fot. DreamHack/Stephanie Lindgren

FURIA wyrzuca MIBR za burtę ESL Pro League

Pierwotnie MIBR miał w ogóle w ESL Pro League nie być, bo przecież zespół ten zdecydował się na udział we Flashpoincie. Z czasem jednak Latynosi powrócili, skuszeni szansą na zdobycie dodatkowych rankingowych punktów, ale minionej nocy ich przygoda dobiegła końca. Za burtę rozgrywek wyrzuciła ich FURIA Esports.

FURIA Esports 2:0 MIBR
Vertigo 16:4 Mirage 16:14  Inferno 

Brazylijskie derby rozpoczęły się na Vertigo, które było wyborem MIBR. Na serwerze jednak w ogóle nie było tego widać, bo to FURIA rozdawała karty. Zresztą, nie ma co owijać w bawełnę – podopieczni Nicholasa „guerriego” Nogueiry miażdżyli swoich oponentów pod praktycznie każdym względem i tylko raz pozwolili sobie na chwilę słabości. Miało to miejsce jeszcze pod koniec pierwszej połowy, gdy Gabriel „FalleN” Toledo i spółka zgarnęli aż trzy rundy z rzędu. Niemniej to byłoby na tyle, jeśli chodzi o osiągnięcia 19. formacji świata. Podczas tej potyczki dopisała ona do swojego dorobku jeszcze tylko jedno oczko, podczas gdy pozostałe punkty padły łupem FURII. Nic więc dziwnego, że finalnie zespół ten zatriumfował na pierwszej mapie aż 16:4, stawiając poważny krok na drodze do awansu.

CZYTAJ TEŻ:
Fnatic w finale europejskiej Pro Ligi! Faza pucharowa nie dla Na`Vi

Na Mirage’u nie było jednak już tak łatwo. Tam MIBR w końcu się postawił, chociaż nadal miał problemy z regularnością, co przełożyło się na wyrównaną pierwszą część starcia. Obie piątki szły ze sobą łeb w łeb, co wyraźnie promowało FURIĘ – wszak to właśnie ta drużyna grała wówczas po teoretycznie trudniejszej stronie. Niemniej po przerwie stan zawieszenia utrzymał się, bo nadal ani jedni, ani drudzy nie potrafili na dłużej narzucić oponentom swoich warunków. Zamiast tego notowali oni krótkie serie zwycięstw, które w końcowym rozrachunku niewiele zmieniały, bo gdy tylko pierwsza ekipa delikatnie odskakiwała, druga zaraz skracała dystans. I tak to trwało aż do 30. rundy i wydawało się, że o wszystkim przesądzi dopiero dogrywka. Ale tak się nie stało, go gracze guerriego rzutem na taśmę przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrywając 16:14.

Po więcej informacji na temat 11. sezonu ESL Pro League zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

izak pierwszy, pasha tuż za podium. Za nami turniej streamerów w VALORANTA

Zakończył się turniej streamerów w nową strzelankę od Riot Games. Po dwóch dniach zmagań i dwunastu rozegranych w sumie pojedynkach na najwyższym stop...