Czaru, AVEZ Esport, Ultraliga Sezon 2
fot. Ultraliga/Radosław Makuch

(Procentowa) szansa na sukces – foldy sheet przed startem siódmego tygodnia Ultraligi

Po sześciu tygodniach Ultraligi część niewiadomych dotyczących play-offów została już rozstrzygnięta. Jeszcze więcej pozostało natomiast do rozwiązania – do zgarnięcia wciąż są dwa miejsca w kolejnym etapie, jak również bezpośredni awans do drugiej rundy play-offów. Kto zdobędzie drugie miejsce na koniec fazy zasadniczej, kto uniknie przymusowej walki o utrzymanie, a kto będzie musiał do niej przystąpić? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, jak przedstawić i przeanalizować pozostałe możliwości i właśnie tym się dzisiaj zajmiemy.

Zacznijmy od tego, co wiemy na pewno. AGO ROGUE może być spokojne o miejsce w czołowej dwójce, ale jeszcze może spaść na drugą lokatę na rzecz K1ck eSports Club. Podopieczni Pawła „delorda” Szabli również nie mogą jeszcze ze spokojem podejść do nadchodzących meczów, bo zepchnąć ich na najniższy stopień podium wciąż może devils.one. Wszystkie te formacje mogą być jednak spokojne o miejsce w play-offach, a razem z nimi pewne udziału w kolejnym etapie jest również Illuminar Gaming. Zespół Mateusza „Kikisa” Szkudlarka nie ma jednak szans na lokatę wyższą niż trzecia. Żadna z drużyn nie utraciła jeszcze szans na pozostałe dwa miejsca w play-offach – nawet ostatnie na chwilę obecną PRIDE może jeszcze rzutem na taśmę zająć szóstą lokatę i to bez przymusu gry w tie-breaku.

To wszystko wynika jedynie z najprostszych obserwacji aktualnej klasyfikacji, wyników dotychczas rozegranych meczów oraz pozostałego harmonogramu. A co można na pierwszy rzut oka przeoczyć? Na przykład fakt, że piratesports może utracić swoje miejsce w play-offach dopiero przez potrójny tie-breaker z Diablo Chairs i AVEZ, a szanse na wystąpienie takiego tie-breaku wynoszą niewiele ponad trzy procent. Albo na przykład brak szans na poczwórną dogrywkę oraz to, że bardziej prawdopodobny jest brak jakichkolwiek dogrywek, niż rozegranie co najmniej jednej. To ostatnie pokazuje, że faktycznie wiele już jest wyjaśnione, ale dziś pójdziemy na przekór i sprawdzimy, co jeszcze może się wydarzyć – i z jakim prawdopodobieństwem.

Kurs na play-offy

Jak już wspomniałem, piratesports ma dość duże szanse na awans do fazy pucharowej. Nawet można pokusić się o stwierdzenie, że ogromne. Patrząc tylko na pozostałe możliwości, bardziej prawdopodobny jest ich awans rzutem na taśmę na czwartą lokatę, niż spadek z czołowej szóstki. Piraci bowiem w szesnastu możliwych opcjach wyprzedzą jeszcze Illuminar Gaming w tabeli, natomiast tylko w ośmiu dojdzie do potrójnej dogrywki między nimi, AVEZ Esport oraz Diablo Chairs. A przecież tę potencjalną dogrywkę trzeba jeszcze przegrać, o co również wcale nie będzie tak łatwo.

Aby do potrójnego tie-breaka doszło, muszą się spełnić trzy warunki – piratesports musi przegrać z K1ck eSports Clubem oraz AVEZ, Ośmiornice muszą do tego pokonać Illuminar Gaming, natomiast Diablo Chairs musi okazać się lepsze zarówno od PRIDE, jak i od K1ck. Większość z tych warunków może i wydaje się być możliwa, poza tym ostatnim. Jeśli jednak w jakiś sensacyjny sposób Łukasz „Pukistyle” Zygmunciak i kompani przegrają z DCH – oraz spełnią się pozostałe warunki – to wszystkie trzy drużyny będą miały taką samą liczbę wygranych, a do tego rezultaty bezpośrednich spotkań tej trójki uniemożliwią rozstrzygnięcie tej dogrywki „z automatu”.

Wtedy odbędzie się jeszcze jedna runda meczów w formacie „każdy z każdym” między ARR, AVEZ oraz DCH, a jeśli i ona nie przyniesie rozstrzygnięcia (co jest dość prawdopodobne, patrząc na wypadkową tabelę meczów bezpośrednich tych ekip), to drużyny zostaną rozstawione w drabince pojedynczej eliminacji. Dwie drużyny z najdłuższym Czasem Zwycięstwa – co ważne, liczonego przed rozegraniem pierwszych meczów dogrywkowych – będą musiały zmierzyć się w pierwszej rundzie, natomiast drużyna z najkrótszym Czasem Zwycięstwa otrzyma tzw. wolny los (jeśli bardziej kojarzycie angielską nomenklaturę sportową, chodzi o BYE).

Dlaczego wspomniałem, że ważne jest liczenie Czasu Zwycięstwa jeszcze przed rozegraniem pierwszych meczów dogrywkowych? Ponieważ już teraz możemy ten czas oszacować i – uwaga, uwaga – najlepiej na chwilę obecną wypada pod tym względem również piratesports. Zanim jednak przejdziemy do przedstawienia konkretnych liczb, najpierw objawię, czym w ogóle Czas Zwycięstwa jest i dlaczego piszemy go wielką literą. Cytując regulamin Ultraligi „Gdy użyty w regulaminie, całkowity czas zwycięstwa („Czas Zwycięstwa”) rozumiany będzie, jako całkowity czas, jakiego wymagała Drużyna, by wygrać Mecze przeciwko innym Drużynom w tiebreakerach.” Czyli z polskiego na nasze, patrzymy na czas wygranych poszczególnych drużyn w dogrywce wybieramy najkrótszy. Tabela tych czasów prezentuje się następująco:

SUMA
39:22 39:22
TBD
29:04 60:06
31:02
27:54 55:57
28:03

Jak na razie najmniejszy łączny Czas Zwycięstwa należy do AVEZ, ale Ośmiornice mają do rozegrania jeszcze dwa mecze, które muszą wygrać, aby mieć w ogóle szanse zagrać w tie-breaku o piąte miejsce. A jeśli już do tego tie-breaku dojdzie i w nim wszystkie drużyny wygrają po jednym meczu (co, jak wspomniałem, jest niewykluczone), to w nim drużyna z najkrótszym czasem zwycięstwa będzie miała zapewnione co najmniej drugie miejsce spośród trójki walczącej o piątą lokatę. A razem z tym drugim miejscem co najmniej szóstą lokatę na koniec fazy zasadniczej, czyli ostatnią premiowaną awansem do play-offów.

Czyli upraszczając, drużyna z najkrótszym czasem zwycięstwa… wróć, Czasem Zwycięstwa, będzie w dość komfortowej sytuacji przed tie-breakiem, bo wystarczy, że wygra w nim jedno spotkanie i już może meldować się w fazie pucharowej. Patrząc na powyższą tabelę wydaje się, że w tej sytuacji jest AVEZ, ale przecież Ośmiornice mają do rozegrania jeszcze spotkanie z piratesports i jeśli nie uda im się obudzić w sobie wewnętrznego Invictus Gaming z Mid-Season Invitational, aka nie wygra swojego starcia z Piratami w czasie krótszym niż 16 minut i 35 sekund, to straci swoją pozycję na rzecz właśnie ARR. Wtedy nawet jeśli do dogrywki dojdzie, to wystarczy jedna wygrana i Piraci zagrają w play-offach.

Proste? Zacytowałbym tatę Jankosa, ale przez dosłowność pewnie czytany przez Was artykuł byłby moim ostatnim na łamach Cybersportu. A jeśli jeszcze nie zrozumieliście, wyjaśnię to jeszcze raz, tym razem w absolutnym skrócie. piratesports potrzebuje wygrać co najmniej jedno z potencjalnie czterech spotkań, a w potencjalnej porażce w najbliższym meczu z AVEZ wytrzymać co najmniej 16 minut i 35 sekund. Zadanie dość łatwe – po prostu nie przegrać, a do tego utrzymać się wystarczająco długo na fali.

Dobra, bo sporo uwagi poświęciliśmy Piratom, a jeszcze sporo do rozstrzygnięcia. O Czasie Wygranych nie zapominajcie, bo będziemy go potrzebować do wyjaśnienia sytuacji PRIDE. Orły są w gorszym położeniu niż ARR, ale do tego przejdziemy za chwilę. Na razie chwilka przerwy, ale nie przełączajcie swoich radioodbiorników, bo dopiero zaczynamy scenariuszowe szaleństwo.

REKLAMA

Zmęczony czekaniem na wyłonienie uczestników play-offów? Lubisz patrzeć w przyszłość, ale nie lubisz na nią czekać? Przedstawiamy Foldy Sheet™ – narzędzie, dzięki któremu będziesz mógł przejrzeć wszystkie pozostałe możliwości jeszcze przed startem ostatniego tygodnia fazy zasadniczej! Oprócz tego Foldy Sheet™ pozwoli Ci wyliczyć prawdopodobieństwo zajęcia poszczególnych lokat przez każdego z uczestników ligi! Chcesz dowiedzieć się więcej? Wszystko w promocyjnej cenie ₡0,00 £4$K4 – naprawdę, stać Cię na to! Artykuł prezentujący błogosławieństwo Foldy Sheet™ dostępny poniżej. Jeśli przejdziesz do niego w przeciągu trzech minut, będziesz mógł zostawić komentarz absolutnie gratis!

KLIKNIJ PONIŻSZY BANER, ABY DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O FOLDY SHEET™

Wykorzystano zdjęcia pochodzące z serwisu Pixabay.com

Są rzeczy, których kupić nie trzeba. Za wszystkie inne zapłacisz—

BREAKING: Orły zagrożone wyginięciem

Przerywamy blok reklamowy, aby nadać ważny komunikat. Jak wynika z obliczeń, Orły wkrótce stracą szansę na zajęcie miejsca, o które zażarcie walczyły przez kilka ostatnich tygodni. Przed strasznym losem uratować ich może dobra wola ludzi… a dokładnie ludzi odpowiedzialnych za wyniki AVEZ i Diablo Chairs w Ultralidze. W przeciwieństwie do piratesports PRIDE nie może polegać już tylko na sobie, ale też na wpadkach innych formacji, jeśli liczy na play-offy. Nawet dwa zwycięstwa Damiana „Dambaja” Bajora i spółki nie będą wystarczające, jeśli AVEZ również zaliczy perfekcyjny tydzień.

Co więc musi się stać, aby PRIDE awansowało rzutem na taśmę do czołowej szóstki? Przede wszystkim nie może przegrać swojego najbliższego meczu, w którym podejmie Diablo Chairs. Porażka będzie oznaczała definitywne zajęcie ostatniego miejsca na koniec rozgrywek ligowych, zaś zwycięstwo przedłuży szanse, ale do awansu wciąż będzie daleka droga. Optymalna z perspektywy fanów PRD będzie porażka AVEZ na koniec pierwszego dnia siódmej rundy. Tym bardziej że ostatnim rywalem Orłów przed potencjalnymi dogrywkami będzie AGO ROGUE i nie ukrywajmy, zwycięstwo PRIDE w tym starciu będzie niemałą sensacją.

Jeśli więc PRD wygra z DCH, ale przegra z liderami stawki, to musi liczyć na porażki AVEZ i Diablo Chairs w pozostałych meczach, aby wywalczyć potrójny tie-break. Jego zasady już znamy – albo zostanie rozstrzygnięty po rundzie bezpośrednich starć, albo drużyny zostaną rozstawione w drabince pojedynczej eliminacji na bazie ich Czasu Zwycięstwa. Zasady może i te same, ale przypadek PRIDE stoi po drugiej stronie bieguna w porównaniu do piratesports. Po pierwsze, ta dogrywka dotyczy walki o miejsca od szóstego do ósmego, a więc tylko najlepsza drużyna wywalczy awans do play-offów. Po drugie, to Orły muszą wygrać spotkanie w odpowiednim czasie, i to jeszcze krótszym, niż Piraci muszą wytrzymać napór swojego rywala. W jak krótkim? Zerknijmy do nowej tabelki:

SUMA
35:47 79:09
43:22
29:04 60:06
31:02
44:34 44:34
TBD

A więc, jeśli do potrójnej dogrywki faktycznie dojdzie, to aby uniknąć walki od pierwszego meczu drabinki dogrywkowej PRIDE musi wygrać w czasie krótszym niż 15 minut i 32 sekund. Inną opcją jest uniknięcie drugiej rundy tie-breaka w zupełności, ale do tego Orły muszą pokonać obu rywali już w pierwszej rundzie. To daje przymus dwukrotnego pokonania Diablo Chairs w przeciągu dwóch dni oraz wygrania łącznie co najmniej trzech meczów przy odpowiednio ułożonych rezultatach innych spotkań. Niestety dla fanów PRIDE, jakkolwiek nie rozpatrywać szans Orłów na play-offy, zawsze będą musiały one liczyć na co najmniej jedną wpadkę AVEZ oraz zależnie od sytuacji wygraną Diablo Chairs. Nadzieja jednak umiera ostatnia.

Dzisiaj pokażę Wam awansującego do play-offów low K1cka

Ale my tak tylko rozpatrujemy potencjalne eliminacje z play-offów, a przecież walka toczy się nie tylko o być albo nie być w fazie pucharowej. Niektóre drużyny mają już pewne miejsce w kolejnym etapie, ale wciąż mogą zagwarantować sobie miejsce jeszcze dalej w drabince. Jedno z nich powędrowało do AGO ROGUE, zaś o drugie walczą K1ck eSports Club i devils.one.

W znacznie bardziej komfortowej sytuacji są podopieczni portugalskiej organizacji dzięki przewadze dwóch punktów nad Diabłami. W efekcie aby utracić swoje miejsce na pozycji wicelidera muszą oni przegrać oba pozostałe starcia, zaś DV1 nie może przegrać ani z RGO, ani z Illuminar Gaming. Wówczas dojdzie do ostatecznej dogrywki między obiema drużynami, a prawo wyboru strony w tie-breaku przypadnie K1ck dzięki niższemu Czasowi Zwycięstwa w bezpośrednich potyczkach.

Mówiąc inaczej – devils.one musi wygrać trzy mecze z rzędu, aby rzutem na taśmę awansować na drugą lokatę, zaś K1ck musi ponieść trzy porażki, aby swoje miejsce stracić. W każdym innym przypadku ekipa Puki style’a ma zagwarantowane miejsce u boku AGO ROGUE w tzw. meczu juggernautów, którego zwycięzca zapewni sobie udział na European Masters oraz będzie już o tylko jedno BO5 od mistrzostwa trzeciego sezonu.

A skoro już przy meczu z RGO jesteśmy to sprawdźmy, jak wyglądają szanse K1ck na lepsze rozstawienie w nim (tylko podopieczni delorda mogą jeszcze wyprzedzić obecnego lidera przed play-offami). Nie wygląda to aż tak źle – nawet w przypadku wygranej AGO ROGUE z PRIDE K1ck wciąż będzie miało szansę na fotel lidera, ale dopiero po tie-breaku. Do tego będzie jednak musiało wygrać oba pozostałe spotkania, a RGO musi przegrać z DV1. Zakładając jednak, że jakimś cudem Paweł „Woolite” Pruski i kompani polegną w starciu z Orłami, K1ck może nawet potencjalnie zgarnąć fotel lidera bez dogrywki. Czysto matematyczne szanse na taki przebieg wynoszą jednak niewiele ponad sześć procent, czyli… niewiele.

Dajcie mnie procenty

Jeśli już poruszyliśmy temat procentów, to rozważmy też szanse wszystkich drużyn na poszczególne lokaty oraz łącznie na play-offy, żeby nikt nie myślał, że reklamy kłamią. Tak więc tym razem bez zbędnego pitu-pitu przejdźmy do tabelki:

1. 81,25% 18,75% 0% 0% 0% 0% 0% 0%
2. 18,75% 78,125% 3,125% 0% 0% 0% 0% 0%
3. 0% 3,125% 90,625% 6,25% 0% 0% 0% 0%
4. 0% 0% 6,25% 87,5% 6,25% 0% 0% 0%
5. 0% 0% 0% 6,25% 82,29% 1,04% 10,42% 0%
6. 0% 0% 0% 0% 10,42% 53,39% 26,82% 9,375%
7. 0% 0% 0% 0% 1,04% 20,57% 53,39% 25%
8. 0% 0% 0% 0% 0% 25% 9,37% 65,625%

Play-offy 100% 100% 100% 100% 98,96% 54,43% 37,24% 9,375%
Relegacje 0% 0% 0% 0% 1,04% 45,57% 62,76% 90,625%

Mając wszystkie potrzebne dane, możemy na spokojnie przejść do ich analizy. Powyższe liczby najlepiej obrazują, jak (niemal) pewne może być piratesports o miejsce w play-offach. Bardziej prawdopodobny niż eliminacja Piratów jest awans PRIDE rzutem na taśmę. Prawdziwa walka odbędzie się jednak między AVEZ i Diablo Chairs, a w lepszej sytuacji jest zespół Marcina „Unknowna” Kubickiego. Pozostałe formacje mogą być w zasadzie pewne swoich miejsc, ale nic nie jest jeszcze przesądzone.

A wszystkich 250 lub więcej jest…

Pora przejść do tego, co analityczne tygryski lubią najbardziej, czyli samego foldy sheeta. Czeka nas 256 możliwych scenariuszy, a każdy z nich znajdziecie poniżej. Jeśli nie wiecie jak czytać foldy sheety, albo chcecie dowiedzieć się o nich więcej… wyłączcie wewnętrznego ad blocka i przewińcie trochę artykuł do góry.

podwójna dogrywka rozstrzygnięta w pełni przez mecze bezpośrednie
nierozstrzygnięta podwójna dogrywka
nierozstrzygnięta potrójna dogrywka
Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

ESEA MDL nie zwalnia tempa – dziś siedem spotkań z udziałem Polaków

Trwający tydzień jest jednocześnie ostatnim, podczas którego rozgrywana będzie faza zasadnicza ESEA Mountain Dew League. Na rozegranie brakujących spo...