STS
fot. ESL/Adam Łakomy

Zagubiony mecz ENCE, finał w Ameryce Południowej. Kolejny dzień Road to Rio przed nami

W niedzielę Ameryka Północna odpoczywa. Ale tylko ona – Europa i Ameryka Południowa kontynuują bowiem zmagania w ramach ESL One Road to Rio. Ba, na tym drugim kontynencie poznamy nawet zwycięzcę, gdyż do rozegrania pozostał tam już tylko mecz finałowy. Zacznijmy jednak od Starego Kontynentu, gdzie wyjątkowo odbędą się cztery mecze. Wszystko dlatego, że do […]

W niedzielę Ameryka Północna odpoczywa. Ale tylko ona – Europa i Ameryka Południowa kontynuują bowiem zmagania w ramach ESL One Road to Rio. Ba, na tym drugim kontynencie poznamy nawet zwycięzcę, gdyż do rozegrania pozostał tam już tylko mecz finałowy.

Zacznijmy jednak od Starego Kontynentu, gdzie wyjątkowo odbędą się cztery mecze. Wszystko dlatego, że do wcześniej ogłoszonej trójki dokooptowano zaplanowany pierwotnie na sobotę pojedynek ENCE z Teamem Heretics. Ten jednak nie mógł się wczoraj odbyć, gdyż Finom dały się we znaki problemy z internetem. I to nie problemy tylko w obrębie drużyny, ale na skalę krajową. Niemniej wygląda, że dziś wszystko będzie już w porządku i dwie niepokonane na razie formacje będą mogły zmierzyć się ze sobą.

CZYTAJ TEŻ:
Zespół MICHA gromi Yeah, Fnatic lepsze od Astralis!

Potem przejdziemy do znanych już wcześniej potyczek. W akcji zobaczymy m.in. mousesports, które postara się zapomnieć o niespodziewanej porażce z Movistar Riders. Pytanie tylko, czy na takie zapomnienie popularnym Myszom pozwoli ich najbliższy rywal, North, który również nie zdobył jeszcze punktów? Po jednej wygranej na koncie mają natomiast G2 Esports i FaZe Clan. Drużyny te mają chrapkę na fotel lidera grupy B, ale tylko jedna z nich będzie mogła go dziś zająć. No chyba, że szyki popsuje im wspomniane Movistar, które ma szansę dołożyć do swojego dorobku drugi triumf z rzędu, ale najpierw będzie musiało poradzić sobie z c0ntact Gaming.

Ten tydzień zakończy finałowe starcie w Ameryce Południowej. Naprzeciwko siebie staną niepokonane jak dotychczas BOOM Esports oraz Isurus, które swoją przygodę z play-offami zaczęło od półfinału. Oczywistym faworytem tej potyczki będą Brazylijczycy, zwłaszcza że w tym roku dwukrotnie rozprawili się już ze swoimi rywalami z południa kontynentu. A o co w ogóle toczy się walka? Otóż o 1600 punktów w rankingu, na którego bazie rozdawane będą potem miejsca na ESL One Rio 2020 Major Championship.

Niedzielny harmonogram prezentuje się następująco:

26 kwietnia

Europa

15:00 Team Heretics vs ENCE BO3
15:00 North vs mousesports BO3
18:30 G2 Esports vs FaZe Clan BO3
18:30 Movistar Riders vs c0ntact Gaming BO3

Ameryka Południowa

22:00 Isurus vs BOOM Esports BO3

Wybrane mecze wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można na kanale Polsat Games. Po więcej informacji na temat ESL One Road to Rio zapraszamy do naszych relacji dla dywizji europejskiej oraz północnoamerykańskiej, do których przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Zespół MICHA gromi Yeah, Fnatic lepsze od Astralis!

Team Envy z pierwszym zwycięstwem w ramach ESL One Road to Rio. Zespół, którego członkiem jest Michał "MICHU" Müller, w nocy z soboty na niedzielę pok...