STS
fot. Riot Games/David Lee

Trudne zadanie G2. „Musi udowodnić, że może sobie poradzić bez Perkza”

Co tydzień para komentatorów z League of Legends European Championship – Daniel Drakos i Marc Robert „Caedrel” Lamont – prowadzą podcast EUphoria, podczas którego omawiają najważniejsze wydarzenia wokół ligi. Tym razem owymi gośćmi była dwójka zawodników LEC, którzy zakwalifikowali się już na zbliżające Worlds 2021. Mowa tutaj o Emilu „Larssenie” Larssonie oraz Matyášie „Carzzym” Orságu. […]

Co tydzień para komentatorów z League of Legends European Championship – Daniel Drakos i Marc Robert „Caedrel” Lamont – prowadzą podcast EUphoria, podczas którego omawiają najważniejsze wydarzenia wokół ligi. Tym razem owymi gośćmi była dwójka zawodników LEC, którzy zakwalifikowali się już na zbliżające Worlds 2021. Mowa tutaj o Emilu „Larssenie” Larssonie oraz Matyášie „Carzzym” Orságu.

G2 i tak pewniakiem na Worlds?

Na początku rozmowa odbyła się ze strzelcem MAD Lions, który nie krył zdziwienia w związku z ostatnią grą Rogue. – Seria z Misfits mnie zaskoczyła. Myślałem, że to będzie szybkie 3:0 dla Rogue, ale Misfits udowodniło swoją wartość. W grach, które wygrało, radziło sobie całkiem nieźle. Dlatego też uważam, że MSF ma spore szanse na pokonanie Fnatic – komentuje Carzzy. Pomimo tego Czech nie wierzy w długoterminowy sukces Królików. – Niemniej to G2 zapewne zatriumfuje w serii o ostatnie miejsce na Worldsy. Nie mam za to za wiele nadziei dla Fnatic. Potrafi ono zwyciężać w pojedynkach, w których jest na prowadzeniu we wczesnej fazie rozgrywki, a w innych przypadkach często przegrywa. Dlatego też ma małe szanse na zakwalifikowanie się na Worldsy. 

Jak za to będzie wyglądał wielki finał LEC? Botlaner nie ma wątpliwości, że w nim dojdzie do powtórki z wiosennego splitu LEC. – Mam nadzieję, że w finale spotkamy Rogue, więc będziemy mogli jeszcze raz zniszczyć ich marzenia – podsumował Carzzy.

CZYTAJ TEŻ:
Armut: Spodziewałem się lepszego G2

Podobne odczucia do strzelca, zarówno w kontekście serii z Misfits, jak i finału LEC, ma midlaner Rogue. – Tak jak większość ludzi, spodziewałem się z naszej dominacji i 3:0. Z drugiej strony w play-offach na przestrzeni ostatnich splitów często zaczynaliśmy słabo, więc trochę mnie nie dziwi nasza dyspozycja z Misfits – mówił Larssen, dodając, że również oczekuje rewanżu z MAD w ostatniej letniej serii w LEC.

Rogue nabiera rozpędu

W rozmowie ze Szwedem został poruszony wątek tego, że Rogue zawsze rozpędza się w play-offach. Czy tym razem rozpędzi się na tyle szybko, żeby uporać się z nieźle wyglądającym MAD w najbliższy weekend? Zawodnik nie kryje, że wierzy w taki stan rzeczy.

Wiele osób oczekiwało, że jedną z pierwszych formacji, która zakwalifikuje się na najbliższe Mistrzostwa Świata w League of Legends będzie G2 Esports. Jedną z nich był właśnie Larsson. – Na podstawie scrimów spodziewałem się awansu G2, bowiem to ono wyglądało na mocniejsze. Z drugiej strony nie zaskakuje mnie tak bardzo awans MAD, jako że wydaje się ono lepiej radzić sobie w play-offach niż G2. Samuraje są ostatnio słabi w seriach BO5. Nie są zbyt proaktywni i popełniają proste błędy. Nie jestem pewien dlaczego. Niemniej G2 zagrało nieźle, oczekuję, że pokaże się z jeszcze lepszej strony. Przegranie BO5 może być dla ciebie pobudką – oceniał zawodnik.

Perkz gwarantem poprzednich sukcesów G2?

Co do ostatniej reprezentacji LEC na Worlds 2021 Larssen, podobnie do graczy MAD, nie ma wątpliwości. Jest przekonany, że będzie nią właśnie G2 Esports. Jednak w tym roku Samuraje nie są w formie, którą prezentowali w 2019 czy w 2020 roku. Nie przeszkadza to za to każdemu w typowaniu, że finalnie wstanie z kolan i pojedzie na tegoroczne Mistrzostwa Świata, na których godnie będzie reprezentować Stary Kontynent. Ile jednak w tym prawdy, a ile po prostu przyzwyczajenia do tego, że G2 zawsze spełnia nasze oczekiwania i co wskazuje, że tym razem może być inaczej? Na to poniekąd odpowiada midlaner.

Wydaje mi się, że takie G2 istniało dzięki Perkzowi. Chorwat zawsze sprawiał wrażenie, że jest świetnym liderem i może zmienić podejście do gry w zespole. Zawsze też można było na niego liczyć w trudnych momentach. Tym razem G2 będzie musiało udowodnić, że może poradzić sobie bez niego – dodał.

Rozgrywki w LEC powracają jutro z meczem Misfits z Fnatic. Potyczka zacznie się o godzinie 18:00. Mecze wraz z polskim komentarzem oglądać można na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz YouTube. Angielskojęzyczna transmisja będzie za to dostępna na kanale ligi, również na Twitchu oraz YouTube. Pełny harmonogram oraz transmisję z LEC 2021 Summer Split możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej, do której przejdziecie po kliknięciu poniższego baneru:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Harmonogram na czwartek. Dziś w akcji m.in. AGO i Izako Boars

Po pełnej wydarzeń środzie przyszła pora na nieco spokojniejszy czwartek. I to dosłownie "nieco", bo dziś przed nami znowu sporo spotkań z udziałem po...