STS
fot. DreamHack/Alex Maxwell

Jeszcze Virtus.pro nie zginęło. Niedźwiedzie pokonują Chaos w Atlancie

Zadanie wykonane, ale powodów do świętowania jeszcze nie ma. Ogrywając Chaos Esports Club Virtus.pro przedłużyło swoje nadzieje na awans do play-offów DreamHack Open Atlanta 2019. Janusz „Snax” Pogorzelski wraz z kolegami w meczu o wyjściu z grupy jeszcze dziś podejmą swojego wczorajszego pogromcę, INTZ eSports. Pojedynek ten planowo ma rozpocząć się o 1 w nocy.

Chaos Esports Club 0 : 2 Virtus.pro

(DH Open – mecz przegranych grupy B)
12 8 Nuke 7 16
4 9
13 5 Train 10 16
8 6
 Inferno

Spokój i zimna krew Arka „Vegiego” Nawojskiego pozwoliły VP zgarnąć pistoletówkę. Polacy następnie pewnie poradzili sobie z wyraźnie gorzej wyposażonymi rywalami, a dokonany chwilę później przez Chaos zakup broni nie zrobił na Niedźwiedziach absolutnie żadnego wrażenia. Joshua „steel” Nissan i spółka w końcu wystosowali dwie skuteczne odpowiedzi, co wiązało się oczywiście z powstaniem pierwszych braków w skarbcu Virtus.pro. Ekipa Michała „snatchiego” Rudzkiego szybko odzyskała wigor, ale nie była jednak w stanie utrzymać swojej przewagi do zmiany strony. Po krótkim odpoczynku Chaos okazało się lepsze w strzelaniu z pistoletów, niemniej ryzykowny force przyniósł VP wymarzony efekt w postaci ósmego oczka. To właśnie wtedy rozpoczął się triumfalny marsz Polaków, którzy przejętej inicjatywy już nie oddali. Wygrana naszych rodaków nie była zagrożona nawet przez moment – to zasługa niezwykle zgranej defensywy oraz dobrej dyspozycji indywidualnej poszczególnej graczy.

Na początku batalii na Trainie mogliśmy poczuć swoiste déjà vu – pistoletówka padła łupem Chaos, runda kolejna powędrowała jednak już na konto podopiecznych Jakuba „kubena” Gurczyńskiego. Na tym podobieństwa się kończą, bo grające w obronie VP tym razem czekała znacznie trudniejsza przeprawa. Rywalizująca na co dzień w Ameryce Północnej piątka mogła liczyć na dobre decyzje swoich graczy, które często skutkowały łatwo wygrywanymi rundami. Przy stanie 5:4 prowadzony przez steela skład dotknął jednak koszmarny kryzys, który nie pozwolił mu przeprowadzić już ani jednego udanego natarcia. Po przerwie karty długo rozdawało jednak tylko Chaos, ale na całe szczęście po siedmiu kolejnych porażkach Tomasz „phr” Wójcik oraz Michał „MICHU” Müller w sytuacji 2vs4 przełamali niemoc Niedźwiedzi. Wtedy obraz gry odmienił się jak za dotknięciem magicznej różdżki i nasi rodacy wyszli błyskawicznie na prowadzenie 14:12. Przeciwnika Polaków stać było na jeszcze tylko jeden desperacki zryw, który nie odwrócił losów meczu.


Już za chwilę kolejny mecz, w którym Illuminar Gaming trzeci raz w ciągu tygodnia zmierzy się ze Sprout. Spotkanie to wraz z angielskim komentarzem obejrzeć będzie można na oficjalnym kanale DreamHacka na Twitchu; stawką będzie awans do półfinału. Po więcej informacji na temat DreamHack Open Atlanta 2019 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

devils.one zwalnia Cinkrofa z kontraktu

Wielkimi krokami zbliża się okres zmian w drużynach League of Legends przed startem kolejnego sezonu. Choć na polskiej scenie okienko transferowe zacz...