fot. ESL/Helena Kristiansson

Ninjas in Pyjamas z kompletem zwycięstw po trzech kolejkach ESL Pro League

Po piątkowych zmaganiach w ESL Pro League Season 11 jedyną formacją bez porażki w grupie A pozostaje Ninjas in Pyjamas. Status ten stracił za to Team Vitality, natomiast po nieudanej inauguracji rozgrywek stopniowo w górę przesuwa się Astralis, legitymujące się obecnie bilansem 2-1.

NiP miało wczoraj przed sobą wcale niełatwą batalię z GODSENT. Międzynarodowy skład choć na razie nie zwyciężył ani razu, to pokazywał solidnego CS-a. I podobnie było w pierwszym piątkowym meczu, a przynajmniej do czasu. Trzeba bowiem powiedzieć, że inaugurujący spotkanie Nuke dostarczył całą masę wrażeń, a rozstrzygnięcie zapadło dopiero po 30 rundach. Odniesiony w ten heroiczny sposób triumf podziałał mobilizująco na szwedzką ekipę, która na Overpassie nie pozostawiła rywalom już żadnych złudzeń, wygrywając aż 16:4. W związku z tym dwunasta drużyna świata jest już niemal pewna udziału w play-offach EPL-a.

CZYTAJ TEŻ:
Fatalna postawa Envy. Zespół MICHA kończy pierwszą fazę Flashpointa bez wygranej

Przed wczorajszą kolejką bezbłędne w grupie A było również Vitality, jednak Francuzi z uwagi na porażkę z Teamem Spirit pożegnali się z pierwszą lokatą w swoim zbiorze. Początkowo nic jednak nie zapowiadało takiego obrotu spraw – Inferno bez większych problemów trafiło na konto ekipy znad Sekwany. Problemy pojawiły się dopiero na Duście2, które gładko wygrała drużyna z regionu CIS. Co ciekawe, absolutnie beznadziejnie wypadł na tej lokacji najnowszy nabytek TV, Kévin „mistuaaa” Rabier. 17-latek na drugiej mapie nie wykręcił wszak ani jednego fraga! Na decydującym Overpassie jego postawa była już znacznie lepsza, ale i to nie wystarczyło, bo dobrze dysponowana rosyjsko-ukraińska piątka przechyliła szalę na swą korzyść.

W hicie wieczoru ponownie zobaczyliśmy graczy Astralis, którzy stoczyli naprawdę wyjątkowo interesującą batalię z ENCE. Finowie mimo zaliczenia swojej trzeciej porażki w tej kampanii walczyli z będącym w dużo lepszej formie rywalem jak równy z równym. Aleksi „allu” Jalli i koledzy wyrwali przeciwnikom wygraną na Inferno, triumfując tam po zażartej walce. Wcześniej niewiele mniej emocji przyniósł otwierający mecz Dust2 zakończony triumfem Duńczyków. Ci dopięli swego także na decydującej lokacji, jaką był Overpass i mimo problemów ostatecznie zapisali na swoje konto drugie zwycięstwo w bieżącym sezonie, w związku z czym przesunęli się już na pozycję wicelidera grupy, którą współdzielą z dwoma innymi składami.

Komplet piątkowych wyników prezentuje się następująco:

20 marca

Grupa A

14:00 Ninjas in Pyjamas 2:0 GODSENT
Nuke 16:14
Overpass 16:4
18:00 Team Vitality 1:2 Team Spirit
Inferno 16:9
Dust2 5:16
Overpass 13:16
22:00 Astralis 2:1 ENCE
Dust2 16:13
Inferno 14:16
Overpass 16:10

Po więcej informacji na temat 11. sezonu ESL Pro League zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
PERKZ, G2 Esports, LEC 2020 Spring Split

G2 i Fnatic w play-offach LEC, Rogue bliżej awansu – i to mimo porażki

Nie było łatwo, ale udało się. Za nami pierwszy dzień League of Legends European Championship rozgrywany online i choć nie obyło się bez problemów tec...

>