fot. ESL/Adam Łakomy

Bez niespodzianki – Astralis za mocne dla Aristocracy

Zaskoczenia nie było – od porażki swoją przygodę z ESL Pro League Season 10 rozpoczęło Aristocracy. Polska formacja na inaugurację zmagań w grupie C musiała uznać wyższość triumfatorów trzech ostatnich Majorów z Astralis, którzy wygrali 2:0.

Astralis 2 : 0 Aristocracy

(ESL Pro League Season 10 – grupa C)
16 10 Vertigo 5 9
6 4
16 9 Nuke 6 12
7 5
 Overpass 

Dotychczas Aristocracy świetnie radziło sobie na Vertigo, pierwsze minuty poniedziałkowego meczu były więc dla fanów polskiej formacji ogromnym rozczarowaniem. Podopieczni Mariusza „Loorda” Cybulskiego bardzo długo nie potrafili bowiem przełamać dominacji Astralis i przegrywali już 0:9! Dopiero przy tym wyniku nastąpiło przebudzenie, które pozwoliło graczom znad Wisły zmniejszyć stratę do pięciu oczek, co pozwalało jeszcze myśleć o comebacku w drugiej połowie. Bardzo szybko okazało się jednak, że myśli te można co najwyżej włożyć między bajki, bo ponownie to Duńczycy zaczęli z wysokiego C i nie tylko wygrali pistoletówkę, ale także cztery następujące po niej rundy. W tamtym momencie Arcy miało nóż na gardle i mogło co najwyżej doprowadzić do dogrywki. Niemniej i tego nie zdołało zrobić, bo już wcześniej wyczerpało margines błędu i po czterech małych triumfach zaliczyło wreszcie wpadkę i to w momencie, gdy rywal miał niepełne wyposażenie. Efekt? Porażka 9:16.

Niezrażony polski skład na Nuke’u pojawił się z nowym zapasem sił i zaczął nie najgorzej, ale bardzo szybko oddał palmę pierwszeństwa przeciwnikom, a ci skrzętnie skorzystali z tego prezentu. Mimo gry w ataku zgarnęli oni aż sześć punktów z rzędu, dzięki czemu na przerwę schodzili z niezwykle korzystnym dla siebie rezultatem 9:6. Po zmianie stron doszło jednak do czegoś niespodziewanego – to nagle TaZ wraz z kolegami zaczęli dominować, w czym niewątpliwie pomogła im wygrana druga pistoletówka. Polacy nie tylko więc odrobili wszystkie straty, ale nawet zyskali skromną przewagę w stosunku 11:9! Ale tylko na tyle stać było graczy Loorda. Astralis nie miało bowiem zamiaru wypuścić z rąk gładkiej wygranej i nim Arcy zaczęło na poważnie myśleć o doprowadzeniu do trzeciej mapy, było już po wszystkim, zaś liderzy rankingu HLTV mogli świętować zwycięstwo 16:12.

Kolejne spotkanie Aristocracy już jutro o godzinie 18:25 – wtedy to Polacy podejmą Fnatic. Mecz ten wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można w ESL.TV Polska. Po więcej informacji zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Słaby początek nie przeszkodził Griffin. Koreańczycy lepsi od HKA na Worlds

Wczoraj Griffin wyraźnie przegrało z G2 Esports, jednakże dzisiaj Koreańczycy pokazali, że są w stanie prezentować to samo, co w Korei. Mimo fatalnego...