fot. Riot Games/David Lee

Perkz: Wraz z Mikyxem jesteśmy najlepszym botlanem, który pozostał na turnieju

Po zwycięstwie nad Gen.G w ćwierćfinale Mistrzostw Świata w League of Legends, Samuraje nie kryli radości. Zresztą, nie ma się co dziwić, w końcu to trzecie półfinały Worlds dla organizacji z rzędu, a drugie dla tego składu. Niemniej będą to potencjalnie najtrudniejsze półfinały, wszak G2 zmierzy się w nich z DAMWON Gaming. Na temat minionego ćwierćfinału jak i zbliżającego się półfinału wypowiedział się strzelec mistrzów Europy, Luka „Perkz” Perković. Chorwat był gościem videopodcastu EUphoria.

CZYTAJ TEŻ:
„Finał jest w naszym zasięgu”. Jankos pewny siebie przed półfinałem Worlds 2020

DAMWON z pewnością jest poziom wyżej od Gen.G. Jest bliżej naszego poziomu. Trudno gra się przeciwko temu zespołowi. Uważam, że powodem, dla którego Gen.G było jednym z gorszych zespołów w ćwierćfinałach jest ich midlaner. (…) Każdy z pozostałych czterech midlanerów w turnieju jest lepszy od Bdd. Synergia mid-jungle jest obecnie bardzo ważna i nie uważam, że będziemy mieli w tej kwestii większe problemy w meczu z DAMWON, chociaż z pewnością będzie on trudniejszy niż ten z Gen.G – powiedział Perkz. Oglądając grę obu koreańskich formacji, łatwo można dojść do podobnych wniosków. Niemniej fanów G2 zdecydowanie cieszy pewność siebie ze strony swoich ulubieńców.

Chorwat przyznał także, że obserwował już grę DAMWON nie raz. – Oglądałem, jak grają i nie zaimponowali mi aż tak jak całej reszcie. (…) Ich seria z DRX nie mogła się skończyć inaczej. Botlane DAMWON jest lepszy niż w zeszłym roku, lecz powinien być wciąż gorszy niż Ruler i Life. Po grze przeciwko Rulerowi mogę przyznać, że jest on bardzo dobrym ad carry. Właściwie to bardzo zaskakuje mnie Ghost. Jest jednym z bardziej niedocenianych graczy na turnieju. (…) Uważam jednak, że wraz z Mikyxem jesteśmy najlepszym botlanem, który pozostał na turnieju. Jestem bardzo pewien naszego zespołu jak i naszej dwójki.

Wiele dyskusji na temat G2 krąży wokół tematu obecnej mety, do której Samuraje musieli się przyzwyczaić. Z różnych wypowiedzi po zakończonym ćwierćfinale możemy wywnioskować, że G2 zdążyło już nadrobić zaległości i się jej w pełni nauczyć. Ten temat również skomentował Perkz. – Wciąż możemy odkryć parę rzeczy i co nieco wnieść od siebie, ale ogólnie jestem pełen nadziei, patrząc na półfinały. Zwłaszcza w porównaniu do zeszłego roku.

Jeżeli cała piątka podopiecznych Fabiana „GrabbZa” Lohmanna czuje się lepiej niż w zeszłym roku, to jest to świetny prognostyk. Może tym razem uda się faktycznie sięgnąć po Puchar Przywoływacza, na co z pewnością liczą fani G2 Esports. Po harmonogram kończących się powoli Worlds 2020 zapraszamy do naszej relacji.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Nieustępliwy. Głodny sukcesów. Ikona Europy. Rekkles

Esportowi dziennikarze często zmagają się z niemałym problem w tłumaczeniu kluczowego dla branży słowa. Chodzi tutaj konkretnie o angielskie "consiste...