fot. DreamHack/Stephanie Lindgren

Nadchodzą półfinały ESL Pro League. W drabince przegranych Astralis zawalczy o życie

Dziś zakończy się kolejny etap pojedynków w walce o tytuł mistrza europejskiej dywizji ESL Pro League. Zostaną rozegrane oba półfinały, w których nie znalazło się jednak miejsce dla Astralis. Duńczycy po wczorajszej porażce zawalczą w drabince przegranych z Teamem Spirit, a przegrany tego pojedynku zakończy swoją przygodę z turniejem.

Po środowych rozgrywkach cieszyć mogą się gracze Heroic, którzy bez dużych problemów pokonali Astralis. Mimo dobrego rozpoczęcia na obu mapach poczwórni zwycięzcy Majora kompletnie nie radzili sobie w dalszej części gry, przez co ich rywale zatriumfowali dwukrotnie 16:7. Na przestrzeni meczu ostatecznie żaden z zawodników bardziej utytułowanej drużyny nie osiągnął współczynnika zabójstw wyższego od 1, a najlepszy Nicolai „dev1ce” Reedtz na swoim koncie zgromadził zaledwie 36 fragów i aż 38 zgonów. W drugiej wczorajszej potyczce górą nad ENCE stanęło mousesports. Myszy najpierw rozgromiły oponentów na Nuke’u, po czym same zebrały od nich spore baty na Trainie. O możliwości dalszej gry w zawodach przesądziło starcie na Inferno, w którym po wyrównanej pierwszej połówce prowadzili Finowie, lecz po zamianie stron międzynarodowy zespół nabrał wiatru w żagle i z łatwością wygrał wynikiem 16:12, eliminując tym samym rywali.

Komplet wtorkowych wyników prezentuje się następująco:

30 września

Ćwierćfinał drabinki wygranych

17:30 Astralis 0:2 Heroic Vertigo 7:16
Nuke 7:16

1. runda drabinki przegranych

21:00 mousesports 2:1 ENCE Nuke 16:4
Train 8:16
Inferno 16:12

Pierwsza dzisiejsza walka pozwoli wyłonić uczestnika 2. rundy drabinki przegranych. W walce o przetrwanie Team Spirit zmierzy się z Astralis. W tej walce faworytami zdecydowanie będą Duńczycy, którzy wcześniej na pierwszej lokacie zakończyli fazę zasadniczą zawodów, a w jej trakcie pokonali również swoich dzisiejszych rywali. Przegrany nachodzącego pojedynku zakończy swoją przygodę z ESL Pro League wygrywając zaledwie dziewięć tysięcy dolarów nagrody. Później nadejdzie czas na starcia w ramach półfinałów niepokonanych jeszcze w play-offach ekip. Na pierwszy ogień pójdzie potyczka Natus Vincere z Complexity Gaming. Niestety, w tym przypadku ciężko ustalić, kto ma większe szanse na zwycięstwo. Z jednej strony zespół Jasona Lake’a wygrał ponad miesiąc temu z drużyną Oleksandra „s1mple’a” Kostylieva, lecz od tego czasu organizacja z Ameryki Północnej straciła jednego zawodnika, w którego miejsce tymczasowo wskoczył Niels-Christian „⁠NaToSaphiX⁠” Sillassen. W ostatnim zaplanowanym na dziś pojedynku BIG zmierzy się z Heroic. Obie wymienione formacje w ostatnim czasie znajdują się w dobrej formie. W fazie zasadniczej EPL z ich wspólnego starcia górą wyszli Duńczycy, lecz musimy pamiętać, że miesiąc wcześniej podczas DreamHack Open Summer w dwóch meczach zwyciężyli Niemcy. Już wieczorem okaże się, kto ostatecznie awansuje do finału, a kto zagra w drabince przegranych.

Czwartkowy harmonogram ESL Pro League prezentuje się następująco:

1 października

1. runda drabinki przegranych

14:00 Team Spirit vs Astralis BO3

Półfinał drabinki wygranych

17:30 Natus Vincere vs Complexity Gaming BO3
21:00 BIG vs Heroic BO3

Wszystkie mecze CS-owej Pro Ligi wraz z polskim komentarzem oglądać będzie można w Polsat Games. Po więcej informacji na temat europejskiej dywizji ESL Pro League Season 12 zapraszamy do naszej relacji.

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

s0m i daps opuszczą Gen.G, by grać w VALORANTA?

Gen.G Esports zanotowało całkiem niezłe wejście na scenę CS:GO i bardzo szybko sięgnęło po triumfy w DreamHack Open Anaheim 2020 czy też ESL One Road...