fot. fb.com/www.virtus.pro

Fnatic zbyt mocne – finały ECS nie dla Virtus.pro

Nadzieje były spore, ale niestety – Virtus.pro nie wystąpi na lanowych finałach Esports Championship Series Season 8. W decydującym meczu piątego i jednocześnie ostatniego tygodnia zmagań online Polacy przegrali bowiem z Fnatic, co oznacza, że ostatecznie to właśnie Szwedzi na przełomie listopada i grudnia pojawią się w Arlington.

Virtus.pro 0 : 2 Fnatic

(5. tydzień ECS Season 8 – finał)
8 6 Overpass 9 16
2 7
7 7 Mirage 8 16
0 8
 Inferno 

Spotkanie na Overpassie zaczęło się od wygranej przez Fnatic pistoletówki, ta bynajmniej jednak nie zapewniła Szwedom udanego startu. Bardzo szybko bowiem do głosu doszli Virtusi i mimo gorszego wyposażenia zręcznie przejęli inicjatywę, dzięki czemu w najlepszym momencie prowadzili już nawet 6:3. I gdy wydawało się, że przewaga ta będzie tylko rosnąć, na właściwe tory powrócili Robin „flusha” Rönnquist i spółka, którzy zgarnęli sześć rund z rzędu i na przerwę schodzili z wynikiem 9:6. W drugiej połowie natomiast Polacy nie podjęli już rękawicy – oczywiście próbowali i dopisali do swojego dorobku nawet dwa oczka, ale to było wszystko, na co było ich stać. Pozostałe potyczki padły łupem skandynawskiej piątki i w efekcie to właśnie ona opuszczała wybraną przez siebie mapę z korzystnym rezultatem 16:8.

To niepowodzenie wyraźnie zachwiało Virtus.pro, bo polski zespół, chociaż wygrał rundę pistoletową, to długo nie mógł się wstrzelić w pojedynek na Mirage’u. A to była woda na młyn Fnatic, które gładko zdobywało kolejne punkty i w szczytowym okresie mogło pochwalić się przewagą aż 8:5 i to osiągniętą po teoretycznie trudniejszej stronie. Ta co prawda jeszcze przed końcem pierwszej połowy nieznacznie zmalała, ale i tak kibice VP mieli wówczas niewiele powodów do optymizmu. A było ich jeszcze mniej po chwili, gdy podopieczni Jakuba „kubena” Gurczyńskiego przegrali drugą pistoletówkę, odbierając sobie szansę na szybki comeback. Co więcej, Polacy wydawali się całkowicie załamani, co odbiło się na ich grze i uniemożliwiło im wygranie nawet tych najbardziej wyrównanych potyczek. Koniec końców Fnatic w obronie nie oddało Virtusom już ani jednego oczka i gładko zatriumfowało 16:7.

Tym samym to Fnatic zgarnęło główną nagrodę w wysokości 12,5 tysiąca dolarów oraz zapewniło sobie awans na finały Esports Championship Series Season 8. Po więcej informacji na temat europejskiej dywizji ECS Season 8 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

PACT bez zwycięstwa w ESEA MDL, Virtus.pro wygrywa w ECC, ale... oddaje spota rywalowi

Choć ostatnie spotkanie polskich drużyn na arenie międzynarodowej jeszcze trwa (Virtus.pro w momencie pisania tego artykułu walczy o awans na finały E...