Inspired, Rogue, LEC 2020 Spring Split
fot. Riot Games/Michał Konkol

Koniec marzeń Vandera i Inspireda. Rogue odpada z play-offów LEC

Po naprawdę emocjonującej serii BO5 Origen pokonało Rogue 3:1 i awansowało do kolejnej rundy play-offów League of Legends European Championship. Tam na dzisiejszych triumfatorów czeka już G2 Esports, zaś dla drużyny Oskara „Vandera” Bogdana i Kacpra „Inspireda” Słomy dzisiejsza porażka oznacza koniec przygody w wiosennym splicie LEC.

Origen 3:1 Rogue

Origen
0:1 Rogue
Alphari
Renekton
Finn
Ornn
Xerxe
Trundle
Inspired
Kindred
Nukeduck
Kassadin
Larssen
Azir
Upset
Aphelios
Hans sama
Senna
Destiny
Thresh
Vander
Tahm Kench

Całą serię z przytupem rozpoczęło Rogue. Dobra teleportacja na dolną aleję od Finna „Finna” Wieståla pomogła Łotrzykom zdobyć dwa pierwsze zabójstwa, ale na tym podopieczni Simona „fredy’ego122” Payne’a nie poprzestali. Kolejne smoki i Heroldy pomogły im rozpędzić się na dobre, a zawodnicy Origen mogli tylko patrzeć, jak ich wieże upadają jedna za drugą.

Dzięki swojej przewadze na mapie Rogue już w 25. minucie wzmocniło się Duszą Smoka Powietrznego, a niecałe dwie minuty później pokonało Barona Nashora. Wtedy jednak do głosu zaczęli dochodzić gracze Origen. Kassadin i Aphelios zdobyli swoje najważniejsze przedmioty i Rogue musiało bardzo uważać, żeby nie roztrwonić swojej przewagi. Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło się podczas bitwy o Smoka Starszego. Tam w walce na Porażenia lepszy okazał się Kacper „Inspired” Słoma, a dzięki zdobytemu buffowi Rogue nie miało już żadnych problemów z zakończeniem spotkania.

CZYTAJ TEŻ:
K1ck pokonuje MAD Lions i melduje się w fazie grupowej EU Masters!

Rogue 0:1 Origen
Finn
Renekton
Alphari
Kennen
Inspired
Sejuani
Xerxe
Sett
Larssen
Corki
Nukeduck
Cassiopeia
Hans sama
Ezreal
Upset
Senna
Vander
Yuumi
Destiny
Zilean

Drugi mecz był praktycznie lustrzanym odbiciem pierwszego spotkania, z tą tylko różnicą, że teraz w roli oprawcy występowali zawodnicy Origen. Rogue zostało zdominowane we wszystkich aspektach rozgrywki, a twardą ręką Summoner’s Riftem rządził Andrei „Xerxe” Dragomir. To on pojawiał się zawsze tam, gdzie był potrzebny i był głównym prowodyrem nielicznych walk, które mieliśmy okazję obserwować. Zawodnicy Origen stopniowo przenosili przewagę, którą wypracowali na górnej stronie alei, na pozostałe linie. Rogue w pełni oddało rywalom przestrzeń na mapie.

Origen błyskawicznie, bo już w 25. minucie, zdobyło Duszę Smoka Górskiego, a następnie sięgnęło po Barona. W ostatniej walce drużynowej Łotrzyki nie miały żadnych szans, a podopieczni André „Guilhoto” Guilhoto nie pozwolili im zgarnąć nawet jednego zabójstwa przez cały czas trwania rozgrywki.

Rogue 0:1 Origen
Finn
Ornn
Alphari
Aatrox
Inspired
Jarvan IV
Xerxe
Pantheon
Larssen
Ekko
Nukeduck
Azir
Hans sama
Aphelios
Upset
Miss Fortune
Vander
Tahm Kench
Destiny
Nautilus

Po dwóch niezwykle jednostronnych meczach w końcu doczekaliśmy wyrównanego starcia, na które chyba wszyscy liczyliśmy. Pierwsze minuty jednak nie zwiastowały tak zaciętego pojedynku, bo early game w pełni przebiegał pod dyktando zawodników Origen. W piętnastej minucie prowadzili już 5:1 w zabójstwach, co przełożyło się na ponad trzy tysiące sztuk złota przewagi. Do pełni szczęścia graczom Origen brakowało tylko kontroli nad smokami. Na ich nieszczęście aż trzy z pierwszych czterech dragonów padły bowiem łupem Inspireda i spółki.

Moment przełomowy nastąpił, gdy Origen zdobyło pierwszego Barona. Łotrzykom zwyczajnie brakło obrażeń, by równać się z Azirem czy Aatroxem, których możliwości świetnie wykorzystywali  Erlend „Nukeduck” Våtevik i Barney „Alphari” Morris. Mimo to wciąż baza Rogue wciąż pozostawała nienaruszona. W jej zniszczeniu graczom Origen nie pomógł nawet drugi Baron i dopiero siódmy smok żywiołów rozwiązał wszystkie problemy. W walce o Smoczą Duszę Inspired tym razem musiał uznać wyższość przeciwników i desperacka próba walki podjęta przez jego drużynę była początkiem końca Rogue. Origen wdarło się do niebieskiej bazy i w mgnieniu oka zakończyło mecz.

Rogue 0:1 Origen
Finn
Ornn
Alphari
Renekton
Inspired
Sejuani
Xerxe
Sett
Larssen
Irelia
Nukeduck
LeBlanc
Hans sama
Aphelios
Upset
Miss Fortune
Vander
Tahm Kench
Destiny
Nautilus

Czwarta i zarazem ostatnia gra w dzisiejszym spotkaniu od początku została zdominowana przez Origen. Choć gracze Rogue starali się wyszarpać dla siebie kilka zabójstw, to ich próby były raz za razem boleśnie karane przez świetnie dysponowanych Eliasa „Upseta” Lippa i Nukeducka. Po kilku nieudanych akcjach Łotrzyki zupełnie się posypały. Nieprzemyślane teleportacje, nieoptymalne decyzje makro i kilka sytuacji, w których po prostu zabrakło szczęścia, spowodowały, że Origen w dwudziestej minucie miało już osiem tysięcy sztuk złota przewagi.

Gwoździem do trumny Rogue była rozpaczliwa próba pokonania Barona Nashora, która zakończyła się w najgorszy możliwy sposób. Upset nie tylko podkradł fioletowe wzmocnienie, ale też przewodził ostatecznemu natarciu na niebieską bazę, która raz jeszcze ugięła się pod naporem obrażeń. Origen znów triumfowało.

Dzięki temu zwycięstwu zawodnicy Origen cały czas ma szansę zdobyć tytuł Mistrza Europy. Jednak żeby tego dokonać, będą musieli wygrać jeszcze trzy serie BO5. Na ich drodze do finału najpierw stanie G2, a później przegrany meczu półfinałowego pomiędzy Fnatic a MAD Lions. To spotkanie będziecie mogli obejrzeć już jutro o  godzinie 17.00 na kanałach Polsat Games na Twitchu oraz YouTube. Po więcej informacji dotyczących najlepszych europejskich rozgrywek zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Sprout dycha

Sprout o krok od play-offów LOOT.BET/CS, Secret z pierwszą porażką w rozgrywkach

Mimo że święta za pasem, rozgrywki pod szyldem LOOT.BET/CS Season 6 nie zwalniają tempa. Dzisiejszego popołudnia w akcji mogliśmy oglądać chociażby dw...