STS
fot. Riot Games/Yicun Liu

Problemy G2 w LEC trwają. Drużyna Jankosa przegrywa z EXCEL

W ostatnim dzisiejszym meczu League of Legends European Championship naprzeciw siebie stanęły EXCEL ESPORTS oraz G2 Esports. Mimo że forma Samurajów nie zachwyca, to właśnie zespół Marcina „Jankosa” Jankowskiego był faworytem do wygranej. Jednak po raz kolejny dziś byliśmy świadkami niespodzianki, bowiem to EXCEL wyszło górą po jednostronnym, 28-minutowym spotkaniu.

EXCEL ESPORTS 1:0 G2 Esports
Kryze
Renekton
Wunder
Gwen
Markoon
Volibear
Jankos
Lee Sin
Nukeduck
LeBlanc
Caps
Sylas
Patrik
Aphelios
Rekkles
Kai’Sa
Advienne
Thresh
Mikyx
Leona

Kontrola mida od pierwszych minut

Już w piątej minucie po walce na midzie EXCEL przelało pierwszą krew, a następnie akcja przeniosła się błyskawicznie na górną aleję, gdzie z życiem pożegnał się Martin „Wunder” Hansen. To wysunęło podopiecznych brytyjskiej organizacji na wczesne prowadzenie w złocie i choć G2 otworzyło swoje konto eliminacji, to rosnąca w siłę LeBlanc Erlenda „Nukeducka” Holma była niemałym problemem. W jedenastej minucie Norweg rozpoczął serię zabójstw i pomimo szybkiej odpowiedzi na topie ze strony Samurajów EXCEL zdobyło również pierwszego Herolda.

Wypuszczenie bestii na midzie tylko pogłębiło deficyt Rasmusa „Capsa” Winthera, który wkrótce po tym po raz czwarty już został wysłany do fontanny. G2 raz jeszcze odpowiedziało zabójstwem na topie, przez co ogólna różnica w złocie nie rosła, ale patrząc na LeBlanc oraz Volibeara, fani G2 mogli mieć powody do niepokoju. W siedemnastej minucie udało się poskromić Marka „Markoona” van Woensela, ale w zamian EXCEL wyłączyło wrogiego supporta i zniszczyło pierwszą wieżę w grze.

Dwie linie w zamian za jedną

W momencie pojawienia się Nashora obie drużyny dzieliło już ponad trzy tysiące złota, co nie jest może różnicą nie do odrobienia, ale jasno nakreślającą, która drużyna kontroluje przebieg gry. Dolna część dżungli kompletnie należała do EXCEL, które w 22. minucie zniszczyło pierwszą wieżę wewnętrzną rywali. Jedyną nadzieję G2 mogło pokładać w mocno przepchniętej górnej linii, ale strata również drugiej wieży na midzie oznaczała stratę kolejnej części mapy. W 27. minucie po serii chaotycznych wymian XL zgarnęło Nashora – choć Jankos próbował go wykraść, na nic się to zdało.

Wobec wzmocnienia Barona G2 musiało skupić się na obronie swojej bazy, bo rywale nie marnowali czasu i napierali dolną linią. Wyłapanie Mihaela „Mikyxa” Mehle oraz wkrótce po tym double kill dla Nukeducka przesądziły o losie Samurajów w tym meczu. Osamotnieni Caps i Martin „Rekkles” Larsson nie mieli już wiele do powiedzenia, a jeszcze przed eksplozją czerwonego Nexusa pierwszy z nich sam pożegnał się z życiem. Szwed natomiast był jedynym pozostałym przy życiu świadkiem porażki swojego zespołu.

To było ostatnie spotkanie w ramach dzisiejszych zmagań LEC. Przed nami jeszcze jeden dzień pierwszej połowy letniej fazy zasadniczej, a zainauguruje go mecz Teamu Vitality z EXCEL ESPORTS. Pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących tego splitu LEC znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Vander, Misfits Gaming, LEC 2021 Summer Split

Misfits już nie jest samotnym liderem LEC! Drużyna Vandera przegrywa z MAD Lions

Koniec zwycięskiej serii Misfits Gaming w League of Legends European Championship. Zespół Oskara "Vandera" Bogdana musiał uznać wyższość MAD Lions, pr...