STS
fot. ESL/Adam Łakomy

Kolejna porażka PACT w ESEA Premier. Polacy tracą szanse na play-offy

Niestety MAD DOG’S PACT trzyma się passy przegranych w 36. sezonie ESEA Premier. Polacy z piątą porażką na koncie już definitywnie żegnają się z możliwością gry w play-offach. Co gorsza, grozi im spadek z ligi. Podopieczni organizacji Marcina „padre” Kurzawskiego muszą skupić się na dwóch kolejnych meczach, które wcale nie będą łatwe. MAD DOG’S PACT […]

Niestety MAD DOG’S PACT trzyma się passy przegranych w 36. sezonie ESEA Premier. Polacy z piątą porażką na koncie już definitywnie żegnają się z możliwością gry w play-offach. Co gorsza, grozi im spadek z ligi. Podopieczni organizacji Marcina „padre” Kurzawskiego muszą skupić się na dwóch kolejnych meczach, które wcale nie będą łatwe.

MAD DOG’S PACT 0 : 2 Nemiga Gaming
Inferno 11:16 Vertigo 8:16 Dust2

Patrząc na dotychczasowe poczynania PACT w ESEA Premier, z pewną dozą ostrożności patrzyliśmy na pojedynek z reprezentantami regionu CIS. Nemiga Gaming przed rozpoczęciem starcia wiedziała, że nadal liczy się w kwestii play-offów, co tylko potęgowało chęci wygranej przeciwko niezbyt stabilnej na ten moment drużynie. Seria rozpoczęła się od Inferno, na które zdecydowali się zawodnicy białoruskiej organizacji. Ekipa Kacpra „darko” Ściery bardzo przytomnie weszła do spotkania, sprawiając wrażenie, że kontroluje przebieg gry. Jako strona broniąca Polacy zdołali zapisać aż dziesięć rund na swoje konto. Cała pozytywna energia szybko została jednak wyczerpana, kiedy to rywale Polaków zaczęli odrabiać wcześniej wygenerowane straty. Anton „speed4k” Titov i spółka zaprezentowali się ze znakomitej strony, pozwalając naszym rodakom na zdobycie jeszcze zaledwie jednego punktu.

Po przerwie obydwa zespoły zameldowały się na Vertigo. Teraz zadaniem polskiej formacji było skuteczne nacieranie na przeciwników. Co prawda natarcia były, ale co do ich skuteczności nie można być tak przekonanym. Tylko cztery punkty udało się zdobyć graczom PACT w pierwszej połowie potyczki. Przedstawiciele Nemigi za wszelką cenę chcieli udowodnić, że to oni są lepszą drużyną na serwerze. Po kolejnej wygranej przez nich pistoletówce Polacy zostali postawieni pod ścianą. Mimo to darko i spółka postanowili wycisnąć z siebie jeszcze ostatki sił, zdobywając cztery oczka z rzędu. Chęci jednak nie wystarczyły na świetnie dysponowanych przeciwników, którzy domknęli całą serię już w dwóch kolejnych rundach.

Na MAD DOG’S PACT w najbliższych dniach czekają jeszcze dwa spotkania. Pierwsze z nich odbędzie się już jutro o godzinie 19:00, a ich rywalem będzie najlepszy na ten moment polski zespół – x-kom AGO. Po więcej informacji na temat europejskiej dywizji ESEA Premier Season 36 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Illuminar liderem ESL MP. x-kom AGO niespodziewanie traci trzy punkty

Za nami trzeci dzień meczowy ESL Mistrzostw Polski Wiosna 2021. W poniedziałkowy wieczór jednocześnie rozegrano dwa spotkania, a udział w nich wzięły...