Inspired, Rogue, LEC 2020 Spring Split
fot. Riot Games/Michał Konkol

Świetne wejście Polaków w fazę grupową Worlds – dwa mecze, dwie wygrane

Jeśli już w pierwszym dniu fazy grupowej Worlds liczyliście na ogromną dawkę emocji, mogliście się trochę przeliczyć. Na ekscytujące pojedynki musieliśmy się trochę naczekać, bo przez długi czas oglądaliśmy jednostronne spotkania. W znacznie lepszych nastrojach są pewnie ci, którzy nad wrażenia meczowe stawiają wspieranie swojego regionu. Dziś obie drużyny z Europy (a co za tym idzie, zespoły z naszymi rodakami w składach) odniosły zwycięstwo.

Po pierwsze punkty w fazie grupowej Worlds sięgnęło Top Esports, które w niewiele ponad pół godziny rozprawiło się z FlyQuest. Następnie w bardzo podobnym stylu (i w tym samym czasie potrzebnym do wygranej) DRX zwyciężyło Unicorns of Love, dzięki czemu po pierwszym dniu zmagań to reprezentanci Chin i Korei Południowej przodują w grupie D, co z pewnością dodaje smaczku poniedziałkowemu starciu, w którym TES i DRX staną po obu stronach Summoner’s Riftu.

Wróćmy jednak do tego, co działo się dzisiaj. W trzecim sobotnim meczu wreszcie mogliśmy zobaczyć Polaków na Worlds 2020, bo Rogue Oskara „Vandera” Bogdana i Kacpra „Inspireda” Słomy zmierzyło się z PSG Talon. Na twarzach fanów znad Wisły wiele razy mógł zagościć uśmiech, bo Łotrzyki zmiażdżyły drużynę zakwalifikowaną z play-inów, czego najlepszym dowodem może być wynik 16:0 w zabójstwach w momencie eksplozji Nexusa. Ekipa naszych rodaków współdzieli tym samym pierwsze miejsce w grupie C z Damwon Gaming, które w zaledwie 25 minut rozgromiło JD Gaming.

CZYTAJ TEŻ:
Rogue miażdży PSG Talon na inaugurację grupy B Worldsów 2020

Dopiero piąty dzisiejszy mecz był bardziej zacięty – choć z początku prowadziło Gen.G, to raz po raz LGD podejmowało rękawicę i nie pozwalało rywalom na łatwe skończenie gry. Mało tego, po niemal kompletnej anihilacji w okolicach Barona ekipa z Chin jako pierwsza zniszczyła inhibitor, ale ostatnie słowo należało do Gen.G, które po trzech kwadransach wreszcie postawiło kropkę nad i. Podobnie sprawa miała się z ostatnim dzisiejszym meczem, w którym Fnatic błyskawicznie przelało pierwszą krew, lecz nie było w stanie wysunąć się na wyraźne prowadzenie. Dopiero po zabiciu drugiego Barona i wyeliminowaniu większości rywali Oskar „Selfmade” Boderek i spółka mogli cieszyć się z wygranej.

Wyniki wszystkich dzisiejszych meczów:

3 października
10:00 FlyQuest 0:1 Top Esports BO1
11:00 Unicorns of Love 0:1 DRX BO1
12:00 Rogue 1:0 PSG Talon BO1
13:00 DAMWON Gaming 1:0 JD Gaming BO1
14:00 Gen.G 1:0 LGD Gaming BO1
15:00 TSM 0:1 Fnatic BO1

Kolejne mecze Worlds 2020 czekają nas już jutro od 10:00. Na początek niedzielnych zmagań w szranki staną ekipy ze zbioru oznaczonego literą A – najpierw Team Liquid sprawdzi formę Machi Esports, a wkrótce po tym G2 Esports Marcina „Jankosa” Jankowskiego podejmie Suning. Jutro również w akcji zobaczymy drużyny z grup B oraz C, a więc przed nami aż trzy mecze z udziałem naszych rodaków. Po więcej informacji dotyczących Worlds 2020 zapraszamy do naszej relacji tekstowej, gdzie znajdziecie m.in. pełny harmonogram fazy grupowej oraz aktualną klasyfikację.

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Selfmade, Fnatic, LEC 2020 Spring Split

Fnatic zaczyna Worldsy od zwycięstwa. Selfmade i spółka ograli TSM!

Na koniec sobotnich zmagań na Mistrzostwach Świata League of Legends 2020 Fnatic po emocjonującej rywalizacji pokonało Team SoloMid. TSM...