STS
s1mple NAVI PGL Major
fot. PGL/Stephanie Lindgren

Wielki s1mple! NAVI mistrzem PGL Major!

Historia pisze się na naszych oczach! Po wielu latach bezskutecznych prób Natus Vincere, jedna ze starszych organizacji esportowych w Europie, wreszcie sięgnęło po mistrzostwo świata w Counter-Strike’u! Ale na tym nie koniec,  bo po to sięgnął tym samym również Oleksandr „s1mple” Kostyliev, które chyba już nie powstrzyma przed zdobyciem tytułu najlepszego gracza 2021 roku. A […]

Historia pisze się na naszych oczach! Po wielu latach bezskutecznych prób Natus Vincere, jedna ze starszych organizacji esportowych w Europie, wreszcie sięgnęło po mistrzostwo świata w Counter-Strike’u! Ale na tym nie koniec,  bo po to sięgnął tym samym również Oleksandr „s1mple” Kostyliev, które chyba już nie powstrzyma przed zdobyciem tytułu najlepszego gracza 2021 roku. A G2 Esports, które poległo w finale, pozostało zadowolić się wicemistrzostwem PGL Major Stockholm 2021. Nie ma wyjścia, bo to czas NAVI!

G2 Esports 0 : 2 Natus Vincere
Ancient 11:16 Nuke 19:22  Mirage 

Początek meczu wyglądał tak, jak można było się tego spodziewać. To grające w obronie NAVI punktowało częściej, ale nie było też mowy o żadnej dominacji. Co więcej, z czasem G2 zaczęło dotrzymywać kroku swoim rywalom, a nawet na dłuższą chwilę ich przegoniło. Spora w tym zasługa NiKo, który w pierwszych minutach robił to, czego oczekuje się od gwiazdy zespołu. Jednocześnie rekompensował on Samurajom słabszą postawę swojego kuzyna, Nemanji „huNtera-” Kovača. Dzięki temu francusk0-bałkański skład po pierwszej połowie tracił do faworytów finału zaledwie jedno oczko, a w perspektywie miał jeszcze grę po teoretycznie łatwiejszej stronie. Wyglądało więc na to, że G2 doskonale wiedziało, co robi, gdy wybrało Ancient – tym bardziej że dzięki wygraniu drugiej pistoletówki zafundowało oponentom problemy finansowe. Ale te nie trwały długo, tak jak zresztą niezła dyspozycja NiKo. Ten w połowie numer dwa został całkowicie przyćmiony przez s1mple’a, który na serwerze był prawdziwą bestią. 24-latek zgarnął w sumie aż 32 eliminacje, skutecznie odbierając Samurajom chęci do gry. Tak naprawdę od siedemnastej rundy punktowało głównie NAVI i to nawet nie tak, że podopieczni Damiena „maLeKa” Marcela nie stawiali oporu czy nie mieli swoich szans. Bo mieli, ale najczęściej ich nie wykorzystywali i zostali za to ukarani, przegrywając na swojej mapie 11:16.

Po kilkunastu minutach oba zespoły przeniosły się na Nuke, gdzie czekała nas prawdziwa bitwa. Z jednej strony czujące już smak mistrzostwa NAVI, z drugiej mające nóż na gardle G2. I jedni, i drudzy zdecydowanie mieli powody, by się nie oszczędzać – i się nie oszczędzali. Zamiast tego mogliśmy oglądać naprawdę pasjonujący bój niemalże punkt za punkt. Obie ekipy prezentowały bowiem podobny, ale niezwykle wysoki poziom, a sama gra była niezwykle intensywna. Nie brakowało również świetnych akcji, ale w pierwszej połowie tych więcej mieli Samuraje, bo w końcu na dobre przebudził się NiKo, chociaż to Audric „JaCkz” Jug karał rywal najczęściej. Tak czy inaczej, G2 na przerwę schodziło z prowadzeniem 10:5, które niekoniecznie gwarantowało spokój. Ten drużynie mogła dać wygrana pistoletówka, ale tak też się nie stało, bo Natus Vincere odpowiedziało momentalnie. A w 18. rundzie s1mple wystrzelał oponentów jak kaczki, kompletując w okolicach rampy pierwszego w tym finale ace’a. Wydawało się, że to może podłamać podopiecznych maLeKa, ale nie – ci utrzymali się na nogach i wyprowadzili trzy celne ciosy, dopisując do swojego konta 14. punkt. Dla NAVI było to sygnał do wrzucenia wyższego biegu, ale mimo to przeciwnicy zdołali doprowadzić do wyniku 15:10. Od tego momentu wystarczył jeden błąd, by mapa zakończyła się. I ten się zdarzył, ale popełnił go… NiKo, który mógł wszystko zakończyć w 28. rundzie, ale wtedy z jakiegoś powodu nie trafił s1mple’a w plecy. Efekt? Comback piątki z Europy Wschodniej już po chwili stał się faktem! Potrzebna była więc dogrywka. W tej bardzo szybko liderzy rankingu HLTV dotarli do punktu meczowego i ale Samuraje dwukrotnie skutecznie się obronili. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Drugie OT przebiegło już po myśli Natus Vincere, które mimo oporu ze strony m.in. François „AmaNka” Delaunaya doprowadziło do szczęśliwego dla siebie zakończenia i zatriumfowało 22:19. Także teraz możemy powiedzieć już oficjalnie – NAVI mistrzem świata w CS:GO!

Końcowa klasyfikacja PGL Major Stockholm 2021 oraz podział puli pieniężnej:

1. Natus Vincere 1 000 000 $
2. G2 Esports 300 000 $
3-4. Gambit Esports, Heroic 140 000 $
5-8. FURIA Esports, Ninjas in Pyjamas, Virtus.pro, Team Vitality 70 000 $
9-11. Copenhagen Flames, Entropiq, FaZe Clan 17 500 $
12-14. Astralis, Team Liquid, MOUZ 17 500 $
15-16. ENCE, Evil Geniuses 17 500 $
17-19. BIG, Movistar Riders, Team Spirit
20-22. paiN Gaming, Renegades, TYLOO
23-24. GODSENT, YNG Sharks
Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

PGL Major: G2 Esports vs Natus Vincere – statystyki graczy

Wiemy już, że Natus Vincere po raz pierwszy w swojej historii sięgnęło po mistrzowski tytuł Majora CS:GO. Zespół z regionu CIS w wielkim finale PGL Ma...