fot. Riot Games/David Lee

Koniec pewnej epoki. Bjergsen żegna się z karierą profesjonalnego gracza

Ikona amerykańskiej sceny League of Legends i jeden z najbardziej lubianych midlanerów na świecie – Søren „Bjergsen” Bjerg – ogłosił, że kończy karierę profesjonalnego gracza. Duńczyk pozostaje jednak w szeregach TSM i będzie pełnił rolę trenera głównego składu.

W materiale opublikowanym w mediach społecznościowych organizacji Bjergsen podziękował fanom za wsparcie przez wszystkie lata jego pobytu w drużynie i opowiedział o swojej dalszej ścieżce esportowej kariery. Do roli trenera duński zawodnik miał przygotowywać się już od dłuższej chwili. Wraz z czasem spędzonym w szeregach TSM jego rola ewoluowała i powoli z playmakera stawał się osobą, która wprowadzała w świat profesjonalnego LoL-a młodszych zawodników i przekazywała im swoją zdobywaną latami wiedzę. Według Bjergsena, w końcu przyszedł czas, by wziąć pełnię odpowiedzialności za wyniki formacji, stąd decyzja o zawieszeniu klawiatury na kołku.

CZYTAJ TEŻ:
„DWG to jedna z najlepszych drużyn na przestrzeni ostatnich lat.” Konferencja pomeczowa z udziałem G2

Bjergsen odchodzi, ponownie będąc na szczycie. Swoje pierwsze sukcesy w Ameryce odnosił już w 2014, zdobywając z TSM mistrzostwo regionu w splicie letnim. Wtedy jego kolegami z drużyny byli jeszcze Marcus „Dyrus” Hill czy Jason „WildTurtle” Tran, a świat błyskawicznie zakochał się w siedemnastoletnim wówczas Bjergsenie. Od tego momentu TSM stało się jedną z najstabilniejszych zachodnich drużyn. W regionie mało kto był w stanie równać się z ekipą bohatera tego artykułu, bo ten systematycznie dorzucał do swojej kolekcji mistrzowskie odznaczenia i nagrody MVP. Sielanka trwała do końca 2017.

Po nieudanych Worldsach i kolejnej przebudowie składu TSM znów marzyło o obronie tytułu, jednak nietrafione ruchy na rynku transferowym i brak zgrania spowodowały, że drużyna odpadła już w pierwszej rundzie play-offów wiosną 2018. Ta porażka zapoczątkowała niezwykle długi okres słabości Teamu SoloMid, który trwał aż do… lata 2020. Bjergsen i spółka zdołali bowiem wtedy dokonać niezwykłej niespodzianki i sięgnąć po tytuł mistrzów Ameryki, pokonując na swojej drodze Team Liquid, Cloud9 czy FlyQuest. Midlaner ekipy po raz kolejny doprowadził drużynę do upragnionego triumfu i teraz, po (dość słabym) występie na Worldsach, spróbuje powtórzyć ten sukces w nieco innej roli.

Jako zawodnik, Bjergsen zdobył sześć tytułów mistrza NA, cztery razy był wybrany MVP splitu i pięciokrotnie wystąpił na Mistrzostwach Świata.

 Poniżej znajdziecie pełne oświadczenie Bjergsena:

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
g2_worlds20_konferencja

"DWG to jedna z najlepszych drużyn na przestrzeni ostatnich lat". Konferencja pomeczowa z udziałem G2

Po raz pierwszy od dwóch lat w finale Worlds nie zobaczymy ani jednej drużyny z Europy. Dziś szanse na mistrzostwo świata straciło G2 Esports, które p...