STS
F1KU x-kom AGO ESL Pro League Season 15
fot. ESL/Adela Sznajder

ESL Challenger League już bez Polaków. AGO podzieliło los Wisły

Bieżący sezon ESL Challenger League zdecydowanie nie należy do najszczęśliwszych dla Polaków. Kilka tygodni temu z rozgrywkami pożegnała się przecież Wisła All iN! Games Kraków, a w środę los Białej Gwiazdy podzieliło x-kom AGO. A to oznacza, że w grze o ESL Pro League nie ma już żadnej z rodzimych formacji.

Throw na Nuke’u

Los Jastrzębi przypieczętowało SAW, z którym podopieczni Mikołaja „miniroxa” Michałkowa mierzyli się już półtora tygodnia temu w pierwszej serii spotkań grupowych. Wówczas polska piątka zatriumfowała 2:1, przed wczorajszym meczem były więc podstawy do optymizmu. I szybko okazało się, że był to optymizm uzasadniony, bo na wybranym przez rywali Nuke’u AGO prowadziło już 12:3 i było o krok od zgarnięcia pierwszej mapy. Ale niestety w drugiej połowie nasi rodacy kompletnie opadli z sił i nie radzili sobie w natarciu. A przeciwnicy skrzętnie tę indolencję wykorzystali i nie zatrzymali się nawet, gdy Polacy na chwilę się przełamali i zgarnęli piętnasty punkt. SAW nadal parło przed siebie i ostatecznie doprowadziło do dogrywki, w której przechyliło szalę na swoją stronę wynikiem 19:15. Być może rezultat byłby inny, gdyby z nieco lepszej strony zaprezentował się Filip „AxEcHo” Czajka – niestety testowany 16-latek zdobył zaledwie 13 eliminacji i był najsłabszym zawodnikiem na serwerze.


Odwiedź naszą relację i dowiedz się więcej o europejskim ESL Challenger League


Z nieba do piekła

Co ciekawe, na Ancient AGO odpłaciło oponentom pięknym za nadobne. Wszak na tej mapie to Portugalczycy mogli pochwalić się okazałą przewagą, która w najlepszym momencie wynosiła aż osiem punktów! Wtedy jednak nastąpił prawdziwy renesans polskiego składu, który po przejściu na stronę antyterrorystów ruszył po comeback i w efekcie rzutem na taśmę dobrnął do overtime’a. I to w nim gracze miniroxa napędzani przez wreszcie fragującego AxEcHo zatriumfowali 19:17, przedłużając swoje szanse na końcowy sukces. Tak więc o wszystkim przesądzić miało Vertigo, gdzie w pierwszej połowie żadna z ekip nie potrafiła zdominować przeciwnika i dopiero w połowie drugiej sytuacja stała się bardziej klarowna. Ale to nie była dobra informacja dla kibiców znad Wisły, bo Jastrzębie ewidentnie przespały pierwsze minuty po przerwie i chociaż później ze wszystkich sił starały się jeszcze wrócić, to na niewiele się to zdało. SAW nie miało zamiaru wypuścić z rąk korzystnego rezultatu i finalnie wygrało 16:12.

Tym samym to właśnie SAW zajęło drugie miejsce w grupie C i zapewniło sobie awans do fazy pucharowej. Z kolei AGO, podobnie jak wcześniej Wisła All iN! Games Kraków oraz ECSTATIC, może co najwyżej cieszyć się, że uniknęło baraży o utrzymanie i na pewno wystąpi w ESL Challenger League Season 42. Jeżeli zaś chodzi o 41. sezon owych rozgrywek, to więcej informacji na jego temat znaleźć można w naszej relacji, która znajduje się pod tym adresem.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Endpoint zatrudnia... zbanowanego trenera

Ban nie jest przeszkodą dla Endpoint Nowym szkoleniowcem Endpoint został bowiem Allan "Rejin" Petersen. Duńczyk w przeszłości odpowiadał m.in. za wyn...