STS
fot. DreamHack/João Ferreira

MAD Lions słabsze od OG – koniec przygody innocenta z ESL One Cologne

Przygoda MAD Lions z ESL One Cologne 2020: Online dobiegła końca. Zespół Pawła „innocenta” Mocka, który niedawno wyrzucił za burtę mousesports, dziś musiał uznać wyższość OG. Oznacza to, że to właśnie drużynę Mateusza „mantuu” Wilczewskiego zobaczymy w ćwierćfinale internetowej imprezy. MAD Lions 0:2 OG Nuke 10:16 Dust2 9:16  Train  Pierwsze minuty starcia na Trainie należały […]

Przygoda MAD Lions z ESL One Cologne 2020: Online dobiegła końca. Zespół Pawła „innocenta” Mocka, który niedawno wyrzucił za burtę mousesports, dziś musiał uznać wyższość OG. Oznacza to, że to właśnie drużynę Mateusza „mantuu” Wilczewskiego zobaczymy w ćwierćfinale internetowej imprezy.

MAD Lions 0:2 OG
Nuke 10:16 Dust2 9:16  Train 

Pierwsze minuty starcia na Trainie należały do innocenta i jego kolegów, którzy nie tylko zgarnęli pistoletówkę, ale także i trzy następujące po niej rundy. Co prawda z czasem i OG zaczęło punktować, ale nie radziło sobie z tym tak dobrze, jak można by się spodziewać. Dzięki temu grające po teoretycznie trudniejszej stronie Lwy raz po raz powiększały swój dorobek i na przerwę schodziły z korzystnym dla siebie rezultatem. Niemniej jednopunktowa przewaga bynajmniej nie gwarantowała bezpieczeństwa, o czym podopieczni MAD Lions przekonali się bardzo szybko. I to przekonali się boleśnie, bo rywale po przejściu do ataku wykazali się zatrważającą wręcz bezwzględnością i drugą połowę rozpoczęli od siedmiu rund z rzędu! I chociaż potem drużyna Mocka zdobyła się w końcu na odpowiedź, to było to zdecydowanie za mało, by zatrzymać rozpędzone OG, bo mantuu i spółka szybko wrócili na zwycięską ścieżkę i już po chwili mogli świętować wygraną wynikiem 16:10.



To niepowodzenie wyraźnie podkopało morale Lwów, które na Dusta2 jakby nie dotarły. To znaczy, gracze oczywiście byli na serwerze, ale niewiele z tego wynikało, bo kolejne oczka padały łupem głównie podopiecznych Caspera „ruggah” Due, a ci grali przecież w ataku! Nie da się jednak zaważyć, że potyczka na tej mapie wyraźnie nie była w smak innocentowi, który był najsłabszym członkiem swojej drużyny i na przerwę schodził z zaledwie pięcioma fragami. Trudno więc dziwić się, że i MAD Lions przegrywało, tracąc do OG trzy punkty. Te co prawda udało się odrobić zaraz po rozpoczęciu połowy numer dwa, ale tak naprawdę był to tylko łabędzi śpiew w wykonaniu duńsko-polskiego składu. Przy wyniku 9:9 mantuu i spółka znowu przejęli inicjatywę i nie oddali jej aż do końca spotkania, które wygrali tym razem w stosunku 16:9.


Tym samym MAD Lions zakończyło swój udział w zawodach, podczas gdy OG zobaczymy jeszcze w fazie pucharowej. Po więcej informacji na temat europejskiej dywizji ESL One Cologne 2020: Online zapraszamy do naszej relacji.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

gla1ve: Najbardziej nie mogę się doczekać wygrywania

Czekacie na powrót Lukasa "gla1ve'a" Rossandera do rywalizacji w turniejach Counter-Strike: Global Offensive? Plotki na temat ponownego pojawienia się...