STS
fot. Riot Games/Michał Konkol

Ważne zwycięstwo G2. Krok w kierunku play-offów LEC

Czwarty dzisiejszy mecz w ramach League of Legends European Championship zakończony. W nim G2 Esports zmierzyło się z SK Gaming, a w szeregach pierwszej z tych drużyn po raz kolejny mogliśmy zobaczyć Marcina „Jankosa” Jankowskiego. Dzisiejszy solenizant otrzymał na swoje 26. urodziny miły prezent, a w zasadzie to wywalczył go razem z kolegami. G2 bowiem odniosło swoje ósme zwycięstwo w letnim splicie LEC, dzięki czemu przybliżyło się do play-offów. Wisienką na urodzinowym torcie był tytuł MVP, który powędrował właśnie do polskiego leśnika. Ze zwycięstwa G2 cieszyć się mogą również fani MAD Lions, bo Lwy mogą być już spokojne o miejsce w play-offach letniego splitu.

G2 Esports 1:0 SK Gaming
Wunder
Camille
Jenax
Urgot
Jankos
Viego
Treatz
Dr. Mundo
Caps
LeBlanc
Blue
Syndra
Rekkles
Kai’Sa
Jezu
Tristana
Mikyx
Gragas
Lilipp
Leona

Pierwsze eliminacje przyszły bardzo szybko – już w trzeciej minucie G2 otworzyło wynik zabójstw na midzie, a niespełna dwie minuty później SK wyrównało rezultat w dolnej części mapy. Jankos i spółka natychmiast próbowali wziąć odwet za śmierć swojego wspierającego, ale zamiast tego to polski dżungler razem ze swoim midlanerem pożegnali się z życiem. W przeciągu kilku kolejnych minut G2 wróciło na prowadzenie we fragach, aczkolwiek straciło obie bestie w rzece i wieżę na topie. Po pierwszym kwadransie to G2 było na nieznacznym prowadzeniu w złocie, a spora część tej przewagi była ulokowana w polskim dżunglerze.

Błąd Jankosa w osiemnastej minucie poskutkował jego śmiercią z rąk Jeana „Jezu” Massola, dzięki czemu ten wysunął się na prowadzenie pod względem posiadanego złota. Pięć minut później chaotyczna walka w środku mapy zakończyła się czterema śmierciami po stronie SK i trzema u G2, dzięki czemu Samurajowie mogli zgarnąć łatwego drugiego smoka w grze. I choć zgodnie z oczekiwaniami w tym momencie gry obie ekipy spacerowały często w okolicach leża Barona, to żadna z nich nie zdecydowała się pociągnąć za spust. Dopiero w 28. minucie, przy walce o piątego smoka, drużyny skrzyżowały swoje miecze i lepiej z tej potyczki wyszło G2. Zespół Jankosa nie tylko zdobył drake’a, ale też niemal kompletnie unicestwił oponentów. Osamotniony Jezu nie miał czego szukać przy Nashorze i pierwsze fioletowe wzmocnienie powędrowało do rąk Samurajów.

Jego podręcznikowe wykorzystanie powiększyło deficyt w złocie o kolejnych kilka tysięcy, ale przede wszystkim zamknęło SK w prawym górnym narożniku. Po utracie wszystkich trzech inhibitorów gracze niemieckiej organizacji nie mieli już wiele do powiedzenia i choć Martin „Wunder” Hansen wysunął się trochę za daleko i o mały włos nie pożegnał się z życiem, to G2 miało już wygraną w garści. Jeszcze nim na zegarze wybiła 36. minuta, czerwony Nexus padł.

Przed nami jeszcze jedno spotkanie w ramach dzisiejszych meczów LEC 2021 Summer Split. Piątkową rywalizację zwieńczą Fnatic oraz Rogue, czyli dwaj aktualni liderzy klasyfikacji. Pełny harmonogram, transmisję oraz więcej informacji dotyczących letniego splitu LEC możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
mantuu OG

Zaproszenia rozesłane, lista uczestników ESL Pro League Season 14 zamknięta

Tuż przed rozpoczęciem weekend poznaliśmy ostateczny kształt listy uczestników ESL Pro League Season 14. To właśnie dziś organizatorzy rozesłali bowie...