STS
fot. AGO ROGUE

Jak nóż w masło – najlepsze zagrania drugiego tygodnia Ultraligi

Kolejny tydzień Alior Bank Ultraligi przed nami, ale raz jeszcze nim czołowe polskie drużyny League of Legends (oraz Komil & Friends) wrócą do walki o punkty w ligowej tabeli, przypomnijmy sobie, co działo się w poprzedniej rundzie. Przed Wami najlepszych pięć zagrań minionej kolejki mistrzostw Polski w LoL-a, a wśród nich dwie szalone końcówki, dwa odważne wejścia i jedno iście Błysk-otliwe zagranie. No to do dzieła.

5. Do odważnych Elder należy

Zestawienie otwiera Mateusz „Jaqen” Góral z Teamu ESCA Gaming. W meczu z Gentlemen’s Gaming ESCA miała niemałe problemy, bo przez długi czas prowadzili Dżentelmeni, ale w późniejszych minutach Kameleony wyszły ze swojego kamuflażu i pokazały swoje prawdziwe kolory. A zwłaszcza wspomniany Jaqen, który podczas zaciętej walki o Starszego Smoka wszedł odważnie w trójkę rywali i odciągnął ich od smoczego leża, dzięki czemu jego kompani mogli zająć się pozostałymi rywalami oraz samą bestią. To przyniosło im zwycięstwo prawdziwie zwariowanym stylu… do którego wrócimy później.

4. (A)GO ROGUE or go home

Na razie jednak mamy zakończenie innego pojedynku, a mianowicie AGO ROGUE z Komil & Friends. Pojedynek faworyta do mistrzostwa z faworytem do najszybszej eliminacji miał potencjał do pobicia kilka rekordów. Udało się pobić chyba ten najważniejszy, czyli długość gry – starcie RGO z KNF zakończyło się w niewiele ponad 18 i pół minuty. To pierwszy mecz w całej historii Ultraligi, który zakończył się przed pojawieniem się Barona Nashora na mapie, więc rekordowej końcówki nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu.

3. Od zakochania się jeden krok (do śmierci)

Jaki koń jest, każdy widzi. A najlepiej mogli to zobaczyć gracze devils.one, którzy w 23. minucie meczu z K1CK Neosurf ustawili się idealnie w jednej linii, co skrzętnie wykorzystał Mateusz „Matislaw” Zagórki i jego Seraphine. Samo zauroczenie nie zrobiło wiele w tej walce, ale dzieła zniszczenia (dosłownie) dopełnił Bruno „Bruness” Freund swoim Hecarimem, który rzucił się na zgrupowanych oponentów i wyeliminował dwóch z nich. Resztą zajęli się jego kompani, anihilując DV1 już w 24. minucie i mocno pchając rozgrywkę do przodu.

2. Don’t blink

Teraz bardzo szybkie zagranie i jeszcze szybsza reakcja Jakuba „Sinmivaka” Ruckiego. Wracamy do meczu AGO ROGUE z Komil & Friends, ale cofamy się w czasie aż do ósmej minuty. Do tego czasu żaden obaj toplanerzy mieli statystyki 0/0/0, lecz ten stan rzeczy BŁYSKawicznie uległ zmianie. Mając świadomość swojej przewagi w złocie Sinmivak wszedł agresywnie pod wieżę Pawła „Rzemsa” Grygiela, a gdy ten zdecydował się użyć umiejętności ostatecznej swojego Malphite’a na bardzo krótkim dystansie, Rucki zaprezentował swój czas reakcji i wyflashował się z zagrożenia… a następnie jak gdyby nigdy nic wrócił i zadał śmiertelny cios rywalowi.

1. Wszystko albo nic

Zgodnie z zapowiedzią wracamy teraz do decydującej akcji meczu Gentlemen’s Gaming z Teamem ESCA Gaming. Tuż po zdobyciu Starszego Smoka Kameleony postawiły wszystko na jedną kartę i ruszyły prosto na Nexus rywali, mimo że część graczy Dżentelmenów była gotowa do obrony serca swojej bazy, a reszta miała odrodzić się wkrótce. To jednak nie zatrzymało ESCI – wszyscy zawodnicy mieli tylko jeden cel i zgodnie ruszyli na budowle oponentów. Będąc zgrupowanymi stanowili łatwy cel dla GMG, ale po zapierających dech w piersiach ostatnich sekundach udało im się osiągnąć swój cel.


Kolejne mecze w ramach Ultraligi już dziś od 17:30. Pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących tej edycji mistrzostw Polski w League of Legends znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Co się odwlecze, to nie uciecze. smooya na stałe w Movistar Riders

Owen „smooya” Butterfield wraca do gry drużynowej! To znaczy oficjalnie wraca, bo Brytyjczyk już w styczniu występował pod banderą Movistar Riders, je...