fot. ESL/Jak Howard

Wygrane NiP-u i North na starcie drugiego etapu ESL Pro League

Druga faza grupowa europejskiej ESL Pro League oficjalnie ruszyła. Na razie z tego faktu najbardziej zadowoleni będą jednak reprezentanci Ninjas in Pyjamas oraz North, którzy podczas środowych pojedynków pokonali odpowiednio G2 Esports i BIG.

G2 Esports 1 : 2 Ninjas in Pyjamas
Dust2 16:11 Inferno 13:16 Mirage 8:16

Pierwsze minuty starcia G2 z NiP-em to okres dominacji tych pierwszych. Kenny „kennyS” Schrub i spółka mimo gry po stronie atakującej prowadzili już 5:0 i chociaż potem pozwolili rywalom dojść do głosu, to na przerwę i tak schodzili z trzema punktami zapasu. Niemniej to nie był jeszcze koniec emocji, po w drugiej połowie Szwedzi przypuścili ostatni atak i na chwilę zyskali nawet przewagę! Ale piorunująca końcówka w wykonaniu międzynarodowego składu przesądziła o jego zwycięstwie na Duście2 16:11. Dobra passa G2 trwała też na Inferno, gdzie zespół ten mógł pochwalić się wynikiem 10:5. Wtedy jednak gracze Faruka „pity” Pity przebudzili się i po mocnej serii ośmiu zdobytych z rzędu oczek przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę wynikiem 1613. To niepowodzenie wyraźnie wybiło z rytmu zespół kenny’egoS, bo na decydującym Mirage’u nie podjął on już rękawicy. NiP natomiast spokojnie parł przed siebie i finalnie zamknął całą mapę w 24 rundach, triumfując 16:8.

North 2 : 1 BIG
Mirage 7:16 Train 16:14 Nuke 25:21

W pojedynku outsiderów grupy A trudno było wskazać jednoznacznego faworyta, bo i North, i BIG ostatnio raczej zawodziły. Pierwsza mapa, Mirage, rozgrywana była jednak pod dyktando podopiecznych niemieckiej organizacji, dla których problemu nie stanowił fakt, iż zaczęli oni w ataku. I tak udało im się przejąć inicjatywę i na przerwę zejść ze spokojnym prowadzeniem 9:6, by potem dopełnić dzieła zniszczenia wynikiem 16:7. Podczas kolejnych dwóch starć już tak jednostronnie nie było. Na Trainie początkowo znowu lepiej radziło sobie BIG, ale z czasem North zaczęło dochodzić do głosu, chociaż momentami robiło to dość nieporadnie. W efekcie losy wygranej ważyły się do samego końca, a Duńczycy dopiero rzutem na taśmę zwyciężyli 16:14. W regulaminowym czasie gry nie udało się natomiast zakończyć mapy trzeciej, Nuke’a. Tam znowu trwała wymiana ciosów, ale tym razem doprowadziła ona do dogrywki. W niej z kolei oglądaliśmy aż szesnaście dodatkowych rund i to właśnie one pomogły finalnie wyłonić zwycięzcę, którym okazało się North.

Kolejne spotkania europejskiej dywizji ESL Pro League Season 10 już w czwartek od godziny 18:25. Mecze te wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można w ESL.TV Polska. Po więcej informacji zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Skarb kibica – DreamHack Open Atlanta 2019

Kończący się powoli rok nie rozpieszczał nas zbytnio jeśli chodzi o występy polskich drużyn na międzynarodowych lanach. Nic więc dziwnego, że z niesam...