STS
fot. Riot Games/Michał Konkol

Bwipo: Półfinał przeciwko G2 będzie zderzeniem Capsa z Selfmade’em

Minionego weekendu rozpoczęły się play-offy League of Legends European Championship, których pierwsze rezultaty były dosyć zaskakujące. Schalke 04 przejechało się po SK Gaming i o miejsce na Worldsach powalczy z MAD Lions, które uległo G2 Esports. Niedzielnego wieczoru w fenomenalny sposób Fnatic uporało się z Rogue w drugim ćwierćfinale górnej drabinki. Łotrzyki nie zdołały wyjść zwycięsko z ani jednej gry, a ich forma była zaledwie cieniem tego, co prezentowali w fazie zasadniczej.

Takie wyniki sprawiają, że w półfinale play-offów LEC ponownie zobaczymy wielkie derby Starego Kontynentu – G2 Esports kontra Fnatic. Po wczorajszym sukcesie przeciwko Rogue, na temat zbliżającej się serii wypowiedział się toplaner graczy w pomarańczowo-czarnych trykotach, Gabriël „Bwipo” Rau.

Mam wrażenie, że G2 zmieniło podejście do draftowania. Caps jest centralnym punktem zespołu i G2 obecnie wybiera kompozycje pod niego. My jako drużyna również mocno skupiamy się na synergii mid-dżungla, więc nadchodzący mecz będzie zderzeniem się wyborów Capsa z wyborami Selfmade’a. Zobaczymy, jak głęboki jest champion pool Capsa i jak dobrze możemy go skontrować. – W taki sposób krótko zapowiedział półfinał Belg. Trudno się z nim nie zgodzić. Zarówno Duńczyk jak i Polak wyglądali jak najlepsze ogniwa swoich formacji tego lata, zwłaszcza w seriach przeciwko MAD Lions i Rogue. Jednym z ważnych elementów gry obu zespołów jest także wczesna agresja na środkowej alejce. W takim wypadku bez skrupułów można stwierdzić, że w meczu G2 Esports z Fnatic środkowa linia będzie epicentrum wielu batalii.

CZYTAJ TEŻ:
Selfmade: Dostać się na Worlds, a dotrzeć na nich gdzieś dalej, to co innego

W tym samym wywiadzie Bwipo wypowiedział się także na temat finału Spring Splitu, w którym to Fnatic uległo właśnie swojemu nemezis, jakim jest ekipa Marcina „Jankosa” Jankowskiego. – Starałem się zrobić za dużo na raz, ponieważ wiedziałem, że miałem fantastyczny split, więc muszę mieć i dobry finał. Sporo rzeczy chodziło mi głowie przed rozpoczęciem serii, typu „muszę zagrać świetną serię.” W rzeczywistości powinienem usiąść spokojnie, zrelaksować się i pozwolić szansom na samo przyjście do mnie. – powiedział Belg. W nadchodzącym półfinale samo „wrzucenie na luz” może jednak nie wystarczyć, wszak G2 Esports powoli zaczyna wracać do swojej szczytowej dyspozycji, którą prezentowali w zeszłym roku.

Mecz G2 Esports z Fnatic wyłoni pierwszego finalistę letniej edycji LEC 2020. Derby Starego Kontynentu zobaczymy w najbliższą sobotę o godzinie 17:00. Po więcej informacji dotyczących LEC 2020 Summer zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Do boju Polsko! AGO ROGUE i Pompa zaczynają walkę w głównym etapie EU Masters

Jeżeli play-offy League of Legends European Championship, które rozpoczęły się w miniony piątek, wzbudziły w was ochotę na LoL-a na wysokim poziomie,...