STS
hades ENCE PGL Major Antwerp 2022
fot. PGL/João Ferreira

Polska spogląda na Antwerpię. ENCE powalczy o półfinał Majora!

FaZe Clan i Team Spirit już wczoraj zapewniły sobie miejsce w półfinale PGL Major Antwerp 2022. Ale to jeszcze nie koniec ćwierćfinałowych pojedynków, bo przed nami dwa kolejne mecze. A w jednym z nich swojej szansy na awans poszuka również ENCE, czyli skład dwóch naszych rodaków. W akcji zobaczymy ponadto również obrońców tytułu.

ENCE vs
(16:30, BO3)
Copenhagen Flames

Zespół Pawła „dychy” Dychy i Olka „hadesa” Miśkiewicza jak na razie radzi sobie w Antwerpii naprawdę dobrze. Z ośmiu spotkań, w których przyszło mu wziąć udział, przegrał zaledwie dwa, co i tak nie miało większego znaczenia w kontekście końcowego sukcesu. Co więcej, podopieczni fińskiej organizacji pozostawili w pokonanym polu tak uznanych rywali, jak przewodzący światowemu rankingowi FaZe Clan czy też Heroic, które od dawna zaliczane jest do ścisłej światowej czołówki. Dotarliśmy więc do momentu, w którym ENCE po cichu urosło do miana czarnego konia belgijskiego Majora. Już teraz Ośmiornice po wywalczeniu statusu legend mogą być z siebie zadowolone, ale nie ulega wątpliwości, że ich ambicje sięgają znacznie dalej. I, co istotne, zdają się możliwe do spełnienia.

Najpierw jednak skład naszych rodaków będzie musiał poradzić sobie z Copenhagen Flames, co wcale nie będzie należeć do zadań łatwych. Zresztą polski duet i jego koledzy przekonali się już o tym podczas trwających mistrzostw świata, bo to właśnie Duńczycy z Flames byli jedną z dwóch ekip, które pokonały ENCE. Miało to miejsce w fazie legend i nieznacznie wydłużyło drogę ENCE do play-offów.  Nie oznacza to jednak, że podopieczni Daniela „vorborga” Vorborga dzięki temu mieli łatwą drogę do awansu, gdyż ich losy ważyły się do samego końca. Zmarnowali oni bowiem dwie okazje do przypieczętowania swojej promocji, przegrywając najpierw z Teamem Spirit, a potem FaZe Clanem. Ale i oni dopięli swego, osiągając to, co nie udało im się podczas PGL Major Stockholm 2021.

Faworyt? Tym mimo wcześniejszej porażki będą gracze fińskiej organizacji, aczkolwiek decydujące znaczenie będzie mieć dyspozycja poszczególnych indywidualności. W przypadku ENCE fani tej ekipy liczyć będą na to, że świetną dyspozycję utrzymają dycha oraz Lotan „Spinx” Giladi, którzy w poprzednim etapie zawodów pod względem statystyk ustępowali jedynie Valeriemu „b1towi” Vakhovskyiego z Natus Vincere. Nieco inaczej wygląda to w przypadku Flames, którzy opierają się bardziej na kolektywie i to on będzie kluczowy. Jest on również warunkiem potencjalnego sukcesu duńskiej piątki, bo przecież to po stronie Ośmiornic znajduje się przewaga jeżeli chodzi o poziom umiejętności. Jeżeli Skandynawowie nie wyłączą z gry najgroźniejszych oponentów, to o zwycięstwo będzie naprawdę trudno.

Natus Vincere vs
(20:00, BO3)
Heroic

Kilka godzin później na serwerze zameldują się również obrońcy tytułu, czyli Natus Vincere. Podopieczni ukraińskiej organizacji szybko przebrnęli przez fazę legend, wygrywając wszystkie trzy spotkania, co jest o tyle istotne, że los bynajmniej ich nie oszczędzał. Mistrzowie świata mierzyli się bowiem kolejno z G2 Esports, BIG oraz Ninjas in Pyjamas, więc rywalami z naprawdę górnej półki. A mimo to udało im się wyjść zwycięsko z każdej z tych potyczek, dzięki czemu mają nadal szansę na pierwszy w tym roku triumf. Właśnie, pierwszy. To może wydawać się zaskakujące, ale mamy końcówkę maja, a NAVI nie wygrało jeszcze żadnego turnieju! Z pewnością zarówno fani, jak i sami gracze liczą, że podczas PGL Majora uda się to zmienić.

O to, by tak się jednak nie stało, postara się Heroic. Zespół z Danii ma za sobą wyczerpujący poprzedni etap zmagań i dopiero po pięciu meczach udało mu się sięgnąć po upragniony awans do fazy mistrzów. W międzyczasie formacja uległa zarówno Teamowi Spirit, jak i ENCE, co może świadczyć o tym, że bynajmniej nie znajduje się ona w swojej najlepszej dyspozycji. Z drugiej strony pozostawiła też w pokonanym polu G2 Esports i Team Vitality, więc… Wygląda na to, że skandynawska piątka ma po prostu problemy z ustabilizowaniem formy, a to z kolei sprawia, że trudno jednoznacznie oszacować, na co będzie ją stać podczas piątkowego meczu. Chociaż warto pamiętać, że podczas niedawnego Regional Major Rankings pokonała ona już NAVI wynikiem 2:1.

W tej sytuacji skład z regionu CIS będzie musiał liczyć nie tylko na swoją gwiazdę, Oleksandra „s1mple’a” Kostylieva, ale również i na Valeriego „b1ta” Vakhovskyiego. Zaledwie 19-letni Ukrainiec to na ten moment najlepszy z uczestników mistrzostw świata w CS:GO, a jego rating wynosi aż 1,43! Pod tym względem nastolatek nie ma sobie równych, więc dla Heroic wyłączenie go z gry może być kluczowe, chociaż nadal groźni będą wspomniany s1mple czy też Ilya „Perfecto” Zalutskiy. Z kolei w duńskim obozie wszystkie oczy zwrócone będą na Martina „stavna” Lunda. To właśnie on ma poprowadzić Heroicznych do upragnionego zwycięstwa, dzięki któremu będą oni mieli pewność, że powtórzą swój wyczyn z PGL Major Stockholm 2021 i zakończą zmagania co najmniej w czołowej czwórce.


Wszystkie mecze wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można na kanale Piotra „izaka” Skowyrskiego na Twitchu. Po więcej informacji na temat PGL Major Antwerp 2022 zapraszamy do naszej relacji, którą znaleźć można pod tym adresem.

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Bootcamp SkillFactor trwa w najlepsze!

Oto małe podsumowanie tego co wydarzyło się na bootcampie do tej pory. Pierwszego dnia na wstępie gracze odbyli warsztat z Wiktorem Bielem, specjalist...