ARCY
fot. ESL/Adam Łakomy

Koniec krótkiej przygody HONORIS w szóstym tygodniu Home Sweet Home Cup

Zaledwie dwa mecze trwała przygoda HONORIS w ramach szóstej edycji internetowego turnieju Home Sweet Home Cup. Formacja znad Wisły musiała bowiem uznać wyższość portugalsko-hiszpańskiego sAw, a jako że rozgrywany popołudniową porą mecz był tym decydującym o być albo nie być w zawodach, polski skład pożegnał się z imprezą.

HONORIS 1:2 sAw
Vertigo 16:13 Train 5:16 Nuke 9:16

Po myśli ekipy Wiktora „TaZa” Wojtasa ułożyła się jedynie batalia na Vertigo. Tam nasi rodacy rozpoczęli od mocnego uderzenia, inkasując kilka kolejnych punktów po stronie atakującej. Ale i przeciwnicy nie chcieli pozostawać dłużni i ukąsili jeszcze przed przerwą, redukując straty do zaledwie jednego oczka. Druga odsłona gry była niczym kalka wydarzeń sprzed kilkunastu minut. Ponownie lepszy początek zaliczyło HONORIS, jednak i tym razem w dalszych fragmentach meczu napotkało spory opór ekipy z Półwyspu Iberyjskiego. Ostatnie słowo należało jednak do drużyny Filipa „NEO” Kubskiego – Polacy triumfowali wynikiem 16:13.

CZYTAJ TEŻ:
Lanie w czwartkowy poranek. HONORIS bez szans w starciu z Endpoint

Na kolejnych dwóch arenach tak kolorowo już nie było. Szczególnie boleśnie Polacy otworzyli zmagania na Trainie, po kilku minutach tracąc do rywali aż osiem oczek. Jakby tego było mało, konkurenci zadali przed zmianą stron jeszcze jeden solidny cios i w efekcie przerwę spędzili w bardzo komfortowej sytuacji. HONORIS nie stać było na żaden zryw i druga mapa wpadła na konto sAw. Podobnie jak i trzecia, choć ta przynajmniej w nieco łagodniejszych okolicznościach. Do pewnego momentu TaZ i kompani podejmowali w miarę równorzędną walkę na Nuke’u, choć sześć punktów zdobytych po stronie CT nie mogło szczególnie przestraszyć rywali. Bo z kolei, gdy rywale zajęli się defensywą, przewaga stała się jeszcze wyraźniejsza. W takich okolicznościach Polacy zmuszeni byli wywiesić białą flagę.

HONORIS było jedyną w pełni polską formacją w tej odsłonie Home Sweet Home. Na razie jednak nowa organizacja na esportowej mapie naszego kraju zaliczyła falstart, bo przed tygodniem także po dwóch meczach pożegnała się z piątym tygodniem internetowej imprezy.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

SZPERO: Czuję powiew świeżości, bardzo potrzebnej po dość statycznym okresie w mojej karierze

Postaci takiej jak Grzegorz "SZPERO" Dziamałek polskim fanom Counter-Strike'a raczej nie trzeba przedstawiać. Weteran krajowej sceny od jesieni 2019 r...

>