STS
fot. BLAST Pro Series

gla1ve: Najbardziej nie mogę się doczekać wygrywania

Czekacie na powrót Lukasa „gla1ve’a” Rossandera do rywalizacji w turniejach Counter-Strike: Global Offensive? Plotki na temat ponownego pojawienia się Duńczyka na serwerze, chociaż nie w roli zawodnika, podgrzało zdjęcie, które pojawiło się na Instagramie Nikoli „NiKo” Kovača. Widać na nim bowiem, że FaZe Clan rozgrywał trening z Astralis, a Rossander przebywał wśród obserwatorów jako trener formacji, która ma na swoim koncie cztery triumfy na Majorach CS:GO. Jaką zatem funkcję pełni aktualnie gla1ve? O tym wypowiedział się sam zainteresowany.

W tym momencie staram się pomóc Danny’emu (zonic, trener Astralis – przyp.red.) jako „asystent trenera”. (…) Nie tworzę nowych taktyk, wyłapuje i próbuję naprawić szczegóły gry – zdradził. Jak przyznał Rossander, przebywa on z zawodnikami na serwerze, obserwując ich grę i zapisuje sobie uwagi lub od razu przekazuje je graczom. Nie ma wątpliwości, że wkład doświadczonego gla1ve’a może znacząco ułatwić Astralis wyeliminowanie nawet najdrobniejszych błędów, a w dalszej perspektywie odzyskać miejsce na szczycie sceny CS:GO.

gla1ve na urlopie zdrowotnym przebywa od 19 maja 2020 roku. Czy fakt, że zaczął ponownie bliżej współpracować z zespołem, oznacza, że jest o kork od powrotu do aktywnej gry? Tego nie wiemy, ale – jak sam twierdzi – może mu to ułatwić powrót. – Mogę obserwować grę drużyny, jej taktyki, sprawdzać co działa, a co nie, a także co zmienić, gdy ponownie wejdę do zespołu. Mam także dobry wgląd w to, jak radzą sobie es3tag oraz Bubzkji – stwierdził. Duńczyk przyznał, że mimo swojego ogromnego doświadczenia i tak jest w stanie wiele się nauczyć od wspomnianego duetu. – Oglądając mecze z Dannym, zauważyłem, że nowi gracze (es3tag i Bubkzji – przyp.red.) robią rzeczy, które ja mógłbym wprowadzić do swojej gry. Uczę się od nich, bo są sporymi talentami. Choć wygraliśmy cztery Majory i inne turnieje, to wciąż czuję, że mogę poprawić moje umiejętności.

Niecierpliwię się na myśl o powrocie do gry – wyznał Rossander, którego po raz ostatni widzieliśmy na serwerze 17 maja 2020 roku, kiedy to Astralis wygrało z G2 Esports. gla1ve nie ukrywa, że nie może się doczekać m.in. ponownego rozgrywania meczów i bootcampów z drużyną, ale jest jedna rzecz, która w tej kwestii góruje nad innymi: – Najbardziej nie mogę się doczekać wygrywania.

W najbliższym czasie Astralis, choć najprawdopodobniej bez gla1ve’a w roli zawodnika, będziemy mogli oglądać w ESL One Cologne 2020: Online – Europe, gdzie zespół awansował już do play-offów po wygranych z Fnatic i Teamem Vitality, a także w 12. sezonie ESL Pro League, którego grupy właśnie zostały zaprezentowane. Pełną wersję rozmowy z Lukasem Rossanderem znajdziecie poniżej:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Z MIBR i North się udało, ale na Spirit zabrakło pary. Wisła przegrywa w finale Nine to Five

Przez ostatnie dwa dni Wisła All in! Games Kraków dała nam dużo radości – zawodnicy Białej Gwiazdy ogrywali wszak zarówno MIBR, jak i North. Niestety...