STS
Selfmade, Team Vitality (LEC) vs Cinkrof, devils.one (ESL MP)
fot. Riot Games/Michał Konkol oraz ESL/Adam Łakomy

Czy Vitality zdążyło wyciągnąć wnioski? Zapowiedź piątkowych zmagań w LEC

Pierwszy tydzień zmagań w ramach League of Legends European Championship niósł ze sobą wiele emocji. Szczególnie wiele dostarczały ich spotkania z udziałem Polaków. Już dziś natomiast pora na kolejną dawkę rywalizacji na najwyższym europejskim poziomie. Rogue oraz Fnatic postarają się o zachowanie czystych kont, natomiast Team Vitality i Astralis zagrają o pierwsze punkty w klasyfikacji.

Shlatan otworzy drugi tydzień zmagań

Pierwsi na Polach Sprawiedliwości swoją obecność zaznaczą zawodnicy Misfits Gaming oraz EXCEL ESPORTS. Ekipa Lucjana „Shlatana” Ahmada naprawdę nieźle weszła w rozgrywki Starego Kontynentu. Króliki bowiem zdołały zapisać na swoje konto dwa punkty, zwyciężając w pojedynkach Astralis oraz Team BDS. Jedynie Rogue okazało się być zbyt silne na formację z polskim dżunglerem. Nieco inaczej wygląda sytuacja XL. Reprezentanci tej drużyny zgromadzili dotychczas zaledwie jeden punkt, ale punkt z nie byle jakim rywalem. Wszak gracze brytyjskiej organizacji pokonali w zeszłą niedzielę Team Vitality. Trudno jest zatem określić jasnego faworyta nadchodzącej batalii.

Fnatic z prostym zadaniem

Zdecydowanie łatwiej jest wytypować lepszą ekipę w pojedynku Fnatic z Astralis. Nikolay „Zanzarah” Akatov i spółka nie mieli dotychczas jeszcze okazji zasmakować zwycięstwa i okupują końcowe miejsce stawki. Zgoła inaczej wygląda sytuacja czarno-pomarańczowych, którzy na ten moment nie mieli sobie równych, dzięki czemu stoją na czele klasyfikacji ex aequo z Łotrzykami. Biorąc pod uwagę to, że obie te formacje znajdują się na dwóch przeciwnych krańcach tabeli, nie powinniśmy spodziewać się fajerwerków w tym starciu, a podopieczni Jakoba „YamatoCannona” Mebdiego będą mieli idealną szansę na przedłużenie korzystnej passy.

Na co stać G2 Esports?

Po przerwie na serwerze pojawią się gracze G2 Esports oraz SK Gaming. Zespół z Marcinem „Jankosem” Jankowskim w tygodniu inauguracyjnym rozgrywki zgromadził aż dwa punkty. Aż, bo spora część członków organizacji (w tym również i graczy) została zaatakowana przez koronawirusa. Miejmy nadzieję, że towarzysze Polaka czują się już lepiej, bo przed piątką zawodników kolejne wyzwanie. Mimo tego, że SK świętowało w ubiegły weekend jedynie jedną wygraną, to widać było, że gracze tej formacji potrafią pokazać pazur. Samuraje muszą mieć się zatem na baczności, bo przeciwnicy tanio skóry nie sprzedadzą.

Czy zobaczymy nowe oblicze Vitality?

W przedostatnim pojedynku piątkowych rywalizacji Team Vitality podejmie Team BDS. Po absolutnie katastrofalnej pierwszej kolejce Pszczoły z pewnością musiały przemyśleć wiele spraw przed kolejnymi meczami. Nie tak powinien był przecież wyglądać start super drużyny, która miała zwojować cały region. Już dziś natomiast dowiemy się, czy Oskar „Selfmade” Boderek i jego kompani wyciągnęli wnioski z ostatnich porażek i pokażą nam całkowicie nowe „ja”. Przeciwnik wydaje się być względnie odpowiedni na ewentualne wejście na dobre tory. Pomimo tego, że Jakub „Cinkrof” Rokicki i jego BDS zdołało poskromić w zeszłą sobotę EXCEL, które notabene było przecież oprawcą VIT, to możliwe, że w bezpośrednim starciu jednak to zawodnicy pod wodzą szkoleniowca Louis-Victora „Mephisto” Legendre’a wyjdą zwycięsko.

Mocna obsada meczu zamknięcia

Na sam koniec dnia ze sobą zmierzą się zawodnicy Rogue oraz MAD Lions. Łotrzyki, jak już wspominałem, nie miały jeszcze okazji zaznać goryczy porażki. Co więcej, wszystkie mecze w wykonaniu ekipy z Adrianem „Trymbim” Trybusem na czele były raczej meczami do jednej bramki. Reprezentanci RGE kontrolowali przebieg każdej z potyczek i w żadnym ich momencie nie mogliśmy stwierdzić, że wygrana wypada im z rąk. Niemal to samo możemy rzec o Normanie „Kaiserze” Kaiserze i jego formacji, ale z jednym wyjątkiem. MAD zaliczyło już jedną porażkę w niezwykle wyrównanej i szalonej batalii z SK. Wówczas po niemal godzinnej rozgrywce ekipa niemieckiego wspierającego musiała uznać wyższość rywala. Niemniej starcie dwóch naprawdę solidnych drużyn prawdopodobnie będzie świetnym zwieńczeniem pierwszego dnia drugiej kolejki rozgrywek.

Tak prezentuje się pełny harmonogram dzisiejszych spotkań w LEC:

21 stycznia
18:00 Misfits Gaming vs EXCEL ESPORTS BO1
19:00 Fnatic vs Astralis BO1
20:00 SK Gaming vs G2 Esports BO1
21:00 Team Vitality vs Team BDS Team BDS BO1
22:00 Rogue vs MAD Lions BO1

Wszystkie mecze LEC 2022 Spring Split będziecie mogli obejrzeć z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz w serwisie YouTube. Transmisja rozpocznie się tuż przed 18:00. Więcej informacji dotyczących wiosennego splitu LEC znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

LEC

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Upset, Fnatic, LEC 2021 Summer

Kto wygra wiosenny split LEC? STS wskazuje dwóch faworytów

Baśnie i fantazje, które nas ozłocą Na dobry początek udajmy się może do krainy fantazji, gdzie wszystko jest możliwe. Spotkamy tutaj nie tylko jedno...