fot. Riot Games/Michał Konkol

G2, Origen i Misfits wciąż w walce o fotel lidera LEC na półmetku zmagań

Choć po pierwszych czterech tygodniach League of Legends European Championship 2020 Spring Split wydawało się, że G2 Esports nie ma sobie równych, to dwie porażki Samurajów namieszały w górnej części zestawienia. Zawiłej sytuacji nie rozwiązały dzisiejsze mecze czołowych europejskich rozgrywek – wszystkie trzy drużyny znajdujące się dotychczas na szczycie nie zawiodły i w dalszym ciągu zajmują ex aequo fotel lidera.

Oprócz zespołu Marcina „Jankosa” Jankowskiego na szczycie zestawienia znajdują się również Origen oraz Misfits Gaming. W pierwszym dzisiejszym meczu Króliki pokonały MAD Lions po niespełna 27-minutowej potyczce, natomiast Elias „Upset” Lipp i spółka mimo pewnych problemów odprawiły z kwitkiem SK Gaming. Jeśli zaś chodzi o G2, to dziś obrońcy mistrzowskiego tytułu zwyciężyli Excel Esports, notując tym samym siódme zwycięstwo w tym sezonie.

Niżej w tabeli znajduje się Fnatic, które wygrało z Rogue w bezpośrednim starciu o czwartą lokatę. Łotrzyki lepiej radziły sobie w kontroli mapy, ale teamfighty należały już do pomarańczowo-czarnych. Zwieńczeniem sukcesu Fnatic był pentakill zdobyty przez Martina „Rekklesa” Larssona. Tym samym Oskar „Selfmade” Boderek i koledzy mają na koncie dwa razy więcej zwycięstw niż porażek, natomiast zespół Oskara „Vandera” Bogdana i Kacpra „Inspireda” Słomy musi zadowolić się piątym miejscem, które współdzieli z MAD Lions.

CZYTAJ TEŻ:
Pentakill Rekklesa wieńczy triumf Fnatic nad Rogue w LEC

Pozostałe formacje na chwilę obecną mają ujemny bilans zwycięstw. Spośród najniżej usytuowanej czwórki w najlepszej sytuacji jest Excel Esports, które wciąż balansuje na krawędzi play-offów, nawet mimo dzisiejszej porażki z G2. Tak różowo nie wygląda już sytuacja FC Schake 04 ani SK Gaming, które razem zajmują ósmą lokatę. Dla Królewsko-Niebieskich jest to jednak mały sukces, bo wreszcie udało im się odbić od dna i ich szanse na play-offy – choć małe – wciąż istnieją. Matematycznie w czołowej szóstce może znaleźć się również Team Vitality, przy czym matematyczna teoria to chyba jedyne, na co jeszcze mogą liczyć fani Pszczół. Dzisiejsza porażka z Schalke jest dziewiątą, jaką poniosło VIT i pierwszą połowę fazy zasadniczej podopieczni francuskiej organizacji kończą z zerowym dorobkiem punktowym.

Wyniki wszystkich dzisiejszych meczów LEC:

21 lutego
18:00 MAD Lions 0:1 Misfits Gaming BO1
19:00 Team Vitality 0:1 FC Schalke 04 BO1
20:00 G2 Esports 1:0 Excel Esports BO1
21:00 Origen 1:0 SK Gaming BO1
22:00 Rogue 0:1 Fnatic BO1

Aktualna klasyfikacja grupowa:

# Drużyna M W P % wygranych
1. G2 Esports 9 7 2 78%
1. Misfits Gaming 9 7 2 78%
1. Origen 9 7 2 78%
4. Fnatic 9 6 3 67%
5. Rogue 9 5 4 56%
5. MAD Lions 9 5 4 56%
7. Excel Esports 9 4 5 44%
8. FC Schalke 04 9 2 7 22%
8. SK Gaming 9 2 7 22%
10. Team Vitality 9 0 9 0%
Legenda:
 Awans do górnej części drabinki fazy pucharowej
 Awans do dolnej części drabinki fazy pucharowej
 Brak awansu do fazy pucharowej

Kolejne mecze w ramach LEC czekają nas już jutro. Pierwszy z nich rozpocznie się o godzinie 17:00, a w nim zobaczymy SK Gaming oraz Team Vitality. Jeżeli francuska organizacja nie zdecyduje się wprowadzić Jakuba „Jactrolla” Skurzyńskiego, to na pierwszy mecz z udziałem naszych rodaków będziemy musieli poczekać do 19:00 – na tę godzinę zaplanowany jest start pojedynku Misfits Gaming z Rogue. Pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących LEC 2020 Spring Split znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Pentakill Rekklesa wieńczy triumf Fnatic nad Rogue w LEC

Fnatic po gorszym spotkaniu z MAD Lions pokazało wszystkim, że nadal walczy o najwyższe laury w League of Legends European Championship. Pomarańczowo-...