fot. ESL

Bierzcie i uczcie się z tego wszyscy. Najlepsze transfery ostatniego roku w CS:GO

Ruchy na rynku transferowym możemy sklasyfikować od tych wybitnych, po najbardziej nieudane. Dzisiaj przedstawię wam pięć zmian barw klubowych, które umieściłbym w gronie najlepszych transferów CS:GO przeprowadzonych w ostatnich dwunastu miesiącach. No to jazda!

Jake „Stewie2K” Yip

MIBR Team Liquid

Ocenę transferu Stewiego2k do Teamu Liquid rozgraniczyłbym na dwa okresy. Sugerując się tylko przedziałem od maja do lipca, można by powiedzieć, że ściągnięcie 21-latka było absolutnym strzałem w dziesiątkę. Przez dwa miesiące gracze z Ameryki Północnej nie mieli sobie równych, zamiatali każdego przeciwnika pod dywan, czego jednym z wymownych symboli było zwycięstwo w drugim sezonie Intel Grand Slam w rekordowe 144 dni. Przełożyło się to również na objęcie prowadzenia w światowym rankingu, które udało się utrzymać do inauguracji StarLadder Major Berlin 2019. W poprzednim zdaniu padło słowo Major – bez cienia wątpliwości nie jest to ulubiony termin graczy Liquid.

Na obu współorganizowanych przez Valve imprezach Yip i spółka byli umieszczani w wąskim gronie faworytów do końcowego zwycięstwa, ale finalnie na żadnej z imprez nie przeskoczyli progu ćwierćfinału. Podopieczni Erica „adreNa” Hoaga załączyli tryb choke, który dał im się we znaki również w ubiegłym roku. Sam Stewie2k może być raczej zadowolony ze swojego roku pod względem indywidualnym, choć i tak często jest przedmiotem krytyki fanów. Niemniej niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, ile były reprezentant MIBR-u wnosi do swojej obecnej drużyny. Liquid zdecydowanie potrzebny był wokalny strzelec, który będzie pomagał Nicholasowi „nitr0” Cannelli w dowodzeniu na serwerze.

Robin „flusha” Rönnquist, Maikil „Golden” Selim

Wolny zawodnik Fnatic Fnatic
Cloud9 Fnatic Fnatic

Z obozu Fnatic mogliśmy usłyszeć, że organizacja na pewno nie przechwyci z rynku dwóch doświadczonych strzelców. Przynajmniej jednym z nowych nabytków miał być wschodzący talent z regionu, jednak publikowanie w sieci zapowiedzi spaliły na panewce. Nie spełniły się sny części kibiców szwedzkiej formacji o powrocie Olofa „olofmeistera” Kajbjera, ale w zamian włodarze zaproponowali dwa znane im już nazwiska – Robina „flushę” Rönnquista oraz Maikila „Goldena” Selima. Obaj byli na swego rodzaju zakręcie, gdyż oprócz problemów czysto sportowych (nie zawojowali sceny razem z Cloud9) w ich życiu pojawiały się także problemy natury osobistej.

Problemy, które szybko odeszły w niepamięć, bowiem Fnatic w nowym składzie ruszyło z grubej rury. Ekipie udało się wygrać na własnej ziemi podczas DreamHack Masters Malmö, potem dołożyła drugie miejsce na StarSeries i-League Season 8, a sezon zamknęła również na drugim stopniu podium finałów ESL Pro League. Robi wrażenie, nieprawdaż? Dyspozycja piątki ze Skandynawii przewyższyła najśmielsze oczekiwania i przywróciła dobre imię Fnatic. Północnoeuropejski zespół znów stał się wielki i zdaje się, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. A tym mogłoby być zepchnięcie Astralis z tronu, choć do tego na razie jeszcze długa droga.

Paweł „innocent” Mocek, Paweł „reatz” Jańczak

Wolni zawodnicy x-kom team

Do przetasowań kadrowych w składach drużyn przeważnie dochodzi w momentach kryzysu, którego nie da się przezwyciężyć zmianami pozycji na mapie czy też ról sprawowanych przez poszczególnych graczy. x-kom team przyjął nieco inną strategię, wszak zrezygnował z dwóch zawodników tuż po awansie do ESEA Mountain Dew League. W wymagającej walce o ligowy byt na drugim poziomie rozgrywkowym pomóc miał duet Pawłów – Paweł „innocent” Mocek oraz Paweł „reatz” Jańczak – który był do wzięcia za darmo. Nie brakowało osób, które nie rozumiały kierunku obranego przez innocenta oraz reatza.

Sceptycy zapewne zmieniliby swoje postrzeganie całej sprawy, gdyby wiedzieli, że ich Illuminar Gaming będzie notowane w czołowej trzydziestce notowania HLTV oraz znajdzie uznanie w oczach organizatorów zawodów spod szyldu DreamHack Open. Mocek i Jańczak są obecnie częścią drugiej siły w Polsce (przynajmniej według algorytmów stosowanych w rankingu), która dopiero co zgarnęła tytuł ESL Mistrzów Polski, a ma w gablocie także puchar za zwycięstwo na Games Clash Masters w Gdyni. Czy ktoś jeszcze kwestionuje decyzje podjęte przez obu zawodników w maju tego roku? Szczerze wątpię.

David „frozen” Čerňanský, Finn „karrigan” Andersen, Özgür „woxic” Eker

NoChance mousesports
FaZe Clan mousesports
HellRaisers mousesports

Na początku lutego działacze mousesports przesunęli na ławkę dwóch członków swojej sekcji CS:GO, ogłaszając wszem wobec, że mają w głowie poważną przebudowę całego składu. Została ona dopełniona w połowie marca, gdy w szeregi Myszy wstąpiło trzech strzelców. Dlaczego trzech? Miikka „suNny” Kemppi oraz Tomáš „oskar” Šťastný nie podzielali wizji pracodawcy i zdecydowali się poszukać szczęścia gdzieś indziej. Do łask przywrócono także jedną z ikon mouz, rezerwowego Chrisa „chrisaJ” de Jonga. Pieczę nad odświeżonym zestawieniem i młodszymi kolegami miał sprawować odstrzelony z FaZe Clanu Finn „karrigan” Andersen.

Pierwszy sukces przyszedł po niespełna dwóch miesiącach – ekipa podniosła w górę trofeum za DreamHack Open Tours 2019, następnie pod koniec czerwca dołożyła do swojego dorobku miejsce w strefie medalowej 9. sezonu ESL Pro League, aczkolwiek wciąż czekał na nią najważniejszy sprawdzian. Tym był berliński Major, gdzie mimo nieskazitelnej Fazy Nowych Pretendentów nie udało się dostać do play-offów. Po Majorze mouz wpadło w ogromny dołek, z którego udało się wydostać dopiero pod koniec roku. Na moje karrigan i spółka raczej do niego nie wrócą, pod warunkiem, że będą umieli nawiązać do swojej gry z Odense również w nadchodzących miesiącach.

Peter „stanislaw” Jarguz

Complexity Gaming NRG Esports

Do warsztatu Damiana „dapsa” Steela można mieć właściwie tylko jedno zastrzeżenie – 26-letni prowadzący nie został obdarzony wybitnymi umiejętnościami strzeleckimi, co w końcu zaczęło przeszkadzać graczom NRG Esports. W konsekwencji Vincent „Brehze” Cayonte oraz kompani w czerwcu zrezygnowali z jego usług, sięgając jednocześnie po bardziej uzdolnionego na płaszczyźnie aimowej Petera „stanislawa” Jarguza. Kanadyjczyk otrzymał szansę grę w jednej z najlepszych ekip globu, za czym zapewne tęsknił od czasów OpTic Gaming. Na początku 2017 roku piątka pod jego batutą wylądowała na drugim miejscu w rankingu.

Pomimo upływu czasu stanislaw nie zatracił swoich zdolności taktycznych. Jarguz nawet przebił swoje osiągnięcie z czasów OpTic, bo zaprowadził Evil Geniuses na sam szczyt, po drodze wygrywając ESL One New York oraz StarSeries i-League Season 8. Pomiędzy 25-latkiem a szkoleniowcem EG, Chetem „ImAPetem” Singhiem, wytworzyła się szczególna relacja, o której Amerykanin opowiedział w wywiadzie dla portalu DBLTAP. Wnioskuję zatem, że wszystkie strony są zadowolone ze współpracy, jednakże jeśli stanislaw i jego banda myślą o zostaniu numerem jeden na dłużej, to powinni wyzbyć się załamań formy.

Tagi: , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

TO KONIEC! Gracze AVANGAR zajmują miejsce Polaków w Virtus.pro!

Stało się! Polska era w Virtus.pro dobiegła końca – rosyjska organizacja oficjalnie poinformowała o zakończeniu współpracy z polskim składem CS:GO. Je...