STS
Jankos, G2 Esports, MSI 2022
fot. Riot Games/Colin Young-Wolff

Z nieba do piekła i z powrotem. G2 zwycięża Evil Geniuses po szalonej grze

Wczoraj G2 Esports pokonało Evil Geniuses w dość przekonującym stylu. Ci, którzy dziś spodziewali się powtórki z rozrywki, byli zwyczajnie w błędzie – choć prawdziwy błąd popełniło w pewnym momencie G2. Ostatecznie jednak zespół Marcina „Jankosa” Jankowskiego uciekł spod topora i zanotował trzecią wygraną na Mid-Season Invitational 2022. Z kolei Kacper „Inspired” Słoma i spółka o pierwszy punkt na turnieju powalczą już za chwilę.

G2 Esports 1:0 Evil Geniuses
Broken Blade
Camille
Impact
Gwen
Jankos
Graves
Inspired
Jarvan IV
caPs
Galio
jojopyun
Zoe
Flakked
Kai’Sa
Danny
Ezreal
Targamas
Pyke
Vulcan
Rakan

Przez dolną linię do zwycięstwa

Już w trzeciej minucie duet G2 Esports z dolnej alei ruszył do ataku i po inicjacji ze strony Raphaëla „Targamasa” Crabbé przelał pierwszą krew. W czwartej minucie obaj strzelcy rozpoczęli kolejną wymianę, a po przybyciu Jankosa Victor „Flakked” Lirola zapisał na swoim koncie drugą eliminację. Kilka minut później akcja przeniosła się na górną linię, gdzie również G2 wyszło górą i do dziesiątej minuty tablica zabójstw pokazywała 3:0 na korzyść Samurajów, którzy mieli łącznie półtora tysiąca złota więcej niż rywale.

Evil Geniuses wreszcie przełamali niemoc w dwunastej minucie i po wejściu na górną linię dwa zabójstwa powędrowały do Inspireda. Przewaga G2 jednak ciągle rosła, do czego przyczyniło się zdobycie pierwszej wieży na bocie, a jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa udało się zniszczyć również strukturę na topie. Trzy i pół tysiąca złotego kruszcu różnicy pozwoliły Samurajom grać jeszcze odważniej, zwłaszcza że kompletnie wyłączony z rywalizacji był Kyle „Danny” Sakamaki i jego Ezreal. Z kolei jego vis-à-vis po udanym starcie radził sobie fantastycznie, a jego Kai’Sa eliminowała kolejnych rywali i jeszcze przed pojawieniem się Nashora miała na koncie sześć zabójstw i ani jednej śmierci.

Powolne duszenie rywali i utrata cierpliwości

Akcja nie poruszała się w zawrotnym tempie do przodu, ale wcale nie musiała. Gdy już G2 przejęło czerwoną część dżungli, a rywale grali głęboko w defensywie, minuta po minucie różnica w złocie rosła. Nie było więc potrzeby „szarpać” Barona albo smoka, bo G2 miało wygraną w kieszeni. Trudno więc zrozumieć decyzję z 28. minuty, kiedy Samurajowie zdecydowali się podjąć fioletowego potwora – tym bardziej że po drugiej stronie mapy padł Rasmus „caPs” Winther. EG czuło co się święci i w samą porę znalazło się w okolicach leża Barona, gdzie nie tylko powstrzymało rywali przed zabiciem bestii, ale po wyłączeniu dwóch oponentów to mistrzowie LCS zadali śmiertelny cios bestii!

Wielkie shutdowny w połączeniu z nagrodami za cele niemal kompletnie wyzerowały różnicę w złocie, a G2 niespodziewanie znalazło się na krawędzi porażki. Od tego momentu to Samurajowie musieli się bronić, co nie szło szczególnie dobrze, bo dwa inhibitory i tak szybko trafiły do EG. Walka w 32. minucie zakończyła się zniszczeniem trzeciego niebieskiego inhibitora i choć Evil Geniuses zdecydowali się zakończyć wszystko tu i teraz, siła Flakkeda pozwoliła obronić niebieską bazę jeszcze przez jakiś czas. Niemniej napierające zewsząd superminiony były sporym problemem, a już na pewno kupiły wystarczająco dużo czasu EG, aby zdobyć Nashora numer dwa. Jednak nawet z jego pomocą nie udało się postawić kropki nad i, bo w kluczowej walce w niebieskiej bazie G2 unicestwiło oponentów i z pomocą dwóch graczy zdobyło Duszę Piekielnego Smoka.

Mało tego, inhibitory powoli wracały do życia, a razem z nimi szanse G2 na ostateczne zwycięstwo. Na rozstrzygnięcie tego ogólnie panującego impasu nie musieliśmy już długo czekać (co pewnie było dobrą wieścią dla osób o słabym sercu), bowiem kilkadziesiąt sekund po zdobyciu czwartego smoka przez Samurajów rozgorzała walka w dolnej części mapy, gdzie gracze Evil Geniuses zaczęli padać niczym muchy, a ze strony G2 nie padł nikt. Strasznie długie czasy odrodzenia przy komplecie zawodników Samurajów oznaczały, że thriller ostatecznie powędruje na konto G2 Esports. Dwaj gracze EG zdążyli co prawda wrócić do żywych jeszcze przed stratą swojego Nexusa, ale o obróceniu losów gry nie było już mowy.

Czy EG przełamie impas jeszcze dziś?

Za kilka minut Evil Geniuses powalczą o pierwszą wygraną w tej edycji Mid-Season Invitational. Tym razem rywalem ekipy Inspireda będzie ORDER, tak więc któraś z tych drużyn zanotuje pierwszą wygraną. Po więcej informacji dotyczących MSI 2022 zapraszamy do naszej relacji tekstowej, do której przejdziecie po kliknięciu poniższego baneru:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Inspired, Evil Geniuses, MSI 2022

Inspired przed szansą na rewanż. Co czeka nas drugiego dnia MSI?

Inspired i spółka z rewanżem? A atmosfera wokół tej rywalizacji robi się coraz bardziej gorąca. Za nami dopiero jedno spotkanie między mistrzami Euro...