez powodu Borgowi w 2018 roku podziękowano za współpracę, a biorąc pod uwagę, że niedawno bez żalu pożegnano go również w Cloud9, to cóż… Nie wróżymy duńczykom szczególnie spektakularnej końcówki 2019 roku.

OpTic Gaming

Obecny skład

Kristian „k0nfig” Wienecke
Mathias „MSL” Lauridsen
Nikolaj „niko” Kristensen
René „TeSeS” Madsen
Oliver „kwezz” Rasmussen
                                                                                                         
Casper „ruggah” Due (trener)

Przyszli

Odeszli

René „TeSeS” Madsen GoldenGitte Marco „Snappi” Pfeiffer Heroic
René „cajunb” Borg Cloud9 Ismail „refrezh” Ali OpTic (rezerwa)
Oliver „kwezz” Rasmussen maquinas René „cajunb” Borg

Dania po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci i po raz czwarty! Aż czterech przedstawicieli w Pro Lidze ma kraj spod znaku białego krzyża nordyckiego, ale akurat ten omawiany teraz, czyli OpTic Gaming, ma chyba ostatnio największe problemy. W Astralis wszystko gra, w Heroic nie ma pełnego składu, w North nie ma wyników, ale to OpTic nie posiada obecnie nawet organizacji. Bo chociaż gracze nadal występują pod banderą amerykańskiej formacji, to od kilku miesięcy wiemy, iż znajdują się oni na wylocie, a wszystko dlatego, że ich dotychczasowy pracodawca został wykupiony przez Immortals Gaming Club, który posiada już MIBR. Wybór, których graczy zatrzymać, był więc prosty.

Owe przejęcie miało miejsce jeszcze w czerwcu, czyli cztery miesiące temu, ale mimo upływu czasu Duńczycy nie zdołali znaleźć nowego domu, przez co nadal grają jako OpTic. Ale to nie koniec kłopotów, bo te dosięgły również sam skład – pożegnano Marco „Snappiego” Pfeiffera i Ismaila „refrezha” Aliego, których zastąpili René „TeSeS” Madsen i René „cajunb” Borg. Tego drugiego jednak… już nie ma, bo w niedzielę, na nieco ponad dobę przed przed pierwszym meczem zespołu w EPL, zdecydował się odejść, prawdopodobnie do North. Wobec tego awaryjnie zaangażowano mało znanego Olivera „kwezza” Rasmussena. Podsumowując, jeżeli ktoś zamierza stawiać pieniądze na to, że OpTic utrzyma się w Pro Lidze, to niech lepiej się wstrzyma.

Sprout

Obecny skład

Timo „Spiidi” Richter
Josef „faveN” Baumann
Florian „syrsoN” Rische
Nils „k1to” Gruhne
Denis „denis” Howell
                                                                                                         
Niclas „enkay J” Krumhorn (trener)

Przyszli

Odeszli

Niclas „enkay J” Krumhorn (t) ALTERNATE Tobias „tow b” Herberhold (t) BIG
Denis „denis” Howell BIG Sabit „mirbit” Coktasar Windigo

Dochodzimy wreszcie do pierwszego z beniaminków, Sprout. Być może niektórzy pamiętają jeszcze, że ekipa ta zaczynała swoją przygodę ze sceną CS:GO od przejęcia byłych graczy PENTY, wśród których znajdował się wówczas Paweł „innocent” Mocek. To już jednak esportowa prehistoria i dziś drużyna złożona jest tylko z graczy wywodzących się z Niemiec, chociaż jeszcze w tamtym roku próbowano eksperymentu pod tytułem „zatrudnij tylu duńskich zawodników, ilu będziesz w stanie znaleźć”. Był to eksperyment krótki i mało udany, toteż nic dziwnego, że włodarzom wykiełkowała w głowach (kumacie, bo „sprout” to po angielsku kiełkować) pomysł powrotu do korzeni.

Ale i ten powrót nie oznaczał stuprocentowej stabilizacji. Zaledwie kilka tygodni temu z zespołem niespodziewanie pożegnał się Sabit „mirbit” Coktasar, co było spodowane „różnicą jeśli chodzi o postrzeganie przyszłości zespołu”. Trudno powiedzieć co kryje się za tym enigmatycznym określeniem, ale bardzo szybko znaleziono następcę 22-latka, którym okazał się Denis „denis” Howell. Doświadczony zawodnik wrócił z podkulonym ogonem po kompletnie nieudanej przygodzie z BIG. To właśnie on wraz z nowym trenerem, Niclasem „enkayem J” Krumhornem, ma pomóc Sprout w udanym zaprezentowaniu się podczas debiutanckiego sezonu Pro Ligi.

Team Vitality

Obecny skład

Dan „apEX” Madesclaire
Cédric „RpK” Guipouy
Mathieu „ZywOo” Herbaut
Alex „ALEX” McMeekin
Richard „shox” Papillon
                                                                                                         
Rémy „XTQZZZ” Quoniam (trener)

Przyszli

Odeszli

Richard „shox” Papillon G2 Nathan „NBK-” Schmitt Vitality (rezerwa)

Po raz pierwszy u bram counter-strike’owej ekstraklasy stanie również Team Vitality, chociaż akurat o dyspozycję tej ekipy martwić się nie trzeba. Rok po swoim pojawieniu się na scenie francuska organizacja zaliczana jest do tych czołowych na scenie i swego czasu znajdowała się nawet na podium rankingu HLTV. Ale nie mogło być inaczej, skoro ma ona w swoich szeregach taką perełkę, jak Mathieu „ZywOo” Herbaut, który dopiero co  został nagrodzony tytułem najbardziej wartościowego gracza DreamHack Masters Malmö 2019. I to mimo faktu, że jego zespół poniósł porażkę w wielkim finale, a nie zdarza się często, by to członek przegranego składu otrzymywał statusetkę dla MVP.

Ale i Vitality nie ominęła transferowa szufla. Mimo dobrych wyników skład miały trawić pewne problemy wewnętrzne, których efektem było przesunięcie na rezerwę Nathana „NBK-” Schmitta. I wtedy rozpoczęła się telenowela pod tytułem „Kto zastąpi NBK-?”. Bardzo długo wydawało się, że będzie to Fabien „kioShiMa” Fiey, który był dostępny kompletnie za darmo i posiadał już pewną renomę. Finalnie jednak postawiono na Richarda „shoxa” Papillona. 27-latek po niespełna czterech latach opuścił szeregi G2 Esports, by w końcu spróbować czegoś nowego i już w lanowym debiucie pomógł drużynie dotrzeć do finału. Co więc będzie potem?

Windigo Gaming

Obecny skład

Kamen „bubble” Kostadinov
Valentin „poizon” Vasilev
Ali „hAdji” Haïnouss
Buğra „Calyx” Arkın
Sabit „mirbit” Coktasar
                                                                                                         
Aleksander „Shockwave” Netreba (trener)

Przyszli

Odeszli

Ali „hAdji” Haïnouss ex-3DMAX Viktor „v1c7oR” Dyankov ex-Epsilon
Buğra „Calyx” Arkın ex-Space Soldiers Yanko „blocker” Panov Windigo (rezerwa)
Thomas „Thomas” Utting NoChance Georgi „SHiPZ” Grigorov CR4ZY
Sabit „mirbit” Coktasar Sprout Thomas „Thomas” Utting ex-Epsilon

Gdy patrzymy na nowy skład Winstrike, mamy dość mieszane uczucia. Od samego początku formacja ta kojarzyła nam się z bułgarskim Counter-Strikiem, a tymczasem niedawno włodarze organizacji zdecydowali się ruszyć w kierunku nieco bardziej międzynarodowym. I to mimo sensacyjnego zwycięstwa swoich podopiecznych podczas światowych finałów WESG 2018! To było za mało, bo zabrałko najważniejszego, czyli awansu na Majora. Podziękowano więc aż trzem Bułgarom, którzy wcześniej zdążyli jeszcze zapewnić drużynie utrzymanie na drodze baraży, po czym rozpoczęto poszukiwania właściwych zmienników.

I poszukiwania te… wypadły jak wypadły. Nie powiemy, by nazwiska zwaliły nas z nóg. Mamy Aliego „hAdjiego” Haïnoussa, którego największym osiągnięciem pozostaje epizod w Teamie EnVyUs. Mamy Buğrę „Calyxa” Arkına, czyli Turka związanego wcześniej ze Space Soldiers, czyli jedną z mniej stabilnych formacji na pro scenie. Mamy też Thomasa „Thomasa” Uttinga… A nie, nie mamy, bo Brytyjczyk po zaledwie kilku dniach testów został odpalony, by zrobić miejsce dla Sabita „mirbita” Coktasara. I to właśnie ta międzynarodowa mieszanka ma pomóc Windigo w uniknięciu ponownej gry w barażach, chociaż czy faktycznie jej się to uda? Jesteśmy nastawieni dość sceptycznie.


Europejska dywizja ESL Pro League Season 10 ruszy już 8 października, a zainauguruje ją spotkanie pomiędzy mousesports a BIG. Po więcej informacji zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Aktualizacja CS:GO – 8 października

Po kilku dniach przerwy Valve powraca do nas z kolejną aktualizacją Counter-Strike'a: Global Offensive. Od teraz gracze, którzy rywalizują między sobą...