fot. ESL/Damian Gątkiewicz

Transfer spóźniony o dwa lata

Alencar „trk” Rossato został nowym zawodnikiem MIBR. Transakcja była dopięta na ostatni guzik już od przynajmniej kilku dni, jednak nowy pracodawca trk wstrzymywał się z ogłoszeniem, choć nie wiadomo na co i po co czekał. Kim tak właściwie jest najnowszy nabytek formacji Gabriela „FalleNa” Toledo?

trk jest na profesjonalnej scenie dosyć długo, niemniej pod względem rozpoznawalności nie stoi w jednym rzędzie z krajowymi gwiazdami. Od grudnia 2015 roku (z trzymiesięczną banicją na ławce rezerwowych) Rossato reprezentuje barwy Teamu One. Była to jednak w pewnym stopniu wymuszona lojalność, bo przed zawodnikiem pojawiały się możliwości zmiany otoczenia, które były blokowane przez organizację. Wróćmy myślami do 2017 roku, gdy po wybuchu skandalu, za którym stali bracia Teles oraz Vito „kNg” Giuseppe, Immortals przebudowywało skład. CEO Immortals, Noah Whinston zgłosił się wówczas po trk oraz Pedro „Maluk3” Camposa, natomiast właściciel Teamu One, Alexandre „kakavel” Peres odsyłał Amerykanina do klauzul wykupu obu graczy. Do ruchu, jak się domyślacie, nie doszło.

Parę miesięcy później kibice domagali się, aby trk zastąpił Epitácio „TACO” de Melo w SK Gaming. Dwukrotni zwycięzcy Majora rzeczywiście mieli gracza w swoich notesach, a nawet wystosowali ofertę. Jaką dostali odpowiedź? 950 tysięcy dolarów albo nie ma tematu – przyznacie, że to kwota z kosmosu, która znajduje uzasadnienie tylko w przypadku najlepszych strzelców na świecie. Z całym szacunkiem, ale trk do takowych nigdy nie należał. W każdym razie Rossato był w pewnym stopniu więźniem własnego kontraktu, gdyż Team One każdemu swojemu podopiecznemu przyczepiał metkę „nie na sprzedaż”. Co takiego się stało, że teraz organizacja wręcz szuka okazji do spieniężenia graczy?

Klubowi zaczęły doskwierać problemy finansowe i zaległości. W przeliczeniu na rodzimą walutę Team One jest winny INTZ około 100 tysięcy złotych za transfery dwóch graczy League of Legends. Swoje roszczenia wobec organizacji mają też byli członkowie dywizji Rainbow Six: Siege, którzy żądają od niej ponad 350 tysięcy złotych, na co składają się m.in. zaległe wynagrodzenia oraz wygrane z turniejów. A jakby problemów było mało, wybuchła pandemia koronawirusa. Prowadzenie biznesu w obecnych czasach to często wiązanie końca z końcem i patrzenie na każdą wydawaną monetę. Na własnej skórze odczuł to także kakavel, którego rzeczywistość zmusiła do obcięcia pensji dla składu CS:GO.

Założyciel Teamu One mógłby zatrzymać trk za wszelką cenę, ale w pierwszej kolejności musi dbać o sytuację finansową swojego dziecka. Peres próbował upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, bo starał się zaangażować w transakcję Ignacio „meyerna” Meyera. MIBR generalnie przychylał się do tej propozycji, natomiast dla Argentyńczyka nie był to wymarzony kierunek. Wygląda więc na to, że Team One dostanie większy zastrzyk pieniężny, jednak będzie musiał rozejrzeć się za nowym ogniwem drużyny. Prawdopodobnie pod dyskusję poddawane będą jedynie nazwiska dostępne za darmo lub na zasadzie wypożyczenia.

trk to zdecydowanie zbyt dobry gracz na poziom Tier 3/niski Tier 2, z drugiej strony nigdy nie został zweryfikowany na najwyższym szczeblu. W swojej karierze nie zagrał na turnieju o większej renomie od regionalnego Minora i World Electronic Sports Games. Wedle starej praktyki FalleNa zostanie postawiony w taktycznym kącie i będzie odbywał karę do końca swojego pobytu w formacji. Odnoszę wrażenie, że to zagranie na alibi, byle pokazać fanom, że nie czekamy z założonymi rękoma i bezzwłocznie reagujemy na dyspozycję.

Odpowiedzmy sobie jeszcze na pytanie, czy moment zmiany meyerna jest przemyślany?

Spójrzmy na aktualną sytuację punktową w północnoamerykańskim cyklu ESL One Road to Rio:

# Drużyna Berlin 2019 Road to Rio cs_summit 6 Jesień TBA Ogólnie
1. Team Liquid 600 1 300 1 900
2. 100 Thieves 600 1 100 1 700
3. Gen.G Esports 1 600 1 600
4. Evil Geniuses 600 950 1 550
5. FURIA Esports 1 500 1 500
6. Cloud9 1 400 1 400
7. Team Envy 1 200  1 200
8. MIBR 180 950 1 130
9. Triumph 750 750
9. Bad News Bears 750 750
11. Yeah Gaming 600 600

A tak wygląda po transferze trk:

# Drużyna Berlin 2019 Road to Rio cs_summit 6 Jesień TBA Ogólnie
1. Team Liquid 600 1 300 1 900
2. 100 Thieves 600 1 100 1 700
3. Gen.G Esports 1 600 1 600
4. Evil Geniuses 600 950 1 550
5. FURIA Esports 1 500 1 500
6. Cloud9 1 400 1 400
7. Team Envy 1 200  1 200
8. MIBR 180 760 940
9. Triumph 750 750
9. Bad News Bears 750 750
11. Yeah Gaming 600 600
Legenda:
 Status legendy    Status pretendenta    Status contender    Brak awansu
Na czerwono podświetlono punkty, których liczbę zmniejszono z powodu zmiany w składzie.

Strata do FURII Esports wynosi już równo 560 punktów. Nawet jeśli MIBR będzie mógł powalczyć o poprawienie dorobku jeszcze dwukrotnie, to doścignięcie czołowej piątki nie będzie łatwym zadaniem. Decydując się na zmianę, musisz być co do niej przekonany na dwieście procent, a ja tego przekonania nie widzę. Prawda jest taka, że – z meyernem czy bez – Team Envy i Cloud9 nie powinny stanowić przeszkody dla piątki FalleNa. W zasięgu są także zwycięzcy pierwszego turnieju kwalifikacyjnego z Gen.G (trzykrotnie ulegali MIBR we Flashpoincie, lekkie kuriozum) czy gracze 100 Thieves (ograni podczas ostatniego sezonu ESL Pro League).

Na miejscu drugiej siły w Brazylii nie poddawałabym się tak łatwo i założył z góry, że następnym razem będzie lepiej. Teraz zabrakło odrobiny szczęścia, aby znaleźć się w fazie pucharowej, a wtedy nie byłoby mowy o żadnych roszadach. Moja opinia to jednak zupełne przeciwieństwo tego, co wydawało się najlepsze dla drużyny.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Nowy wymiar wirtualnej rzeczywistości – ZOTAC prezentuje VR GO 3.0

ZOTAC Technology, światowej klasy producent innowacyjnych podzespołów komputerowych przedstawia najnowszą wersję plecaka do wirtualnej rzeczywistości...